|
Szelti - szylkretowe kociątko o wielkim sercu |

Szelti-Szelki została znaleziona wraz z 5 rodzeństwa w lesie. Ktoś wyrzucił domowe kocięta w pudełku. Wygłodzone trafiły do schroniska, a jedna z nich - szylketowa 6-tygodniowa Szelti trafiła do domu tymczasowego. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Donna Donka - piękna marmurkowa 10 tyg. koteczka |

Gdyby Ritchie Valens spotkał na swej drodze Donkę w swoim przeboju nie śpiewałby, że miał dziewczynę tylko kotkę :) I dalej nie byłoby, że go zostawiła tylko, że ma najwierniejszą przyjaciółkę i towarzyszkę. Bo Donnie uroda nie uderzyła do głowy ;) jest jak piękna tak i mądra i czuła. Kocha człowieka i lubi mu towarzyszyć. Ułożyć się na rękach, czy na kolanach i mruczeć.. mruczeć, mruczeć. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Djunka - malutka kocia czarnulka ze sterty gałęzi |

Djunka to ok. 10 tygodniowe kocie dziecko. Malutka, czarniutka slodka kociczka. Teraz jest wesołym rozbrykanym i rozmruczanym kociakiem ale początki jej życia nie były łatwe. Urodziła się wraz z siostrą w stercie ściętych gałęzi na terenie przedszkola z dyrekcją nieprzyjaznom kotom. Pracownicy dokarmiali mamusie ukradkiem, żeby nie podzieliła razem z maleństwami losu innej kotki i jej dzieci, które zostały wywiezione na osiedle domków jednorodzinnych. Kocica mimo, że dzika chyba wiedziała że pozwolenie na odebranie jej maluchów oznacza dla nich ratunek. Djunka razem z siostrą trafiły do mnie a kotka na sterylizację. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Czesio - Esio, czyli wulkan energii i miłości |

Cześć jestem (Cz)Esio zwany też czasami przez moją tymczasową opiekunkę Czesławem, ale tak poważnie to mówi do mnie jak coś spsocę. Nie żebym był psotnikiem co to to nie, ale przecież jestem dzieckiem, a dzieci i te ludzkie i te kocie czasem psocą ;) Każda z literek imienia odpowiada cechom mojej jakże bogatej kociej osobowości :) |
|
Czytaj całość
|
|
|
Jaskółeczek - kociak biały jak śnieg |
|
  Maleńka drobniutka koteńka uratowana z działek. Leciutki jak ptaszek, cichutki i zagubiony. Jaskółeczek chyba nie wierzył, że może spotkać go coś dobrego. Ale przecież nikt nie chce skrzywdzić Jaskółki, przecież na pewno nie damy mu odejść. Jaskółeczek jest jeszcze kocim dzieckiem i wymaga troskliwego domu, który miłością, cierpliwością i odpowiednią pielęgnacją z tego maleńkiego chudziutkiego pisklątka zrobi pięknego łabędzia. Jaskółeczka będzie wykastrowany przed wydaniem do domu. Przebywa obecnie w domu tymczasowym w Turku (wielkopolskie). Przy adopcji wymagane podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji: Kasia mail: kasiakom@poczta.onet.pl tel 501190051 |
|
Czytaj całość
|
|
|
  Kochany Domku.
Piszę do Ciebie ten list od Dużych, u których teraz jestem. Mam na imię Sylwester i jestem już dużym kotkiem. Minęło całe 7 miesięcy odkąd jestem na tym świecie, jednak moje życie wcale nie było takie fajne. Ale o tym to już nie chcę mówić, było minęło a teraz jest teraz, i to teraz jest niebo fajniejsze.
No więc, tu gdzie teraz jestem, jest dużo kotów i takie dziwne stwory z wielkimi uszami. Bardzo lubię inne koty, można się z nimi bawić, a ja bardzo lubię się bawić. W końcu kot może ze mnie poważny, ale nadal jestem kociątkiem. Duzi mówią, że jestem szalona krowa, ale oni mają chyba coś ze wzrokiem, przecież widać, że jestem kotem. Mówią też, że mam ADHD, sprawdzałem w miseczce i nic takiego tam nie było. Jeść też bardzo lubię, ale Duzi dają strasznie mało jak na takiego wielkiego kota, jakim jestem. Śmieją się, że mnie lepiej ubierać niż żywić, a jeszcze żadnego ubrania mi nie kupili. W ogóle to ubrania są mi niepotrzebne, mam przecież własne piękne futro. Teraz muszę kończyć, bo taki kot jak ja ma wiecznie dużo do zrobienia. Pozdrawiam Cię mój Domku i tęsknię za Tobą.
Twój Sylwester.
PS. Jak będziesz chciał żebym już przyjechał to porozmawiaj z Dużymi, oni powiedzą Ci wszystko.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Teo - delikatna, niezależna, kocia księżniczka |
|

Teo to czarna jak smoła, niespełna roczna kocia księżniczka. Drobna, delikatna, subtelna o niewinnym spojrzeniu zielonych oczu. Porusza się z gracją baletnicy. Maniery też jak na księżniczkę przystało - nawet w czasie zabaw z myszką czy piórkami ruchy są spokojne i dystyngowane, no chyba ze księżniczka się zapomni ;). W jadalni osobna miseczka pół metra od innych kotów bo przecież księżniczka nie będzie jadła z pospólstwem i przepychała sie przy misce ;) Miejscówka do spania musi być mięciutka - najlepiej na poduchach ale wtulenie się w innego kota też nie jest złe. Bo Księżniczka potrzebuje kociej damy dworu albo pazia do towarzystwa żeby się nie nudzić ;) |
|
Czytaj całość
|
|
|