Koty Pani Marzenki

Aktualizacja: 22.07.2017

Po dość długiej przerwie odwiedziliśmy znów koty Pani Marzenki :)
Piątka kocich seniorów czuje się całkiem nieźle. Mimi, która w styczniu przeszła operację usunięcia kamieni z pęcherza też doszła już do siebie – mimo to nadszedł czas by kontrolnie zbadać krew stadka. Przy problemach z nerkami trzeba to robić naprawdę regularnie, by niczego nie przegapić.
Przy okazji wizyty przywieźliśmy też troszkę jedzenia dla piwnicznych mruczków, które Pani Marzenka dokarmia.
Teraz trzymamy kciuki za dobre wyniki piątki domowych kotów. I za Panią Marzenkę – by miała siłę nadal tak dobrze opiekować się swoim stadkiem :)
Tradycyjnie – dziękujemy gorąco Pani Sylwii i Pani Agacie za stałe wspieranie kotów Pani Marzenki.

Gdyby ktoś jeszcze zechciał przekazać grosik dla Mimi, Lali, Maniany, Malwinki i Mirona będziemy wdzięczni za darowizny na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna koty p. Marzenki
Za każdy datek dziękujemy z całego serca!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

 

Aktualizacja: 17.01.2017 r.

Koty Pani Marzenki to już nie podlotki a dojrzałe, stateczne mruczki – niestety – nie wolne od zdrowotnych problemów. Trójka z nich ma chore nerki, pozostała dwójka – problemy z pęcherzem. Całe stadko musi więc przechodzić okresowe badania kontrolne – i na takie właśnie badania umówiliśmy się na grudzień. Niestety – wyniki znów nie były najlepsze – a najstarsza, niemal 14-letnia Mimi, która równo rok temu przeszła zabieg usunięcie kamienia z pęcherza – znów zaczęła się gorzej czuć. Panią Marzenkę bardzo zaniepokoiły problemy Mimi z siusianiem i ślady krwi w kuwecie – pojechała więc na USG, które potwierdziło obawy. Mimi znów miała kamienie – tym razem 3 i trzeba je było usunąć operacyjnie. Operacja odbyła się 11 stycznia. Kamienie udało się wyjąć, jednak zabieg bardzo obciążył niemłodą już kicię. Jest słaba, nie ma apetytu, a próby karmienia wywołują u Mimi wymioty.  Pani Marzenka bardzo się o nią martwi – a my wraz z nią. W poniedziałek kotka pojechała na kontrolę do Pani doktor, Dostała antybiotyk, leki przeciwzapalne i lekkostrawną dietę. Na razie ma „wolne” od karmy nerkowej, którą je na stałe – teraz musi się wzmocnić i dojść do siebie po poważnym, jak na jej wiek, zabiegu. Mamy nadzieję, że jej stan się będzie z każdym dniem poprawiał. Bardzo prosimy o kciuki za delikatną Mimi – by odzyskała apetyt i szybko wróciła do formy.
Będziemy też wdzięczni za wsparcie finansowe dla kotów Pani Marzenki. Dzięki stałej pomocy dwóch cudownych pań – Pani Sylwii i Pani Agacie – mamy trochę środków dla tego stadka, ale nie wystarczą one na opłacenie wszystkich ostatnich badań i zabiegów. Prosimy więc gorąco o wsparcie. Wpłat dla tej piątki kocich seniorów: Mimi, Lali, Maniany, Malwinki i Mirona można dokonywać na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

w tytule wpisując: darowizna koty p. Marzenki

Za każdy datek dziękujemy z całego serc!

Aktualizacja: 03.11.2016 r.

