Wasyl – mamy diagnozę

Aktualizacja: 04.04.2016

Długo czekaliśmy na wyniki histopatologii Wasylka, i wreszcie przyszły.
Dobra wiadomość – nowotwór w jamie nosowej Wasyla nie jest złośliwy. Zła – Wasyl ma plazmocytarne zapalenie błony
śluzowej nosa, nowotwór może rosnąć, tkanka małżowinowa może zanikać, a infekcje mogą ciągnąć się w nieskończoność.
Niestety tej choroby nie da się wyleczyć, możemy jedynie zaleczać problem. Zdecydowaliśmy się na terapię cyklosporyną, która w pewien sposób ma oszukać organizm Wasylka, wyciszyć reakcję obronną, dzięki czemu powinien ustąpić wypływ z nosa. Do wyboru mieliśmy jeszcze sporo tańsze sterydy, ale one z kolei bardzo obciążają wątrobę i nerki, zwiększają pragnienie i apetyt, a
tego wolelibyśmy uniknąć. Kuracja cyklosporyną to koszt 67 zł miesięcznie plus kontrolne badania. Więc gdyby ktoś z Państwa zechciał pomóc Wasylowi, będziemy bardzo wdzięczni za każdą złotówkę.

Darowizny dla Wasyla można przekazywać na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna Wasyl

Zachęcamy też do licytacji Kotylionków na naszych aukcjach: http://charytatywni.allegro.pl/listing?query=dla%20Wasyla&scope=all

Za każdą wpłatę będziemy bardzo wdzięczni!

Aktualizacja: 14.03.2016 r.

W miniony piątek Wasyl wraz z naszą wolontariuszką Martą pojechał do kliniki weterynaryjnej dr. Jacka Mederskiego aż do Grudziądza. Cała podróż miała na celu rozwiać nasze wątpliwości, co tak naprawdę dolega Wasylkowi, czemu wciąż łapie infekcje i nieustająco kicha?
Wasyl po dokładnym badaniu, został znieczulony i poddany zabiegowi rinoskopii (czyli zajrzeniu do zatok i nosa endoskopem) oraz tomografii głowy.
Mieliśmy nadzieję że potwierdzą się nasze przypuszczenia, co do grzybicy jamy nosowej lub chociaż ujrzymy polipy.
Niestety diagnoza – choć wciąż nie ostateczna – nie napawa nas optymizmem :-( W obrazie tomografii Wasyl ma zniszczoną 1/3 powierzchni małżowin nosowych – właściwie ich nie ma – zanikły. Rinoskopia ujawniła obecność w prawej komorze nosowej tkanek miękkich – czyli „czegoś ” czego nie powinno tam być :-( Mówiąc po polsku – Wasyl w prawej komorze nosowej ma najprawdopodobniej nowotwór, nie wiemy jeszcze jaki. Może to być odmiana bardzo złośliwego chłoniaka, ale też zupełnie niezłośliwa łagodna zmiana. Próbki zostały wysłane do badania histopatologicznego, a nam w tej chwili nie pozostaje nic innego jak czekać na wyniki.
Na pewno wiemy już że Wasyl nie ma ani grzybicy, ani żadnych bakterii – to od początku była zmiana nowotworowa. Niestety nowotwory umiejscowione w nosie są z zasady nieoperacyjne,
chemioterapię koty znoszą różnie – zazwyczaj niezbyt dobrze. Źle to wygląda niestety :-(
Niezależnie od ostatecznej diagnozy nie poddamy się i będziemy próbować leczyć Wasylka. Skradł niejedno serce, przywiązaliśmy się do niego i pokochaliśmy. On nas chyba też. Nadzieja umiera ostatnia. I jej się będziemy trzymać.
Koszt wizyty i badań w Grudziądzu przekroczył 1200zł. To dużo, ale wszystko to robimy, by pomóc Wasylkowi. I wciąż wierzymy, że uda mu się pomóc.
Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc dla Wasyla – chcemy wykorzystać każdą szansę by Wasyl mógł żyć
Prosimy również o dobre myśli i kciuki za wyniki. My sami zaklinamy rzeczywistość by zmiany w nosie Wasyla okazały się niezłośliwe.
Darowizny dla Wasyla można dokonywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla
Za każdy datek już teraz najgoręcej dziękujemy.

