Nasza działalność obejmuje podstawowe 3 działy: - pomoc dla kotów w kociarni Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt, - domy tymczasowe (koty i psy) zarówno ze schroniska jak i innych miejsc, nie tylko w Łodzi, - sterylizacje i kastracje kotów wolno żyjących. Pod naszą opieką znajdują się koty z Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt - od trzech lat działamy jako wolontariusze na kociarni, poznajemy koty, szukamy im domów, przeprowadzamy zabiegi pielęgnacyjne pod nadzorem lekarza weterynarii, informujemy gdy któryś kot zaczyna chorować, zabieramy te najbardziej potrzebujące do domów tymczasowych, organizujemy zbiórki pieniędzy, za które kupujemy dla schroniskowców lepszą karmę, testy Felv/FIV, testy na lamblie, na miarę potrzeb i naszych możliwości. Koty w schronisku mają zapewnione najtańsze jedzenie. Schronisko to stres - główny czynnik powodujący przewklekłe bądź śmiertelne choroby. Aby koty miały siłę walczyć ze stresem i zarazkami, powinny dostawać lepsze jedzenie. Tę lukę staramy się zlikwidować - jako fundacja zajmująca się kotami schroniskowymi oraz leczeniem "bid" od lat, wiemy czego one potrzebują i to staramy się im kupować i zapewnić. Na to idą środki z 1% oraz darowizn. Jeden worek 7-10kg dobrej karmy (Josera, Profilum, Acana, Royal Canin, Purina Pro Plan) kosztuje między 140 a 220zł i wystarcza na wykarmienie 50 kotów przez okres do tygodnia. Zgrzewka bozity (16 kartoników) na jednorazowe rozłożenie na klatki i boksy. Staramy się, by przynajmniej dwa razy w tygodniu dostawały wysokomięsną mokrą karmę. Na częstsze nas nie stać :( W szpitaliku są chore koty, potrzebujące specjalistycznych karm leczniczych: nerkowych, jelitowych, o zwiększonej energetyczności (Hill's a/d, Royal Canin Convalescent, RC Intestinal, RC Renal i in.) Na kociarni bywają też szczenięta i starsze schorowane psy, bądź psy delikatniejsze, dla których kociarnia jest azylem. Im też staramy się pomóc - bo nie ma zwierząt lepszych i gorszych. Tak jak trafiają do naszych domów tymczasowych koty, tak i trafiają tam czasem psy. Ogłaszamy jedne i drugie. Schronisko nie jest wymarzonym miejscem dla kotów - po to sterylizujemy piwniczne koty z łapanek, by nie było wciąż nowych kociąt i kotów w schronisku. Nie każdy kot na dworze to kot bezdomny - jest różnica między kotem bezdomnym a wolno żyjącym. Bezdomny to oswojony kot, który miał kiedyś dom i z różnych przyczyn go stracił. Wolno żyjący kot - to kot dziki, który nigdy nie był oswojonym domowym pieszczoszkiem. Dla wolno żyjacych kotów trafienie do schroniska jest koszmarem - to wolne i dzikie zwierzęta. Błędem jest odławianie ich i odwożenie do schroniska. Powinny mieszkać obok nas, spełniając ważną rolę w tępieniu szczurów, lepszego miejsca niż piwnice nikt nie wymyślił dla wolno żyjących miejskich kotów.
To tylko konkretne przykłady tego, na co środki z Państwa darowizn, przekazywanych na Vivę-Kotylion. Wciąż brakuje nam finansów, domów tymczasowych, a potrzeby wielokrotnie przekraczają nasze możliwości. Tylko w styczniu 2010r. na leczenie i testy kilku kotów zabranych z łódzkiego schroniska wydaliśmy ponad 3700 zł, w lutym ok. 2300zł. Alepujemy o pomoc - zapewniamy, że wszystkie dary i środki zostaną wykorzystane zgodnie z celem ofiarodawcy - wystarczy zaznaczyć, na co konkretnie ma iść pomoc - na koty w schronisku, konkretnego kota w domu tymczasowym, na sterylizacje kotów, na karmę bądź ogólnie - na koty.Wszelkie rozliczenia zamieszczamy w dziale "ROZLICZENIA" Nr konta podany jest na głównej stronie.
Wszystkim Darczyńcom, osobom o wielkich sercach, którym nieobojętne są losy naszych braci mniejszych - w imieniu naszych podopiecznych składamy serdeczne podziękowania :) | ||||||
| ||||||
| ||||||
Apele o pomoc dla kotów
-
Nasze aukcje na Allegro
Facebook 
Nasza Klasa
-
Gościmy Odwiedza nas 3 gości
Website design service by Sarkis. Outsourcing by FreelanceWebmarket.
Apele o pomoc dla kotów 