Przedwczoraj odwiedziliśmy Panią Marzenkę i jej stadko seniorów. Koty czują się dobrze, Systematyczne leczenie i troskliwa opieka dają efekty i 5-tka mruczków – mimo, że schorowana i z nerkowymi kłopotami – jakoś się trzyma. Tradycyjnie – nie chciały się z nami spoufalać, a Miron uciekł pod wannę. Udało nam się za to skraść kilka głasków Manianie. Na grudzień umówiliśmy kontrolne badania krwi części z nich – by monitorować stan nerek. Mamy nadzieję, że wyniki będą dobre.
Wielokrotnie już pisaliśmy, że Pani Marzenka to osoba o ogromnym sercu dla zwierząt. Poza swoją piątką kocich domowników, opiekuje się też kotami piwnicznymi. W tej chwili jest ich czwórka. Przywieźliśmy im trochę suchej karmy, a Pani Marzenka pochwaliła się swoimi zakupami dla nich. Widząc te zakupy jesteśmy pewni, że żyje im się całkiem fajnie
Jak zawsze – dziękujemy gorąco Pani Agacie i Pani Sylwii za pomoc dla kotów Pani Marzenki. Dzięki tej pomocy możemy od czasu do czasu wesprzeć drogą diagnostykę i leczenie tej kociej ekipy.


Aktualizacja: 13.04.2016

Dawno nie pisaliśmy o tym stadku seniorów – poprawiamy się więc.
Tym razem postanowiliśmy nie pisać wiele od siebie – a zacytować samą Panią Marzenkę – bo te słowa skierowane są do Wszystkich, którzy kotom Pani Marzenki pomagają.
„Moja 13-to letnia Mimi jest już dwa miesiące po operacji wyjęcia kamienia z pęcherza moczowego. Mimo, że jest chora na niewydolność nerek czuje się dobrze. Bez operacji już by nie żyła, a tak biega za piłeczkami i cieszy się życiem i ja patrząc na nią czuję wdzięczność za okazaną pomoc.
Niestety – cała 5-tka moich kotów jest chora ( 3 kotki – w tym Mimi – mają chore nerki, dwie „dzikuski” – kłopoty z pęcherzem) Opieka nad nimi nie jest prosta, ale dzięki Waszej pomocy udaje mi się utrzymać je już 1,5 roku. Bardzo za tę pomoc dziękuję, pozdrawiam Opiekunki wirtualne moich kotków i wszystkich, którzy im pomogli”
Minęły już 4 miesiące od ostatnich badań stadka Pani Marzenki – teraz badania trzeba powtórzyć, bo przy chorych nerkach trzeba dość często kontrolować stan zdrowia zwierzaków. W najbliższych dniach pani Marzenka pojedzie więc ze swoimi kotami na badania krwi i moczu – a my postaramy się pokryć koszty tych badań.
Poprosimy o kciuki za stadko
a gdyby ktoś zechciał przekazać kotom Pani Marzenki grosik wsparcia – nie odmówimy.


Darowizny można przekazywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna Koty Pani Marzenki

Bardzo dziękujemy za pomoc tym seniorom!

Aktualizacja: 24.01.2016

Pani Marzenka ostatnio nie ma łatwo. Koty chorują, a i sama Pani Marzenka przeszła niedawno dość poważne załamanie zdrowotne, co nie poprawiło nastroju. Na szczęście Pani Marzenka powoli dochodzi do siebie, koty jednak wciąż chorują. Niespełna 3 tygodnie temu pojechaliśmy z kotami Pani Marzenki na kontrolne badania krwi. Stan kocich nerek nie poprawił się niestety – ale też nie jest dużo gorzej niż było – a to jest pocieszające. Najgorzej sprawa wygląda z 13-letnią koteczką Mimi. Mimi choruje na nerki, do tego doszły kłopoty z pęcherzem. USG wykazało w pęcherzu kamień wielkości 0,91 x 0,29 cm. Kamień jest bardzo duży i nie można go zostawić w pęcherzu – Pani Doktor zdecydowała usunąć go operacyjnie. Zabieg zaplanowany jest na poniedziałek 25 stycznia – będzie poważny i dość niebezpieczny – choćby z uwagi na chore nerki, dla których narkoza będzie sporym obciążeniem. Niestety – trzeba podjęć ryzyko.
Odwiedziliśmy stadko Pani Marzenki przywożąc troszkę nerkowej karmy, zdjęć jednak nie bardzo udało się zrobić ;( Koty nigdy chętnie nie pozowały obcym – a teraz są dodatkowo zestresowane ciągłym podawaniem im leków – nic dziwnego więc, że stronią od kontaktu z ludźmi.
Bardzo dziękujemy Osobom, które regularnie wspierają koty P. Marzenki – ich dwóm Wirtualnym Opiekunkom  i stałym Darczyńcom, którzy o tych seniorach pamiętają – dzięki Wam możemy otoczyć je opieką i troszkę pomóc Pani Marzence. Niestety – koszty leczenia stadka są spore – sama jutrzejsza operacja Mimi będzie kosztowała ok 200 zł – dlatego – gdyby ktokolwiek zechciał dorzucić grosik do sakiewki kotów Pani Marzenki – będziemy bardzo wdzięczni.
Wpłat można dokonywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna koty p. Marzenki