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Zachęcamy również do licytacji KOTYlionków: http://charytatywni.allegro.pl/listing?query=kotylionek%20dla%20wasyla&scope=all

Aktualizacja: 15.11.2015

Czasem trudno nam pisać o naszych podopiecznych, szczególnie kiedy mieszkają w naszych domach od dawna, a stan ich zdrowia pozostawia wiele do życzenia.
Wasyl mieszka u Marty od sierpnia, zaraz zacznie się piąty miesiąc, odkąd przez jej dom przewijają się nowe koty i znajdują domy, a Wasyl wciąż na posterunku.
Tak pisze o Nim Marta:
„Ostatni tydzień był dla nas koszmarem, mimo że Wasyl nie wygląda źle, bawi się, szaleje, tuli, mruczy, ma apetyt, to wciąż od tych kilku miesięcy walczy z potężną infekcją, ma brzydki ropny wyciek z nosa, stan zapalny w pyszczku i bardzo powiększone węzły chłonne – przyczyn tego szukamy od dawna. Jednym z podejrzeń była białaczka i to właśnie na wyniki tego testu czekaliśmy tydzień. Czekałam z trwogą, bo nie dość że stało przede mną widmo białaczki, a to prawdziwe wyzwanie, to jeszcze martwiłam się co z moimi kotami. Mam wreszcie te wyniki i już wiem, że Wasyl jest ujemny, ale objawy chorobowe są nadal, a dalsza diagnostyka znów
spędza mi sen z powiek, na teraz czeka nas prawdopodobnie biopsja węzłów w celu wykluczenia kolejnej poważnej choroby – chłoniaka, oraz testy PCR na FIV. Jeśli te badania nie przybliżą diagnozy, Wasylka czeka tomografia głowy w Warszawie lub Wrocławiu.
Bardzo mi smutno, bo pomimo moich starań, wizyt w lecznicy co trzy dni-mały wciąż choruje, w ciągu 12 dni schudł pół kilo, staję na głowie, martwię się, płaczę, bo nie umiem mu pomóc. Codziennie podaję mu leki, zastrzyki, wożę na wizyty i badania, dodatkowo martwię się o koszty, a one nie są małe same badania – w listopadzie to około 400zł. Skarpeta Wasyla jest obecnie na minus 700zł, a to nie koniec… Kto zechce pomóc kotu, po którym nie widać że choruje, wygląda na szczęśliwego, je za trzech, szaleje za piątkę?
Tak, to prawda, bardzo związałam się z Wasylem, staram się nie przywiązywać do moich tymczasowych podopiecznych, bo potem tylko trudniej mi się z nimi rozstać. A im dłużej drżę nad Nim, im dłużej mieszka u nas, tym mi trudniej, bo przecież tylko nam ufa, bo tylko my go znamy, jak nikt inny, i co? Wyzdrowieje, a ja po prostu oddam go komuś o dobrym sercu, ale komuś kto nie ma zielonego pojęcia jak długa była nasza droga. Jak z małego nieufnego, dzikawego kota stał się miziakiem zakradającym się nocami na naszą poduszkę, jak z kota, który siedział za łóżkiem, stał się otwartym, towarzyskim, cudownym kotem.
Czasem moje dzieci pytają;” mamo czemu inne koty znajdują domy, a Wasyl tyle już u nas jest?”
Jedyne co potrafię odpowiedzieć „Bo choruje”
Trudne to dla mnie, bo ilekroć jest trochę lepiej i rozglądam się za domem dla niego, znów mu się pogarsza.
Dodatkowo od weterynarza dostałam zakaz przyjmowania innych tymczasów, bo nie wiemy, co mu tak naprawdę dolega i czym może zarażać, a jednocześnie nie wiemy, co nowy kot może przynieść do nas, co spowoduje że Wasyl znów będzie bardziej chory, bo po prostu nie ma odporności i łapie wszystko.
Jest mi przykro, bo nie dość że nie umiem mu pomóc, to nie mogę pomóc nikomu innemu, żeby nie narażać Wasyla, bo wiem że jego dobro jest w tej chwili najważniejsze.
I tylko tego się teraz trzymam.
A jeśli ktoś z Państwa chciałby Nam pomóc, przejść przez to wszystko, bardzo będziemy wdzięczni.”

