Apele o pomoc dla kotów

Selena i Bruce – kociaki z Żeromskiego

Pewnie niektórzy z Was pamiętają sterylizacje kotów z Żeromskiego w lutym tego roku. Pisaliśmy, że udało nam się wysterylizować dwie dorosłe kotki i kocura. Przy okazji złapaliśmy dwójkę kociaków, około 3 miesięcznych, które trafiły do zaprzyjaźnionego z nami DT. Kociaki rosną i oswajają się coraz bardziej z człowiekiem. Mamy nadzieję, że już niedługo będą szukały domów. Bruce jest bardziej otwarty i chętny do kontaktu, Selena ciut bardziej nieśmiała – jeszcze do końca nie wie, jakie mamy zamiary, choć coraz bardziej ją ciekawi kontakt z człowiekiem. Kotki ogólnie są zdrowe, poza Brucem, który ma świerzbowca w uszach.

Przygotowanie kociaków do adopcji to duża odpowiedzialność i spore koszty (leczenie, odrobaczenie, szczepienie, czipowanie i koszty wyżywienie, żwirku).
Czy pomożecie nam w ich pokryciu? Bardzo prosimy…

czytaj całość

Felisia – szukamy domu

Aktualizacja: 7.12.2019 r.

Felisia rozkwita w domu tymczasowym :) Z wystraszonej i wycofanej kotki niewiele już zostało. Feliśka polubiła się bardzo z psem rezydentem, bez problemu akceptuje inne koty, tylko zaprzyjaźnianie z odkurzaczem nie idzie jej najlepiej ;) Niestety nadal leczone są uszy, ale na szczęście efekty tego leczenia wreszcie widać i zdaje się, że przed Felisią ostatnia już wizyta u Pani doktor. Felisia jest pogoda, lubi siedzieć na kolanach – co jeszcze do niedawna było nie do pomyślenia :) Jest rozbrykana, lubi wszelkie zabawy, to bardzo łagodna i pogodna koteczka. Jej przemiana w domu tymczasowym upewnia nas, że podjęliśmy dobrą decyzję zabierając ją z ulicy i dając szansę na inne życie.
Stes odpuścił, a stan zdrowia pozwolił nam kilka dni temu na przeprowadzenie zabiegu sterylizacji ;) Powoli więc Felisia zaczyna się rozglądać za domem stałym ;)

Leczenie Felisi, profilaktyka oraz zabieg sterylizacji to spore koszty, dlatego jeśli zechcecie dorzucić grosik dla Felisi, będziemy wdzięczni za wsparcie, bez tego , nie moglibyśmy pomagać tym wszystkim kocim istotom.

Darowiznę można przekazywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Felisi
Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Edek już po kastracji

adoptuj31

Aktualizacja: 13.03.2019 r.

Chłopak myślał, że się przed nami schowa ale mu się nie udało. Zabieg przebiegł bez komplikacji i chłopakowi humor wrócił bardzo szybko, a jak dostał jeść to wybaczył nam wszystko <3.
Badanie krwi przed zabiegiem, kastracja, a wcześniej szczepienie, czipowanie, odpchlenie i odrobaczenie kosztowały nas ok 350 zł. Prosimy Was o pomoc w zapłaceniu faktury za tego przystojniaka. Darowizny można wpłacać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Edka
Dziękujemy ♥

przekazbanerek

czytaj całość

KLUB Rossmann i KOTYlion

Możecie już wybierać!
Pamiętajcie o nas ♥

Wybierzcie Województwo łódzkie ->
Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt-Viva! dla Kotylionu w Łodzi

Dziękujemy ♥ w imieniu naszych podopiecznych

____________________________

Kochani, znana wam jest zapewne akcja Rossmann Polska POMAGAMY. JAK UMIEMY ?
Mamy przyjemność ogłosić, że w roku 2019 będziecie mogli pomóc nam KOTYlion z miłości do kotów
W dniach 15.03-5.04 musicie jedynie wybrać naszą Fundację, a zebrane przez Was punkty z użyciem Karty Klubu Rossmann zostaną zamienione na pyszną karmę i przekazane naszym podopiecznym ;). Jeśli wybierzecie Kotylion – to przez cały rok przy każdych zakupach w Rossmannie będziecie wspierać właśnie nas ♥♥
Jeśli jeszcze nie macie aplikacji to chyba najwyższa pora ją zainstalować. Punkty już można zbierać ;-)

53761030_2072540302793670_7383239336638021632_n

Czarnulka z Sokolnik -w końcu wydobrzała

Aktualizacja 10.03.2019

Dawno nie pisaliśmy o Czarnulce, która wczoraj po blisko miesiącu wróciła do Sokolnik.