Kociki można też wspomóc, licytując Kotylionki na naszych aukcjach: http://charytatywni.allegro.pl/listing?query=dla%20kot%C3%B3w%20p.Marzenki&scope=all

Za każdy datek najserdeczniej dziękujemy.
Prosimy też – trzymajcie kciuki za Mimi. My będziemy trzymać z całych sił.

Aktualizacja: 20.10.2015

W miniony weekend znów odwiedziliśmy Panią Marzenkę i jej 5 kotów. Przywieźliśmy im troszkę karmy nerkowej, którą otrzymaliśmy w darze od Pani Sylwii (3 koty Pani Marzenki chorują na nerki) oraz troszkę puszek urinary dla Lali, która ma problemy z pęcherzem. Koty Pani Marzenki przeszły ostatnio kontrolne badania krwi, które sfinansowaliśmy dzięki Państwa wparciu – wyniki niestety nie są dobre – mimo leczenia nie jest najlepiej – choć nie pogorszyło się znacznie od ostatnich badań – a to cieszy. Mieszkanie Pani Marzenki zamieniło się troszkę w koci szpital – a szafka kuchenna przypomina półkę apteczną – tyle tam leków i specyfików dla nerkowców. Podawanie leków i kroplówek nie jest łatwe – ale Pani Marzenka daje radę – bardzo dba o swoich kocich przyjaciół – podaje kroplówki, leki, dopaja, podsuwa jedzonko, namawia i prosi. Chciałaby, by pozostali z Nią jak najdłużej.
My też bardzo tego chcemy.
Jak zawsze – dziękujemy Darczyńcom i Wirtualnym Opiekunom, dzięki którym możemy to stadko objąć częściową choć opieką
a gdyby ktokolwiek zechciał przekazać dla nich jakiś grosik – będzie nam bardzo miło.

Wpłat można dokonywać na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna Koty Pani Marzenki

a teraz kilka fotek z ostatniej naszej wizyty.
Kotulce niezbyt były zachwycone zainteresowaniem – chorują, więc niechętnie przyjmują gości.