Darowizny można przekazywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Z góry bardzo dziękujemy za pomoc!

 

Aktualizacja: 03.11.2015

Wasyl wciąż choruje.
Na zdjęciach Wasyl wygląda ślicznie.
Chcielibyśmy bardzo, żeby Wasyl czuł się choć w połowie tak dobrze, jak wygląda – niestety końca jego infekcji nie widać.
Chłopak przeszedł szereg testów, badań, rtg, a my wciąż szukamy przyczyny jego wiecznego kataru oraz powiększonych węzłów chłonnych.
Co prawda chyba jesteśmy coraz bliżej diagnozy, ale wcale nas to nie pociesza.
Wasyl prawdopodobnie choruje na grzybicę jamy nosowej i okolic zatok – wszystkie objawy i badania wskazują że to dobry trop.
Wydawałoby się, że dobra diagnoza to sukces – czemu więc nas to martwi? Ponieważ taką grzybicę bardzo trudno się leczy- przeciętny czas leczenia to od 3 do 12 miesięcy – niestety z niepewnym skutkiem. Pani Doktor zasugerowała też wykonanie tomografii głowy, oraz rinoskopię jamy nosowej i zatok – tomografia ma wykluczyć obecność polipów lub innych zmian chorobowych, a rinoskopia (czyli zajrzenie endoskopem do nosa i zatok) ma na celu pobranie wycinków do badań oraz wypatrzenie strzępek grzybów, które mogą zamieszkiwać zatoki kocurka. To drogie badania, dość poważny zabieg – ale jeśli chcemy walczyć w problemami Wasyla – musimy mieć pewność z czym walczymy.
Wasyl jak zwykle nie wygląda źle, bawi się ,ma apetyt a jego jedynym problemem jest wiecznie pozaklejany nos oraz okropny katar.
Katar jest naprawdę straszny. Wasyl ciągle kicha – a efektem tych „kichnięć” są ogromne ilości wylatującej z nosa wydzieliny, którą znajdujemy dosłownie wszędzie – czasem też na naszej twarzy, gdy Wasyl siedzi akurat przy nas i się ładnie przymila.
I to dobrze, że te złogi ropy i krwi wychodzą na zewnątrz – problem w tym, że to się nie kończy – mimo tony leków, badań i pomysłów na leczenie.
Musimy Wasylowi pomóc – mimo kosztów, jakie to ze sobą niesie.
Jeśli ktokolwiek z Państwa chciałby pomóc Wasylowi, będziemy bardzo wdzięczni. Skarpeta małego świeci pustkami, aktualnie Wasyl ma na minusie prawie 800zł – każda więc złotówka przyda się bardzo.
Darowizny dla Wasyla można dokonywać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com
zapraszamy też na allegro po Kotylionki http://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=273&query=wasyla

Nawet najmniejsza wpłata się liczy – tylko razem damy radę.
Z góry bardzo dziękujemy za pomoc!