Na szczęście czarne scenariusze snute na podstawie pierwszych badań się nie sprawdziły, ale droga do wyzdrowienia nie była prosta.

Obraz z USG pokazał wprawdzie wiele zmian w kocim brzuchu, lecz nic nie wskazuje by były to zmiany nowotworowe. Pogrubiałe miejscowo ściany jelita cienkiego, torbielowate twory w wątrobie, podrażniona trzustka – padła diagnoza, że wszystko jest wynikiem silnego zarobaczenia organizmu przeszłego lub aktualnego.

RTG pokazał nieodpowietrzenie jednego płuca, wynikające najprawdopodobniej z przebytej silnej infekcji. Może to być jak najbardziej przyczyną pojawiających się czasami problemów z oddychaniem.

 

Swoją drogą jak na kota wolno żyjącego Czarnulka ze stoickim spokojem zniosła wszystkie badania, w trakcie USG nawet mruczała.

 

 

Czarnula została więc solidnie, przez 3 dni odrobaczona. Niestety w związku z tym pojawiły się dodatkowe komplikacje: toksyny z zabitych pasożytów zaczęły zatruwać osłabiony organizm koteczki. Pojawiły się objawy neurologiczne, głównie niezborność ruchowa – kotce plątały się łapki i miała problem z chodzeniem. Czasami takie rzeczy się zdarzają przy tak silnym zarobaczeniu, ale lekarki zajmujące się kicią były czujne – poszły w ruch antybiotyki i płukanie organizmu kroplówkami i stosunkowo szybko sytuacja została opanowana.

Równolegle był też leczony świerzb w uszach, który Czarnej bardzo dokuczał.

Wieści z lecznicy były co raz lepsze, kotka jadła jak smok i nudziła się w zamknięciu co raz bardziej. W końcu przyszedł dzień powrotu na działkę.

Wypuszczona z transportera, najpierw na ugiętych łapkach rozejrzała się po podwórku, powąchała krzaczki, przywitała z psiakiem rezydentem, a potem noski – noski ze swoją córeczka Malutką.

Dla nas takie widoki, gdy wyleczony kot wraca „do swoich”, to najlepsza zapłata za opiekę.

 

Możemy to robić tylko dzięki Państwu, prosimy więc o pomoc w spłaceniu diagnostyki i pobytu w szpitaliku, sama diagnostyka obrazowa to 210 zł, pobyt w lecznicy 10 zł za dobę, do tego leki, a proszę na wierzyć, są to bardzo preferencyjne warunki wynegocjowane przez fundacje.

Będziemy bardzo wdzięczni za każda najdrobniejszą wpłatę.

Dane do wpłaty

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

 

Można też dokonywać wpłat przez portal pomagam.pl https://pomagam.pl/koty_z_sokolnik

„Podłączyliśmy” zbiórkę  dla Czarnulki pod tę na leczenie Piszczałki i Medżika, bo to praktycznie koty ze spólnego podwórka

17.02.2019

Czarnulka po raz kolejny przyjechała do Łodzi na leczenie.
Tym razem to nie są banalne pchły, sprawa wygląda poważniej.
Pani Bożena zgłosiła, że kotka od kilku dni praktycznie nie je, wymiotuje, nie chce wychodzić na dwór z piwnicy, w której ma schronienie, zdarzają jej się kłopoty z oddychaniem.
Kotusia została w lecznicy przebadana – badania krwi nie wykazały jakiś konkretnych problemów, są trochę „rozjechane” czyli tu i tam są przekroczone niektóre parametry, ale nie ma tragedii. Jednak przy badaniu palacyjnym lekarka wyczuła pogrubiałe jelita. USG zrobione przez nią na szybko pokazuje, że faktycznie coś jest nie tak zarówno w jelitach jak i z wątrobą. Jednak sama przyznała, że ma zbyt małą wiedzę w interpretacji obrazu by cokolwiek wyrokować.
W związku z tym Czarnulka jutro jedzie na USG, do weterynarza, który wie co widać „w chmurkach” obrazu ultrasonografu i potrafi na tej podstawie postawić diagnozę. Będzie miała również zrobione zdjęcie RTG by znaleźć przyczynę pojawiających się duszności.
W tej chwili jej stan się w miarę ustabilizował, zaczęła trochę jeść i lepiej wygląda. Jest wspomagana kroplówkami lekami. Liczymy, że mimo wszystko to nic poważnego i przed Czarną jeszcze długie kocie życie.

 

Serdecznie prosimy o pomoc w zgromadzeniu funduszy wszystkie powyższe badania.

