Poznajcie Krystynę i Jadwigę — jedne z ocalałych

Aktualizacja: 23.02.2026

Uwolnić od bólu
Krystyna i Jadwiga są już po pierwszym przeglądzie weterynaryjnym.
Testy na choroby zakaźne wyszły ujemne. Czekamy jeszcze na wyniki pełnego panelu krwi.
Ale to, co zobaczyliśmy w ich pyszczkach… łamie serce
To młode, około 4–5-letnie kotki. A ich zęby są zniszczone, gnijące.
Dziąsła purpurowe, obrzęknięte, krwawiące przy najdelikatniejszym dotyku.
Ból towarzyszy im przy każdym kęsie. Przy każdym oblizaniu pyszczka. Przy każdej próbie jedzenia. Tego cierpienia nie da się opisać słowami.
Nie wiemy, jak długo jadły przez ból. Jak długo musiały znosić to w ciszy.
Wiemy tylko jedno — teraz, kiedy już to zobaczyliśmy, nie możemy odwrócić wzroku…
Obie muszą pilnie przejść rozległą sanację jamy ustnej. To bardzo kosztowne zabiegi, ale jedyne, które mogą uwolnić je od nieustannego cierpienia. To nie kwestia komfortu. To kwestia życia bez bólu.
Błagamy — pomóżcie nam dać im ulgę.


Choćby najmniejszą wpłatą.
https://pomagam.pl/jadwiga_kot#
Nie prosimy o luksus. Prosimy o szansę na normalne, bezbolesne jedzenie i spokojny sen dla dwóch kruchych istnień
Po zabiegach, ze względu na ich zakres, koteczki będą potrzebowały delikatnej, gładkiej karmy w formie pasztetu lub musu (np. Animal Island, John Dog mousse lub inne o podobnej konsystencji).
Jeśli ktoś mógłby wesprzeć je w ten sposób, prosimy o kontakt z Asią — ich tymczasową opiekunką, która każdego dnia walczy o to, by mogły wrócić do godnego życia: johneczka@gmail.com
Dziękujemy za każdą pomoc. Każdy gest ma znaczenie.

18.02.2026

https://pomagam.pl/jadwiga_kot

Jedne z tych, którym udało się przeżyć…
Centrum miasta. Spokojne, zwyczajne osiedle domków jednorodzinnych. Pomiędzy nimi zapomniana, zaniedbana posesja. A na niej one — koty wolnożyjące. Przez lata miały swoje małe, kruche poczucie bezpieczeństwa: ciepłe budki, troskliwych karmicieli i spokój. Trzy lata temu zadbaliśmy o to, by nie rodziły się kolejne niechciane mioty. Wydawało się, że to wystarczy, by mogły po prostu… żyć.
Aż pewnego dnia wszystko runęło.
Na ich teren weszło stado ośmiu dzików. Silnych, zdeterminowanych, wygłodniałych. Budki zostały zniszczone. Zapasy jedzenia — to, co miało dać kotom szansę przetrwania zimy — znikały w kilka chwil. Przyszły największe mrozy. A wraz z nimi strach, chaos i bezradność.
Koty zostały głodne, zdezorientowane, bez schronienia. ❄️


Jeden z nich w panice wbiegł na ulicę i zginął pod kołami samochodu. Inny po prostu nie dał rady — zamarzł, nie znajdując miejsca, w którym mógłby się ukryć.
Część kotów udało się odłowić i zabezpieczyć choć na kilka najzimniejszych nocy — dzięki ogromnej determinacji naszej wolontariuszki oraz karmicielek, które przez wiele godzin łapały przerażone, zmarznięte zwierzęta. Nie zważając na podchodzące coraz bliżej dziki i siarczysty mróz, walczyły o każdą kocią szansę na przetrwanie. ❄️
Wśród uratowanych były Krystyna i Jadwiga.
Ciche, łagodne, niezwykle ufne koteczki. Kotki, które nigdy nie miały domu, a mimo to całym sercem lgną do człowieka. Jakby zawsze czekały, aż ktoś wreszcie je zauważy.
Krystyna i Jadwiga nie mogą już wrócić tam, gdzie nie ma dla nich nadziei. Zostały w domu tymczasowym naszej wolontariuszki — osoby, która wzięła je na ręce i nie pozwoliła, by stały się kolejnymi ofiarami tej zimy.
Przed nami teraz badania, testy, odrobaczenie, szczepienia jak też prawdopodobnie sanacja jamy ustnej. To ogromne koszty i dopiero początek ich drogi.
Z całego serca dziękujemy Kamili Tokarskiej, karmicielce tego stada, która w geście wdzięczności za uratowanie Krystyny postanowiła pokryć wszystkie koszty związane z jej profilaktyką.
To piękny dowód troski i odpowiedzialności za te, które tak bardzo potrzebują naszej pomocy. ♥
Pomóżcie nam uratować również Jadwigę.
Niech nie będzie tylko jedną z ocalałych, ale także tą, która naprawdę dostała swoją szansę — na bezpieczeństwo, na dom, na nowe życie.
https://pomagam.pl/jadwiga_kot



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007