Aktualizacja: 06.06.2015

Mimo długiego weekendu – w piątek odwiedziliśmy Panią Marzenkę i jej podopiecznych. Przywieźliśmy sporo saszetek feliksa, bo choć kocie stadko staruszków powinno być na diecie weterynaryjnej – to troszkę urozmaicenia na pewno im nie zaszkodzi :)
Koty są zadbane i szczęśliwe, choć wciąż mają kłopoty ze zdrowiem. Choroby nerek i pęcherza to bardzo poważne schorzenia i wyleczyć ich się nie da – można jednak starać się przedłużać kocie życie i odpowiednio dobranymi lekami, częstymi kontrolami u weterynarza sprawić, że życie to będzie komfortowe i spokojne. To właśnie stara się robić Pani Marzenka – a my – w miarę naszych możliwości – próbujemy jej w tym pomóc.
Pani Marzenka żyje z kartką i ołówkiem w ręku… Na siebie wydaje tyle, ile musi ( często nawet mniej niż powinna ) – resztę jej skromnej emerytury zabierają wydatki na ukochane koty – na jedzenie, leki, badania… Pieniędzy brakuje, wciąż jest ich za mało, a potrzeb zbyt wiele. Pani Marzenka stara się zapewnić swoim pupilom wszystko czego potrzebują – niestety – przy dwóch nerkowych kotach i pozostałej trójce z problemami z pęcherzem – nie jest to łatwe… Pani Marzenka próbuje sama sobie radzić – prosi o pomoc jedynie w sytuacjach wyjątkowych… Ostatnio jednak kocie wydatki są zbyt wielkie dla jednej dobrej duszy z niewielką emeryturą…
W poniedziałek 3-ka z kociej ferajny jedzie na kontrolne badania krwi – przy chorobach nerek te badania trzeba powtarzać bardzo regularnie i często, całą piątkę czekają też badania moczu – bo wciąż zdarzają im się wpadki kuwetkowe. A potem trzeba będzie kupić kolejne leki i kolejną porcję weterynaryjnej karmy… Prosimy z całego serca o pomoc dla kotów Pani Marzenki – dziękując jednocześnie dwóm cudownym osobom – Pani Sylwii i Pani Agaty – które adoptowały to kocie stadko wirtualnie.
Będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Wpłat można dokonywać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna Koty P. Marzenki

Aktualizacja: 20.04.2015 r.

Kotom Pani Marzenki staramy się pomagać od dawna. Teraz to kocie stadko potrzebuje naszej pomocy chyba jak nigdy dotąd. Trzy tygodnie temu odeszła Tola – czarno biała półdzikuska, która przed obcymi uciekała – panią Marzenkę jednak obdarzała miłością i bezgranicznym zaufaniem. Odeszła na raka płuc. Nic nie dało się zrobić…
Pozostało ich 5 : Miron – duży, 9-letni burasek z białymi znaczeniami, 13-letnia czarno-biała Mimi, 11-letnia burasia Maniana oraz dwie półdzikuski : biało-bura Lala i Malwinka. Żaden z kotków nie jest już młodzieńcem, wszystkie mają kłopoty ze zdrowiem, wszystkie są jednak kochane, a Pani Marzenka troszczy się o nie chyba bardziej niż o samą siebie…
Miron od pół roku cierpi na biegunki, Mimi wciąż zapada na trudne do wyleczenia infekcje, Maniana ma kłopoty z brzuszkiem. Cała trójka odwiedziła niedawno lecznicę i przeszła kontrolne badania krwi i moczu. Wyniki nie są dobre. Miron i Maniana mają podwyższoną kreatyninę, wszystkie mają piasek w moczu i bardzo wysokie ph. Wszystkie muszą zostać poddane leczeniu i dalszej diagnostyce – a Miron i Mimi powinny mieć zrobione usg brzuszka…  Jakby tego było mało – Lala wciąż bardzo kaszle – została odrobaczona – nie zlikwidowało to jednak jej dolegliwości – problem więc musi leżeć głębiej. Też trzeba to sprawdzić.
Pani Marzenka nie udźwignie tak dużych wydatków – prosimy więc gorąco o pomoc dla kotów. Dzięki dobroci dwóch Pań – Pani Sylwii i Pani Agaty, które adoptowały wirtualnie to kocie stadko – będziemy mogli raz na 2 miesiące kupić im karmę weterynaryjną, której potrzebują przy swoich dolegliwościach. Badania to jednak ogromny wydatek – dlatego prosimy o wparcie. Pomóżmy Pani Marzence w wyleczeniu Jej ukochanych kotów, by bez cierpienia i bólu mogły się cieszyć z tego, co mają. A mają bardzo wiele – przyjazny dom pełen miłości i opiekę kochającej osoby 24 godziny na dobę.

