Apele o pomoc dla kotów

Filip Maciuś Pierwszy z bardzo chorym pęcherzem i niewładnym ogonkiem :-( – kłopotów ciąg dalszy

Aktualizacja: 30.04.2018 r.

Wydawało się, że Maciej Filip I-wszy najgorsze ma już za sobą… Przyjmował leki, miał coraz lepszy apetyt, dobry humor mu dopisywał. Absolutnie nic nie wskazywało, że tak wiele cierpienia wciąż przed nim… Kolejne zastrzyki, badania, zakładanie wenflonów… przewożenie z kliniki do kliniki, obcy ludzie przekazujący go sobie z rąk do rąk…
Zaczęło się od ataków kaszlu ( które wyglądały niewinnie, tak jakby męczył go „kłaczek”), później dołączył  przyśpieszony oddech i te utrzymujące się objawy sprawiły, że na łeb na szyję pędziliśmy z Maćkiem do całodobowej lecznicy.  Jego stan był bardzo poważny. Niewydolność oddechowa nie ustępowała. Rokowania były bardzo niepewne.
2 dni Maciej spędził w specjalnej komorze tlenowej, miał podawane leki, a dalsza diagnoza wskazywała na ostre zapalenie trzustki. Ból musiał być tak silny, że Maciek miał opisane wcześniej problemy z oddychaniem. Dopiero po 3 dniach zaczął poprawnie reagować na leczenie i można było wykonać mu  kolejne badania: echo serca i USG jamy brzusznej. Wcześniej nie było to możliwe, bo poza inkubatorem po prostu się dusił. Problemy ze strony układu krążenia zostały jednoznacznie wykluczone. Odetchnęliśmy. Okazało się, że zamiast powiększonej trzustki Maciek ma w jamie brzusznej bardzo duży węzeł chłonny. Przez kilka dni żyliśmy w niepewności czy to przypadkiem nie chłoniak…(!!!)  Cale szczęście po kilku dniach węzeł był już mniejszy. Nie trzeba było wykonywać biopsji. Uffff…
Maciek dopiero po tygodniu wrócił do swojego domu tymczasowego. Czuje się, jak na wcześniejsze zwroty akcji, całkiem dobrze. Potrafi zjeść wszystko ze swojej miseczki, a następnie całkowicie opróżnić miseczkę swojego nowego kumpla Donalda. Nadal przyjmuje leki. Coraz częściej spędza dzień poza klatką, leniwie wylegując się na fotelu. Już wybrał sobie ten ulubiony. Czasem nawet gania się z rezydentem – Donaldem.
Macek otrzymał w ostatnim czasie bardzo dużo wpłat! Bardzo za każdą, choćby najmniejszą, dziękujemy! Udało się z nich całkowicie pokryć koszty leczenia do momentu kiedy nastąpił opisany powyżej kryzys. Prosimy Was, jeśli losy tego uroczego 3- kilogramowego mikro-kocura nadal leżą Wam na sercach, o dalsze wsparcie…

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna dla Filipa
PayPal: 
kotylion.pl@gmail.com

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

Nie chcemy zapeszyć, ale Maciej zdaje się wychodzić na prostą…Już niebawem będziemy szukać dla niego dobrego domu stałego.

czytaj całość

Zapomniane koty…

adoptuj31

Pani Alina kochała zwierzęta od zawsze. Poświęciła wiele, by ratować te skrzywdzone i dać dom potrzebującym. W jej mieszkaniu znalazły azyl porzucone psy i koty i żyły przez lata otoczone miłością i troską. Ale z biegiem lat coś się zaczęło zmieniać… Zmiany – na początku niemal niezauważalne – z czasem stały się coraz bardziej widoczne i niepokojące… Pani Alina mniej głaskała… posiłki zmieniły swoje pory… czasem nie było śniadania… czasami kolacji… psy nie wiedziały czemu nie poszły na spacer… a pani Alina… zapominała… Wciąż kochała swoje zwierzęta, ale nie pamiętała, że trzeba je nakarmić, nie pamiętała taż, by nakarmić samą siebie :( Z czasem Alzheimer zniszczył pamięć tak mocno, że Pani Alina zapomniała nie tylko o codziennych, niezbędnych do życia czynnościach, ale i o swoich ukochanych zwierzętach. Trafiła do domu opieki… zwierzęta zostały… Psy przyjęła córka, ale mając ich już sporo, kotami zająć się nie mogła :( Te przyjechały do nas. Dwie kocie dziewczynki i 8-letni kocurek. Są przerażone i bardzo wycofane :( Ich świat legł w gruzach. Ostatnie półtora miesiąca spędziły same w mieszkaniu, teraz trafiły do miejsca, które jest dla nich całkowicie obce :( Nie rozumieją i boją się… Będą potrzebowały dużo czasu, by oswoić się z nową sytuacją i nam zaufać… Kocurek musi jak najszybciej przejść badania krwi, bo jego sierść i stan ogólny nie podoba nam się. Kotki są w lepszym stanie, ale i one wymagają badań i profilaktyki. Dwa z nich mają brzydkie zęby i trzeba je usunąć. Na razie jednak najbardziej potrzebny im spokój. Chcemy by zrozumiały, że z naszej strony nic im nie grozi i że ich życie wciąż jeszcze może być szczęśliwe. Mimo utraty ukochanej opiekunki.
Prosimy z całego serca o pomoc dla tych zapomnianych 3-ch kotów. Pomóżcie nam wyleczyć ich psychikę i przeprowadzić niezbędne badania. Gdyby nie straszna choroba ich opiekunki – wciąż byłyby kochane i szczęśliwe. Sprawmy, by już nigdy nie czuły się zapomniane…

