Jadwinia [*]

Aktualizacja: 15.05.2018 r.

Jadwinia [']
Odeszła, gdy wszystko szło ku dobremu…
Odeszła, gdy już uwierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze, że nic już jej nie grozi, że mimo potwornych obrażeń dała radę i ma całe życie przed sobą.
Odeszła zostawiając nas kompletnie rozbitych i nie potrafiących uwierzyć w to, co się stało… To cios, po którym trudno się podnieść…
Jadwinia miała w czwartek jechać na 2 tygodnie na rehabilitację. Ostatnie kilka dni spędzała w lecznicy na badaniach, by była dobrze przygotowana do wyjazdu…. Cieszyliśmy się z jej postępów jak dzieci, szczęśliwi, że anemia ustępuje, apetyt jest rewelacyjny i Jadwinia zaczyna chętniej chodzić…
W niedzielny ranek Jadwinia dostała zapaści… Lekarze zastali ją w stanie wstrząsu – mimo leków i podjętych działąń ratunkowych nie udało się jej ustabilizować. Odeszła, a my zostaliśmy z rozdartymi sercami i poczuciem potwornej niesprawiedliwości.
Jadwinię zabił zator, częste powikłanie po urazach miednicy i długim unieruchomieniu… Tylko dlaczego ją… dlaczego teraz, gdy wszystko miało być już dobrze…

Siatkujcie balkony. Nie otwierajcie niezabezpieczonych okien. Chrońcie swoje zwierzęta, jeśli je kochacie. Nie pozwólcie, by znalazły się na ulicy narażone na koła pędzących aut. Nie pozwólcie na upadek z wysokości, który może być dla nich śmiertelny. Jadwinia miała niespełna 2 lata. Miała przed sobą całe życie, gdyby jej opiekun zapewnił jej bezpieczeństwo. Nie zdał egzaminu. Jadwinia zapłaciła za to najwyższą z możliwych cenę :(

Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy pomagali nam w walce o Jadwinię i przepraszamy za tak chaotyczną informację. Emocje są zbyt duże, a nam trudno nawet poskładać myśli, nie mówiąc o ubraniu ich w odpowiednie słowa…

Żegnaj Jadwiniu. Bądź szczęśliwa gdziekolwiek pobiegłaś…

jadwina

Aktualizacja: 30.04.2018 r.

Jadwinia – wciąż bardzo prosimy o wsparcie :(
https://pomagam.pl/jadwinia
Jest urocza i bardzo chce żyć. Nie rozumie, dlaczego nie może biegać, jak jeszcze niedawno i dlaczego wszystko ją tak bardzo boli :( Widać, że chciałaby się pobawić, ale ból szybko przypomina o sobie – Jadwinia chowa się wtedy pod kocyk i próbuje przetrwać gorsze chwile, Podajemy jej silne leki przeciwbólowe mając nadzieję, że przynoszą jej ulgę. Najbardziej martwi nas to, że Jadwinia. wciąż nie załatwia się sama, a to jest dla niej bardzo niebezpieczne :( Apetyt też nie jest najlepszy. Nakładamy jej różne smakowitości w nadziei, że coś jej zasmakuje. Je, ale niewiele. Mimo, że kotka wstaje i próbuje trochę przemieszczać się po klatce, na łapce zrobiła się brzydka ropiejąca odleżyna, do opieki doszło więc codzienne opatrywanie rany. Od dziś Jadwinia dostaje nowe leki, które mają wspomóc układ nerwowy i pobudzić pęcherz i jelita do pracy. Trzymajcie kciuki, bo bardzo są Jadwini potrzebne.
Prosimy też gorąco o datki dla tej dzielnej koteczki. Leczenie niestety jest kosztowne, bez Waszej pomocy nie damy rady tego udźwignąć :( – prosimy o pomoc.
Prosimy o wpłaty na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
tytułem: darowizna dla Jadwini
lub o datki na
https://pomagam.pl/jadwinia

Za każdą wpłatę będziemy bardzo wdzięczni ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Aktualizacja: 24.04.2018 r.