Dane do wpłaty

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

Czarnulka, to jedna z naszych podopiecznych z Sokolnik. http://kotylion.pl/czarnulka-z-sokolnik-po-leczeniu/ Jest kotem pół-wolno żyjącym, korzysta wraz ze swoją córką z piwnicy domu p. Bożeny jako noclegowni i z naszej opieki żywieniowej i weterynaryjnej. To kot, który raz jest łaskawy dla człowieka, a innym razem udaje całkowitego dzikusa, więc ciężko nawet wdrożyć jakiekolwiek leczenie na miejscu
Pani Bożena zaalarmowała, że Czarna bardzo się powydrapywała ma grzbiecie, aż do krwi.
Pierwsze i jak się okazało celne podejrzenie, padło na pchły.
Wiadomo …„pchła to też istota”… jak śpiewał nieodżałowany Jan Kaczmarek, ale okazało się, że Czarnulka jest uczulona na ich ugryzienia i chciał nie chciał musieliśmy pchłom wojnę wypowiedzieć.
Kotka przyjechała do Łodzi. W lecznicy dostała preparat zabijający „dzikich lokatorów”, antybiotyk i steryd by uśmierzyć świąd. Okazało się, że w uszach do kompletu ma świerzbowca, więc uszka zostały wyczyszczone i zakroplone odpowiednim preparatem. Chwilowo zamieszkała w naszym Hoteliku.
W poniedziałek kontrola i decyzja co dalej – czy może od razu wracać do Sokolnik czy jeszcze kilka dni posiedzi w lecznicy.
Takie pchły – problem niby banalny i znany każdemu zwierzolubowi – jednak walka z nimi nie jest tania. Co z tego, że odpchlimy samego kota skoro wróci do piwnicy gdzie pchły bytują?
Musieliśmy więc zakupić preparat, którym można bezpiecznie dla kotów wypryskać pomieszczenie oraz równolegle odpchlić drugą kotkę mieszkającą z Czarnulą oraz niewielkiego psiaka, którego również p. Bożena przygarnęła jakiś czas temu.
W sumie niewiele, prawda? A koszt całej operacji to ok. 200 zł. Ktoś pomyśli – Tak drogo? – w „zoologu” preparaty zdecydowanie tańsze!!! Owszem, ale takimi tańszymi już p. Bożena próbowała…
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe w tej pchlej wojence.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

Przyjechała do nas Szarlotka

adoptuj31

Szarlotka koczowała na parkingu przy ul Tatrzańskiej w Łodzi już od jakiegoś czasu. Bardzo lgnęła do ludzi, a nikt nie przyznawał się do tej ślicznotki. Nie można było jej tam zostawić.
W lecznicy okazało się, że Szarlotka jest zaczipowana, niestety dane opiekuna są zastrzeżone, a podany w bazie numer telefonu jest zły. Wiemy jedynie, że kotka była czipowana w Warszawie, ale lecznica, w której to się odbyło też nie ma żadnych danych :(
Nie poddajemy się. Postaramy się ustalić dane opiekunów i skontaktować z nimi, ale to może trochę potrwać. Na razie Szarlotka przyjechała do nas.
Na początek zrobiliśmy jej testy na choroby wirusowe i zaszczepiliśmy kotkę. Dostała tez preparat na pasożyty i zamieszkała w naszej kociarni. Jest bardzo… pomarańczowa ;) Wystraszona, ale spragniona człowieka. Miła i śliczna.
Mamy nadzieje, że to jednak czyjaś zguba, a nie porzucony koci przyjaciel. Liczymy, że jej opiekunowie szukają swojej pupilki i będą szczęśliwi, gdy ją już znajdą.
Jeśli tak się nie stanie – Szarlotka poszuka nowego domu – dobrego, odpowiedzialnego i kochającego.
Najważniejsze, że teraz jest bezpieczna.
Gdyby ktokolwiek mógł pomóc nam w kosztach profilaktyki Szarlotki – prosimy o datki na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Szarlotki

Za każda wpłatę będziemy bardzo wdzięczni ♥

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Sterylizacje kotów wolno żyjących

Luty 2019 – piękna, słoneczna pogoda, przyjemne temperatury – to wszystkich cieszy :)
Nas również cieszy, ale też martwi – taka pogoda miesza w naturalnych rytmach rozmnażania się kotów – co powoduje, że wolno żyjące kotki już zachodzą w ciążę i rodzą małe, niechciane kocięta. W ubiegłym tygodniu zostaliśmy zaalarmowani przez Panie karmicielki, że jedna kotka już przyprowadziła kociaki, a do wysterylizowania są jeszcze dwie inne kotki :(  Na sygnale pojechaliśmy tam z klatkami łapkami i rzeczywiście znaleźliśmy dwa czarne, dość spore już kocięta, które zabraliśmy do jednego z naszych domów tymczasowych. Na szczęście udało nam się też złapać dwie dorosłe kotki oraz dorodnego kocura na sterylizację.
Niestety miejskich pieniędzy na sterylizacje jeszcze nie ma, dlatego musimy Was prosić o pomoc w pokryciu kosztów zabiegów. Pomożecie? Bardzo prosimy.