Prosimy o darowizny dla nich na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
w tytule prosimy wpisać: Darowizna dla zapomnianych kotów

lub wziąć udział w zbiórce na pomagam
https://pomagam.pl/koncerncoli

przekazbanerek

Za każdy datek będziemy bardzo wdzięczni ♥

Nie znamy ich imion i już ich nie poznamy… odeszły w zapomnienie. My nazwaliśmy je po swojemu… Fanta, Cola i Sprite. Tak na szczęście. Żeby i je polubiło mnóstwo osób ;)

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Lucjan już po zabiegu kastracji

adoptuj31

9.04.2018 r.

Lucjantuż przed świętami przeszedł zabieg kastracji, a w świąteczny weekend poznał swoich kociarnianych towarzyszy ;) Odnalazł się w ich stadku nieźle ;) – przywitał się ze wszystkimi, a z Bartkiem nawet dali sobie przyjacielskie buziaki ;) Niestety – Lucek chyba się trochę zestresował ostatnimi zmianami i dostał zapalenia pęcherza. Dziś odwiedzi więc panią doktor i mamy nadzieję, że ona znajdzie radę na jego problem i szybko pomoże mu go pokonać ;)
Za chwilę napiszemy Luckowi ogłoszenia i zaczniemy szukać prawdziwego domu ;) Wiemy już, że to przemiły dla człowieka i przyjacielski dla innych kotów kawaler, o ujmującym charakterze i ślicznej aparycji ;) Lucjan trochę kuleje na łapę – ma uszkodzony staw biodrowy i kolanowy, są to jednak stare urazy i niewiele możemy z tym zrobić. Lucek wydaje się tym nie przejmować, wierzymy, że i przyszły Opiekun nie będzie miał z tym problemu i pokocha Lucka tak, jak na to zasługuje – miłością wielką i na zawsze :)
W sprawie adopcji Lucjana możecie już teraz pisać do Anety: aneta.kotylion@viva.org.pl
Lucjan czeka ;-)

czytaj całość

Lola szuka nowego domu

adoptuj31

Aktualizacja: 26.03.2018 r.

Lola wreszcie przestała się bać, zapoznała się z nowymi zapachami i dźwiękami. Opuściła klatkę, która na początku stanowiła jej azyl, i zamieszkała wraz z innymi kotami. I choć pierwsze dni spędziła pod kanapą, teraz zachowuje się już całkiem swobodnie :-) Okazało się, że mimo iż wcześniej nie znała innych kotów, radzi sobie wśród nich całkiem dobrze :-) Najgorsze już chyba za nią, pokonała swój strach i swoje lęki. Teraz pozostaje już tylko szukać nowego domu, ale tym razem takiego prawdziwego – na zawsze. W sprawie przyszłej adopcji Loli możecie pisać do Marty: marta.kotylion@viva.org.pl

Lola, jak każdy kot będący pod naszą opieką ma swoją skarpetę, jeśli chciałbyś dorzucić jakiś grosz wsparcia – będziemy bardzo wdzięczni ♥

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna Loli
PayPal: 
kotylion.pl@gmail.com

przekazbanerek

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

13.03.2018 r.