Wpłat dla kotów Pani Marzenki można dokonywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule wpisując: darowizna koty p. Marzenki

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

lub licytując KOTYlionki na aukcjach charytatywnych: http://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=273&query=marzenki

Aktualizacja: 18.12.2014

Dawno nie pisaliśmy o kotach Pani Marzenki. Niestety – nie działo się tam najlepiej. 3 miesiące temu – po długiej walce z cukrzycą odszedł Kubuś – cudny krówek o ujmującym charakterze. Pani Marzenka bardzo ciężko zniosła jego stratę. Życie jednak toczy się dalej – a na naszej drodze wciąż stają nowe wyzwania, nowe sprawy, nowi potrzebujący. Pani Marzenka więc znów pochyliła się nad biedną wychudzoną, ok 10-letnią koteczką, która zamieszkała w piwnicy jej bloku – zabrała ja do domu i otoczyła opieką. To było 2 miesiące temu. Dziś Lala wygląda już znacznie lepiej, kocha wylegiwanie się na słońcu na parapecie i z dnia na dzień staje się bardziej ufna w stosunku do człowieka. Chyba wie, że zawdzięcza Pani Marzence życie…

 


Reszta kociej ferajny zaakceptowała nową rezydentkę – nie ma może między nimi jeszcze wielkie miłości – ale nawiązano nić porozumienia ;) Stadko 6-ciu rezydentów żyje więc sobie zgodnie, choć nie lubi wizyt obcych. Każdy z kotów ma swoje ulubione miejsca i zwyczaje – nie są to już najmłodsze koty, więc większość czasu spędzają na spaniu w różnych zakątkach mieszkania. Malwinka ukochała kaloryfer – tam jest najcieplej a fajnie jest zimą nie marznąc ;) Mimi lubi siedzieć na półce i mieć na wszystko oko, Miron okupuje łazienkę, Lala parapet, a Marianek najchętniej nie odstępowałby miski z jedzeniem – co niestety widać po jego figurze :( Tola jest najbardziej nieufna ze wszystkich i nie lubi się pokazywać obcym.
Przed świętami odwiedziliśmy ich i przywieźliśmy jedzonko – Pani Marzenka jest emerytką i z emerytury nie wystarcza niestety pieniążków na wszystkie ludzkie i kocie potrzeby. A koty potrzebują… Kocie stadko u Pani Marzenki nie jest już młode – średnia wieku to 11-12 lat – nie brakuje więc problemów zdrowotnych. Koty powinny jeść karmę wspomagającą pęcherz, bo zdarzają im się często infekcje i zapalenia, Marianek powinien schudnąć… Wszystkie powinny odwiedzić kociego doktora i przejść badania, bo dawno ich nie miały, a powinny – choćby z racji wieku…
Gdyby ktokolwiek więc zechciał wspomóc kocich seniorów u Pani Marzenki – będziemy ogromnie wdzięczni za wpłaty dla nich.
Darowizny można przekazywać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
 Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
 ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
 03-772 Warszawa
tytułem: darowizna koty P. Marzenki

My zapewniliśmy im pełna miseczkę na święta. Może uda się dzięki Państwu zapewnić im stała pomoc i opiekę kociego doktora. Bardzo byśmy tego chcieli…

Aktualizacja: 14.04.2014 r.

Dawno nie pisaliśmy o Pani Marzence i jej kocich podopiecznych – co nie znaczy, że o nich zapomnieliśmy. Koty Pani Marzenki cały czas korzystają z naszego wsparcia – pomagamy w sfinansowaniu badań i leczenia – niedawno też odwiedziliśmy je przywożąc kolejny worek karmy Sanabelle Urinary :) Koty ją polubiły, chętnie ją jedzą, co troszkę poprawiło ich problemy z siusianiem.
Koty Pani Marzenki nie są już najmłodsze – potrzebują więc większej uwagi niż młode koty, potrzebują też regularnych badań – zwłaszcza przemiły, biało bury Kubuś, który cierpi na cukrzycę – dla niego regularne wizyty w lecznicy są koniecznością. Pani Marzenki nie stac na tak częste i duże wydatki -  nadal więc będziemy się starali pomagać Jej kotom. Zwłaszcza, że Pani Marzenka dokarmia jeszcze całkiem spore stadko piwnicznych i osielowych mruczków.
Kilka fotek z wizyty ;) – koty Pani Marzenki – mimo, że do swojej Opiekunki przywiązane ogromnie – w stosunku do obcych wolą zachowac dystans – fotki więc ” z oddalenia” ;)