Jadwinia 2 dni temu przeszła skomplikowany zabieg zespolenia połamanej miednicy. Było to konieczne ze względu na stopień uszkodzeń – bez operacji kości nie miały szans zrosnąć się prawidłowo, a sam proces zrastania trwałby bardzo długo. Kotka mogłaby mieć też duże problemy z chodzeniem. Teraz wszystko zostało naprawione, a Jadwinia – choć bogatsza o kilka śrub i jeden gwóźdź – ma szansę normalnie chodzić i funkcjonować. Na razie jest obolała i zdezorientowana. Ogon został. Jest urwany u nasady, ale niektóre koty radzą sobie z takim ogonem całkiem nieźle – musimy więc go obserwować. Jeśli będzie kotce przeszkadzał, będzie go kaleczyła – wtedy trzeba będzie go usunąć – to jednak temat przyszłości. W tej chwili musimy zwracać uwagę na ważniejsze rzeczy. Jeszcze przed zabiegiem były duże obawy, czy kotka ma zachowane odruchy fizjologiczne – i to musimy teraz kontrolować. Jadwinia się załatwia, ale nie tak często jak powinna. Ma też słaby apetyt. Mamy nadzieję, że to tylko kwestia bólu, jaki musi jeszcze czuć po tak ciężkich przejściach i że wszystko już niedługo wróci do normy. Dużo niewiadomych przed nami, ale najważniejsze, że Jadwinia już poskładana i gotowa do rekonwalescencji. Na razie dostała leki przeciwbólowe i antybiotyk na kilka dni. Za 10-12 jedziemy na kontrolę szwów – trzymajcie za nią kciuki.
Koszt zabiegu, hospitalizacji, badań i leków jest bardzo wysoki… Ponad 2300zł… ale trudno liczyć koszty gdy ratuje się zdrowie cierpiącego zwierzaka. Dziękujemy wszystkim, którzy przekazali darowizny dla Jadwini i pomogli jej zrobić pierwszy krok do wyzdrowienia, tych, którzy mogliby jeszcze ją wesprzeć – gorąco prosimy o pomoc.
https://pomagam.pl/jadwinia
lub na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszaw
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
w tytule wpisując: darowizna dla Jadwini

przekazbanerek

Dziękujemy ♥

20.04.2018 r.

W godzinach, w których ludzie spieszą do pracy, gdy miasto jest już rozbudzone i pełne gwaru – na środku chodnika przy ruchliwej ulicy siedziała  Jadwinia – skulona i płacząca z bólu. Jadąca do pracy tramwajem Marta, widząc tak niecodzienny i niepokojący obrazek – skulonego kota na chodniku w samym niemal środku miejskiego ruchu , wysiadła i pospieszyła z pomocą.
Na szczęście, bo stan kotki  okazał się dramatyczny
RTG było bezlitosne i pokazało ogrom obrażeń… Zmiażdżona miednica, niedowład tylnich  łap, urwany ogon, odma płucna… Jadwinia musiała bardzo cierpieć.  Trafiła do lecznicy i zaczyna się walka o jej zdrowie i życie. Jeśli przeżyje pierwszą dobę, będzie można myśleć o operacji poskładania złamań.  Na razie jest na obserwacji, a my trzymamy kciuki, by nie miała innych obrażeń wewnętrznych niż te, widoczne na RTG i by jej organizm okazał się silny i gotowy do walki, która ją czeka…

Z całego serca prosimy o pomoc dla Jadwini. Koszt pierwszej doby w lecznicy w jej stanie to 400-500zł. Koszt samej operacji lekarz określił na 1500 zł i jest to koszt „niekomercyjny” …  A to będzie dopiero początek leczenia, jeśli Jadwinia da radę. Ale musimy spróbować. Każde stworzenie jest warte tego, by o nie zawalczyć. Również Jadwinia, która w czwartkowy ranek, w samym centrum głośnego miasta siedziała na chodniku nawołując naszej pomocy…

Pomóżcie, prosimy z całego serca.
Wpłaty dla Jadwini można przekazywać bezpośrednio na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszaw
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
w tytule wpisując: darowizna dla Jadwini

lub przekazać datek na jej zbiórce na Pomagam.pl
https://pomagam.pl/jadwinia

przekazbanerek

Za każdą wpłatę najgoręcej dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przekazane na cele statutowe Kotyliona i posłużą innym kotom w potrzebie.



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com