Lola przyjechała do nas w sobotę. Z początku bardzo przerażona – zaszyła się głęboko w budce. :-( Teraz jest już lepiej – nie boi się tak bardzo i pragnie uwagi. Z apetytem niestety wciąż kiepsko, ale mamy nadzieję, że i na to przyjdzie pora. Lola wiodła do tej pory spokojnie, bezstresowe życie, które nagle wywróciło się do góry nogami… Niestety jej opiekunka nie może się nią dalej zajmować :-( Lola musi więc szukać nowego domu, ale tym razem takiego prawdziwego, na zawsze…
Na razie nie znamy jeszcze Loli zbyt dobrze, ale wiemy na pewno, że jest zupełnie nieagresywna i bardzo lubi spędzać czas z człowiekiem. Nie znamy też jeszcze jej stosunku do innych kotów, ale niebawem się na pewno dowiemy ;-)

Lola ma ok 5 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona. Właściwie do pokochania od zaraz :-)

Lola, jak każdy kot będący pod naszą opieką ma swoją skarpetę, jeśli chciałbyś dorzucić jakiś grosz wsparcia – będziemy bardzo wdzięczni ♥

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna Loli
PayPal: 
kotylion.pl@gmail.com

przekazbanerek

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

Bartek czeka na dom

adoptuj31

Aktualizacja: 26.03.2018 r

Bartek zakończył już kwarantannę i zagościł „na salonach” naszej kociarni. Niestety koty okazały się nie być zbyt gościnne, a właściwie to nawet podejrzewamy, kto był taki nieuprzejmy…
Bartek w środę przywitał nas ze zmrużonym okiem i podrapanym nosem :-( Na szczęście sytuacja jest już opanowana, oko z dnia na dzień wygląda coraz lepiej, a awanturnica musiał opuścić „salony”…

Przy okazji przypominamy, że Bartek wciąż szuka domu. Wiemy, że teraz na tych zdjęciach nie wygląda zbyt okazale, ale nie zwracajcie uwagi na te drobne niedoskonałości ;-) Liczy się charakter, a ten – Bartek ma akurat idealny :-) Jest towarzyski, kontaktowy, nie agresywny, bardzo rozmowny i kocha wszystkich ♥
W sprawie przyszłej adopcji Bartka możecie pisać do Marty: marta.kotylion@viva.org.pl

Jeśli nie możesz adoptować Bartka a chciałbyś przyczynić się do jego szczęścia – mów o nim swoim znajomy i jeśli chcesz – dorzuć złotówkę do jego skarpety ;-)
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Bartka

przekazbanerek

Za każdy datek bardzo dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Tola przyszła po pomoc do szpitala… Już po zabiegu sterylizacji

adoptuj31

Aktualizacja: 15.03.2018 r.

Kotka przeszła w poniedziałek zabieg sterylizacji oraz straciła dwa najgorzej popsute ząbki. Jest do zrobienia więcej ale nie można było zrobić wszystkiego naraz.
Ze względu na słabsze nerki i białaczkę Toli, zabieg przeprowadzony został pod narkozą wziewną.
Tola szybko się wybudziła i pokazała jaka jest sprytna zdejmując sobie ubranko pooperacyjne. :-)
Koszty zabiegu są spore, więc jeśli ktoś chciałby nam pomóc w opłaceniu faktury, będziemy bardzo wdzięczni.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Toli

Pomagam.pl: https://pomagam.pl/tola

przekazbanerek

Za każdy datek bardzo dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Mruczek – Historia banalna o kocie i jego Panu… Prosimy Was o pomoc

Aktualizacja: 12.03.2018

Mruczek pozdrawia z rehabilitacji :)
Mruczek od kilku dni jest już w Kaliszu i poddaje się zabiegom rehabilitacyjnym pod okiem doświadczonej rehabilitantki. Biedny jest bardzo :( Kontaktowy, przemiły, słodki…patrzący wzrokiem, który roztapia każde serce… Niestety łapki wciąż są niesprawne :( Ćwiczy, korzysta z zabiegów, a my trzymamy z całych sił kciuki by coś drgnęło w jego leczeniu i by łapki znów odzyskały sprawność i siłę. Nie tracimy nadziei.
Dziękujemy z całego serca Wam wszystkim, którzy zechcieliście wesprzeć Mruczka w jego walce o odzyskanie sprawności. Dzięki Wam dostał szansę, o której jego Opiekun bez Waszej pomocy mógł tylko marzyć. Oby udało się pomóc kocurkowi.
Prosimy o kciuki za Mruczka.

czytaj całość

Koty z retkińskiej piwnicy

W listopadzie ubiegłego roku w jednej z  piwnic na łódzkiej Retkini pojawiły się 4 koty. Dwie trikolorki, burasek i buro-biała kotka. Mogły mieć wówczas po około 3 miesiące i nie reagowały na widok człowieka ucieczką. Zajęły się nimi dwie karmicielki, które napisały ogłoszenia i próbowały kotom szukać domu. Niestety nikt się nie zgłaszał, a koty zdążyły podrosnąć i zdziczeć. Dobre Dusze postanowiły pomóc i wyłapać stadko na sterylizacje. W końcu koty skończyły już 7 miesięcy.