Jeśli chcieliby Państwo wesprzeć nas w naszych działaniach statutowych – zachęcamy do przekazywania darowizn. Bo tylko dzięki Darczyńcom możemy robić to, co robimy.

Aktualizacja: 08.12.2013 r.

Pisaliśmy już o Pani Marzence i jej stadku, teraz chcielibyśmy znów poprosić Państwa o pomoc dla nich.
Pani Marzenka to bardzo ciepła, życzliwa i dobra osoba, o wielkim sercu dla zwierząt, zakochana w swoich czworonożnych przyjaciołach. W Jej mieszkaniu na każdym kroku widać dbałość o podopiecznych – wszędzie są schowki, posłanka, miseczki – wszystko po to, by koty miały wygodnie i bezpiecznie, by czuły się dobrze. Wszędzie też widać zdjęcia kocich piękności, są też zdjęcia tych czworonogów, które odeszły, a które były częścią życia Pani Marzenki. Widać, że były kochane, pamięć o nich wciąż jest żywa, a Pani Marzenka wspomina je z czułością i rozrzewnieniem. Mijający rok nie był łatwy dla Pani Marzeny i jej podopiecznych – odeszły dwa z Jej 9-ciu domowych kotów – jeden – po długim leczeniu – odszedł na nerki, drugi – mimo operacji i prób ratowania – przegrał walkę z nowotworem:( Pozostała 7-mka. Zadbana – na miarę możliwości, dobrze odżywiona i otoczona miłością – ale i ta 7-mka też ma swoje problemy… Jeden kocurek ma cukrzycę, jeden jest zbyt otyły i wymaga odchudzania, jeden choruje na nerki, niemal wszystkie mają problemy z pęcherzem i piasek w moczu. Zdarza się, że posikują poza kuwetę.  Potrzebują specjalistycznej karmy, badań, leczenia. Ale Pani Marzenka nie ma na to środków :( ledwie wiąże koniec z końcem, stara się, jak może, ale realia są nieubłagane… Bardzo chcielibyśmy pomóc Jej kotom. Pani Marzenka stworzyła im dom pełen miłości, niestety – brak jej pieniędzy na utrzymanie i leczenie tego kociego stadka, zwłaszcza, że ze swoich skromnych środków stara się dokarmiać jeszcze koty piwniczne…

 

 

Aktualizacja: 19.08.2013

Koty Pani Marzenki znów są w potrzebie…
Jedna z kotek ma ogromne problemy z pęcherzem. Ciągle się „zatyka”, płacze, ma trudności z załatwieniem się. Bardzo cierpi. Jest już niemal rezydentką w zaprzyjaźnionej lecznicy – tak często tam przychodzi po pomoc.  Poza badaniami i leczeniem – bardzo potrzebna jej specjalistyczna karma, która zminimalizuje ryzyko powstawania kamieni w drogach moczowych i może pomóc cierpiącej kici.