Darowizny można przekazywać nam poprzez zbiórkę na pomagam.pl lub bezpośrednio na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: Sterylizacje – koty z Żeromskiego

pomagam.pl: https://pomagam.pl/sterylizacjekotow

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Wolno żyjący Buruś z ropniem

Buruś to wolno żyjący, piękny i rosły kocur. Zadomowił się w komórce Pani Teresy, która chociaż rentę ma marną, dokarmia Burusia regularnie. Dosyć szybko kotek , na swoje szczęście, nabrał do niej zaufania i nie ucieka na widok człowieka, jak dawniej. Tylko dzięki temu udało się nam zauważyć, że Buruś ma wielką ranę na szyi. Namacałyśmy ogromny ropień wielkości mandarynki. Kotek przestał jeść i niechętnie wychodził z komórki.
Był strach, że nie tak łatwo będzie go złapać. Chociaż daje się głaskać przy jedzeniu, to jednak jest to dziki kot.
Złapać się dał ale walka z klatką i warki podczas jazdy do lecznicy nastroiły mnie zwątpieniem, czy aby weterynarz będzie w stanie mu pomóc? Jak obsłużyć takiego dzika? Okazało się że lekarze z Tropu nie z takim przypadkami mieli do czynienia.
Ponieważ rana była głęboka i jak się okazało już mocno zaawansowana, po zabiegu kotek ma założony dren i jeszcze parę dni musi pozostać w lecznicy. Przy okazji pod nóż poszły jajeczka, został odpchlony i odrobaczony.
W poniedziałek wraca na swoje podwórko.
Rozczulił chyba pana doktora, który wysłał wraz ze zdjęciami takie info: „Pozwoliłem sobie nadać mu imię, Anssi na cześć mojego ulubionego zawodnika kombinacji norweskie:)” Niech więc będzie Anssi :)
Gdyby nie Pani Terasa, ja, Trop i KOTYLION Anssi cierpiałby ogromny ból a nawet mógłby umrzeć.
Pomagajmy!”
Gdyby ktoś zechciał wesprzeć grosikiem leczenie tego szczęściarza – prosimy o wpłaty na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna Anssi

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

 

Kotka Górka wraz z rodziną

adoptuj31

Aktualizacja: 15.02.2019 r.

Zima wreszcie zaczęła „odpuszczać” ale możliwe, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa… To trudny czas dla wolno żyjących kotów, takich jak Górka i jej rodzina. Gdyby nie nasza pomoc wiele z takich kotów mogłoby nie przetrwać zimy :-( Niedawno znowu zrobiliśmy zakupy dla tych wolno żyjących podopiecznych, którzy codziennie czekają rano na ciepły posiłek :-) Nie zapominamy również o wodzie, która zamarza niekiedy w zastraszającym tempie :-( Ale najważniejsze, że Górka oraz jej towarzysze nie są głodni i mają skąd czerpać energię podczas tych trudnych dni. Jeśli chcielibyście nam pomoc w opiece nad nimi będziemy bardzo wdzięczni.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule wpisując: darowizna dla Górki i rodziny

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Pomagam.pl: https://pomagam.pl/gorka2

Dziękujemy ♥

przekazbanerek

czytaj całość

Sokolnickie koty – potrzebują Waszej pomocy

Aktualizacja 17.02.2019

Tydzień temu koty wróciły do Sokolnik

Ale z kotami jednak nic nie jest tak proste jak się wydaje.
Mamy reklamację ;) Po kilku dniach Piszczałka wróciła do lecznicy.
W domu odmówiła jedzenia, była apatyczna i świat przestał ją interesować. Przyjechała, po oględzinach weterynaryjnych została wpuszczona do klatki bytowej i… pierwsze kroki skierowała do pełnej miski.
Już żartowaliśmy z opiekunami panienki i z p. doktor, że temu kotu to chyba psychiatra nie weterynarz potrzebny :)
Została kilka dni na obserwacji, ale kot kwitnie i prezentuje całkiem zdrowy apetyt. Pewnie na dniach pojedzie do Sokolnik.
O co chodzi?
Czy to jedyny koci egzemplarz, który został fanem mieszkania w lecznicy?
W 2017 roku, gdy trafiła do nas na leczenie (wtedy był problem z zębami) została odwieziona do Sokolnik jako kot wyleczony i chyba po 4 dniach z powrotem wylądowała w lecznicy, bo nie je. Nie jadła, do czasu zamieszkania w klatce. Ot, takie kocie dziwadło.
Nadal prosimy o wpłaty, bo niestety pobyt w lecznicy też kosztuje.
Wciąż dostępna jest zbiórka https://pomagam.pl/koty_z_sokolnik