Po zabiegach sterylizacji karmicielka zdecydowała się dać kotom szansę i jeszcze raz powalczyć o ich oswojenie i znalezienie im prawdziwych domów. W piwnicy, w której dotychczas mieszkały, nie było zbyt przyjaźnie, nie wszystkim mieszkańcom podobała się obecność kotów, wszędzie też wyłożone były trutki na szczury.

Trikolorka Amelka, buras Leon i buro-biała Sonia przebywają obecnie w domu tymczasowym i robią postępy w socjalizacji. Korzystają bezbłędnie z kuwety, jedzą nie wybrzydzając i nawiązują więź z człowiekiem.

czytaj całość

Minionki – kto pokocha?.. Lunka, Pimpuś i Kevin w domu :) Reszta nadal czeka…

adoptuj31

Aktualizacja: 11.03.2018

Do własnego domku pojechał wreszcie Pimpuś. Powodzenia, Mały!

czytaj całość

Smerfetka się zrasta ;)

adoptuj31

Aktualizacja: 06.03.2018

Kilka dni temu Smerfetka, kotka po operacji zespolenia złamanej łapy,  pojechała do Kliniki na kontrolną wizytę. Zrobiono prześwietlenie, by sprawdzić postępy w zrastaniu się kości i wygląda na to, że wszystko jest na dobrej drodze. Za 6-8 tygodni Smerfetkę czeka zabieg wyjęcia śruby i gwoździ z łapy, przy okazji kotka zostanie też wysterylizowana ;) Na razie Smerfetka przebywa w domu tymczasowym i powoli socjalizuje się z człowiekiem. To przyjazna lecz jednak wolno żyjąca dotąd kotka, więc ograniczenie przestrzeni czasami bywa dla niej trudne ;) Niestety, w tej chwili to konieczność, którą kotka znosi całkiem dobrze. Nie wygląda na zestresowaną, ma apetyt, a swoją tymczasową opiekunkę obdarza całkowitym niemal zaufaniem ;)
Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli opłacić operację łapy – to dzięki Wam Smerfetka ma szansę być w pełni sprawna :)

czytaj całość

Śnieżka – mamy dobre wieści :)

Aktualizacja: 06.03.2018

Śnieżka to kotka po wypadku, o której pisaliśmy Wam w połowie grudnia, której pomagaliśmy w zebraniu środków na leczenie i operację. Kicia miała pękniętą miednicę i poważne problemy z poruszaniem się.

Dość długo trwało leczenie Śnieżki, ale okazało się być bardzo skuteczne. Kotka czuje się bardzo dobrze, a operacja ortopedyczna nie jest konieczna. To bardzo dobra wiadomość. Kotka delikatnie kuleje, ale lekarz – koci ortopeda uznał, że po zabiegu byłoby tak samo, więc nie ma sensu przeprowadzać operacji.

czytaj całość

Kulejący Filipek z Pomorskiej

Kulejący Filipek z Pomorskiej prosi o wsparcie
Filipek to 5-cio letni wolno żyjący kocurek. Nie boi się karmicielek, zawsze w porze karmienia wybiega na spotkanie, pozwala się głaskać, a nawet brać na ręce. Ostatnio Filipek przyszedł na karmienie kulejąc na prawą przednią łapę, a zaniepokojona tym Karmicielka zabrała Filipka do lecznicy.
Pan doktor obejrzał łapkę, w badaniu klinicznym nie stwierdził złamania, ale kot został w lecznicy na obserwacji, a Doktor wdrożył leczenie antybiotykiem, środkami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi.
Filipek bardzo źle znosił zamknięcie w klatce, nie chciał jeść i był bardzo zestresowany. Na szczęście po trzydniowym pobycie w lecznicy i leczeniu Filipek poczuł się lepiej i można było go wypuścić w jego miejsce bytowania. Już nie kuleje, ale wciąż jest pod baczną obserwacją karmicielki ;)
Mamy nadzieję, że sytuacja z nóżką się nie powtórzy. Jeśli tak, będą potrzebne dalsze konsultacje specjalistyczne.
Kotom wolno żyjącym nie jest łatwo, a jesienno-zimowa aura ma poważny wpływ na ich zdrowie. Są sytuacje kiedy pomoc człowieka jest im bardzo, bardzo potrzebna.
Mamy nadzieję, że tegoroczne zimowe kłopoty Filipka już za nim. Za leczenie trzeba będzie zapłacić, więc gdyby ktoś zechciał przekazać grosik wsparcia dla kulejącego jeszcze nie tak dawno Filipka, będziemy wdzięczni za darowizny na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem:
Możecie też pomóc inaczej:

Przekaż nam swój 1%
KRS: 0000135274
Cel szczegółowy: KOTYLION
Za każde wsparcie serdecznie dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

Filipek



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com