Aktualizacja: 21.01.2013

Nadal bardzo gorąco prosimy o wsparcie dla Pani Marzenki i jej kotów, które z racji wieku i przebytych doświadczeń (wszystkie koty Pani Marzenki są przygarnięte z ulicy), potrzebują obecnie intensywnej opieki lekarskiej. Sama pani Marzenka także jest w złym stanie zdrowia, mimo to jest prawie codziennie w lecznicy i walczy o swoich braci mniejszych. Dług wciąż rośnie, pomóżmy wspólnymi siłami go spłacić

Aktualizacja: 14.01.2013
Grudzień był bardzo ciężkim miesiącem dla Pani Marzenki i jej podopiecznych… Obecnie w jej domu mieszka 9 kotów, z których dwa są już seniorami a reszta zbliża się do tej granicy. Kubuś (12lat) zmaga się z cukrzycą, Misza (14lat), pomimo szczepienia złapał jakąś wyjątkowo agresywną odmianę kociego kataru, Maniunio odszedł na trzustkę… Mimi (9lat), Malwinka(7lat), Miron (7lat) i Marianek (6lat) walczą z białkomoczem i piaskiem w pęcherzu – nie było praktycznie dnia by Pani Marzenka nie była w lecznicy z którymś ze swoich podopiecznych – do tego jeszcze 3 piwnicznych, Tola(ok.8lat), Lola (ok.7 lat) i Tajko (ok.5lat) złapały jakiegoś wirusa, który spowodował, że koty cierpiały z powodu rozwolnienia. Kiedy spotkałam Panią Marzenę w lecznicy, przywiozła tam właśnie domowego kocura, wielkiego i zadbanego, którego ktoś podrzucił jej do piwnicy z zestawem misek i paczką suchej karmy… Przydźwigała go by ratować od bezdomności.

Jej dług w lecznicy za grudzień wyniósł 1300zł, obiecalismy pomóc i dlatego Państwa prosimy o pomoc w jego spłacie. Pani Marzena nie narzeka, mimo, ze sama jest chora i żyje skromnie walczy o tych swoich przyjaciół ze wszystkich sił. Chcielibyśmy by każdy kot miał tak oddaną opiekunkę jak ona.

Aktualizacja: 28.09.2012

  

Nadal pomagamy Pani Marzenie, która żyje samotnie z trzynastoma kotami. W tej chwili wszystkie koty są chore. Mają kaliciwirusa, bo Pani Marzeny nie było stać na zaszczepienie ich. Pani Marzenia dokarmia dodatkowo ponad 20 kotów w piwnicy i najprawdopodobniej stamtąd przyniosła na ubraniu wirusa do domu. Leczenie pochłania ogromne koszty. Pani Marzena cały dzień kursuje autobusem z kotami. Spędza w lecznicy ponad 6 godzin dziennie. Zmontowała sobie specjalny wózeczek, by móc zawozić kilka kotów naraz do lecznicy. Pani Marzena jest osobą po kilku operacjach i jest to dla niej ogromny wysiłek. Nocami nie śpi, bo pielęgnuje koty i drży o każde ich miauknięcie. Koty dodatkowo dostały silnej biegunki, więc na ich pielęgnację używa ogromnych ilości żwirku. Ideałem byłoby, gdyby koty dostały specjalną karmę na chore jelita – niestety nie mamy środków na zakup takiej.
Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc. Potrzebujemy pieniążków na leczenie kotów pani Marzeny, na żwirek i karmę dla nich. Lekarze z lecznicy kupują pani Marzenie bilety na autobus, żeby nie musiała pokonywać drogi do lecznicy piechotą ciągnąc za sobą wózeczek z transporterami, w których siedzą chore koty.
Prosimy o każdą złotówkę, która pomoże ratować koty, których nie chciał nikt oprócz samotnej osoby, która sama nie ma na leki dla siebie.

Pani Marzenka jest jedną z osób, której pomagamy. Ma ciężką sytuację finansową i zdrowotną oraz 13 kotów na utrzymaniu. Jest osobą samotną. Jeden z kotków jest cukrzykiem, a dwa mają przewlekłą niewydolność nerek. Wbrew rozsądkowi pani Marzenka dba bardziej o koty niż o siebie. Ostatnio wspomogliśmy panią Marzenkę workiem karmy Sanabelle. Niestety nie wystarczy on nawet na miesiąc, bo Pani Marzenka oprócz swoich kotów, dokarmia również duża gromadkę bezdomnych kotów w piwnicy swojego bloku.



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com