Aktualizacja: 04.02.2019

Kotom z Sokolnik pomagamy od kilku lat. W tym tygodniu przyjechały do Łodzi dwa z nich: bura Piszczałeczka i pingwinek Medżik. Alarm podniosła ich opiekunka, p. Irena. Piszczałeczka zaczęła całkowicie odmawiać jedzenia i wymiotowała, natomiast Medżik bardzo się ślinił i śmierdziało mu z pyszczka. Hasło „kot nie je” szczególnie, gdy kot jest w wieku nie do końca znanym zawsze brzmi źle strasząc chorymi nerkami.
W lecznicy okazało się, że kocur ma w pyszczku tragedię, tak przerażający stan zapalny i kamień nazębny, że nawet doświadczona lekarka rzadko kiedy coś takiego widywała w swojej praktyce. Cudem dla niej było, że ten kot w ogóle jadł. Po badaniach krwi, które na szczęście wykazały tylko stan zapalny zapadła decyzja o usunięciu wszystkich zębów oprócz kłów.
Wyniki krwi Piszczałki nie okazały się złe. Widać w nich, że coś tam się nie za dobrze w organizmie dzieje, ale bez tragedii. Parametry nerkowe tylko lekko podniesione. Kotusia dostała ogólnie działający antybiotyk i kilka dni kroplówki by przepłukać organizm. Zaczęła jeść już następnego dnia po podaniu pierwszej dawki antybiotyku.
Obydwa koty maja też ogromny świerzb w uszach (świerzbowiec uszny).

Podsumowując:

Leczenie kocurka to badania krwi, zabieg usunięcia zębów w narkozie, antybiotyki oraz leki przeciwświerzbowe (spot-on na kark i maść do uszu).
Piszczałka tak samo oczywiście z pominięciem usuwania ząbków.
No i koszt pobytu w lecznicy.
Razem po tygodniu leczenia to kwota ok. 650 zł.

czytaj całość

Panna Kika

adoptuj31

W ostatni weekend przyjechała do nas Panna Kika.
To rezolutna, młoda kotka, która uwielbia człowieka i jego pieszczoty. Uwielbia też bawić się w polowanie i jeść. To ostatnie uwielbia trochę za bardzo ;).
Ma małe problemy z przewodem pokarmowym. Nie wiemy jeszcze, czy to efekt przejadania się księżniczki czy poważniejszy problem ze zdrowiem, postaramy się to w najbliższym czasie zdiagnozować. Na początek odrobaczyliśmy kotkę, zmieniliśmy dietę na karmę gastro, w planach mamy badania krwi i usg ;) Mamy nadzieję, że szybko znajdziemy przyczynę kłopotów gastrycznych kotki i szybko się z nią uporamy.
A kiedy sytuacja zdrowotna Kiki się ustabilizuje będziemy szukać dla niej najlepszego domu na świecie.

czytaj całość

Bezik z poranionymi opuszkami łap

adoptuj31

Aktualizacja: 1.02.2019 r.

Bezik mieszka w naszej kociarni już 2 tygodnie. Zakończył leczenie antybiotykiem i może już cieszyć się swobodą poza klatką ;-) Wreszcie można rozprostować kości i poruszać się trochę ;-) Kociarniane koleżanki – Muffinka i Ania nie przyjęły go zbyt przyjaźnie, ale Bezik wydaje się tym w ogóle nie przejmować ;-) Jest wyjątkowo dobrze nastawiony do innych kotów i chyba byłoby idealnym kandydatem na dokocenie :-) Niebawem zaczniemy mu szukać domu więc jeśli już dziś skradł Wasze serce – piszcie do Marty: marta.kotylion@viva.org.pl

tymczasem prosimy o wsparcie finansowe dla Bezika, któremu będziemy chcieli zrobić jeszcze kontrolne badania krwi.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Bezika
Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

Pamiętajcie o nas również przy rozliczaniu PITu

KRS: 0000135274
cel szczegółowy: KOTYLION

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com