Aktualizacja: 30.09.2015

U Wasyla całkiem nie najgorzej, to znaczy wciąż kicha i chyba ten katar za bardzo nie chce go opuścić, ale za to Wasyl zrobił niesamowite postępy w dziedzinie socjalizacji. Czasami nadal się boi człowieka, ale potrafi sam z własnej woli przyjść na głaskanie, w porze posiłku kręci ósemki koło nóg, zawsze jest w pobliżu ludzi, lubi dzieci i darzy je zdecydowanie większym zaufaniem niż dorosłych. Głaskany, od razu mruczy i daje brzuszek do miziania.
Zawiązał pierwsze przyjaźnie-ponieważ mieszka w domu tymczasowym razem z Klakierkiem, to kiedy tylko chłopcy lepiej się poczuli, zaczęli regularnie urządzać gonitwy po domu. Wasyl bardzo też polubił się z psami- rezydentka Balbina (czarny labrador) pozwala polować na swój ogon, za to Wasyl pozwala myć sobie uszy, a na koniec dnia razem w trójkę Klakier, Balbina i Wasyl zajmują trzy czwarte kanapy i idą spać.
Mamy nadzieję, że niebawem Wasylek będzie mógł szukać własnego domu, a gdyby komuś z Państwa już teraz skradł serce -w sprawie adopcji można kontaktować się z Martą email: marta765@op.pl

Aktualizacja: 31.08.2015 r.

Wasyl niby już wydobrzał, kończyliśmy kurację antybiotykiem i wydawało się że jest już dobrze.
Niestety nasza radość była przedwczesna, bo koci katar znów zaatakował, oczka znów ropieją i pojawił się katar z ropną wydzieliną, a mały wciąż kicha.
Znów musieliśmy wdrożyć antybiotykoterapię, tym razem silniejszą i mamy nadzieję że małemu się polepszy.
A Wasylek naprawdę poczynił wielkie postępy, szczególnie jeśli chodzi o kontakty z ludźmi, co prawda cioci Marty u której mieszka nie za bardzo lubi, bo to właśnie ona podaje lekarstwa i wiecznie marudzi, ale w tym domu mieszka mała sześcioletnia dziewczynka prawa ręka cioci Marty, i to właśnie ona skradła serduszko Wasyla, mały tuli się do niej, mruczy i ufa bezgranicznie. To niesamowite jak mały kociak do tej pory wolno żyjący potrafi darzyć bezgranicznym uczuciem małą dziewczynkę.
Wasyl wciąż potrzebuje finansowego wsparcia, niestety przed nami leczenie a gdzie dopiero cała reszta tzn. szczepienia czy odrobaczenie.
Dlatego wciąż prosimy o pomoc:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Z góry bardzo dziękujemy za pomoc!

Aktualizacja: 20.08.2015 r.

Mały Wasyl zdrowieje i pięknieje z każdym dniem. Jest naprawdę dobrze- mały kończy brać antybiotyk i maść do oczka.
Naprawdę w ciągu tygodnia widać bardzo dużą poprawę, oczywiście wiemy, że Wasylek na jedno oczko widzi bardzo niewiele, ale odegnaliśmy wizję usuwania oczka, po prostu będzie „takie troszkę inne”.
Malec wariuje jak przystało na kociaka, biega, skacze, i zaczepia inne koty nawet nie można mu zrobić porządnego zdjęcia :)
Do człowieka wciąż się przekonuje, dobrze wie że na kolanach jest cudnie i mruczy do upadłego. Ale wciąż kiedy ktoś wykona gwałtowny ruch
chowa się. Wasyl zawsze jest gdzieś w pobliżu i obserwuje co „te człowieki” wyprawiają.
Przed Wasylkiem niedługo szczepienia a potem poszukiwania upragnionego domu.
Malec może zamieszkać w spokojnym domku, z innym kotem lub spokojnym pieskiem.
Jeśli ktoś z Państwa już teraz jest zainteresowany adopcją Wasylka można pisać do Marty email: marta765@op.pl

Tymczasem leczenie małego to nie małe koszty dlatego prosimy o pomoc:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Z góry bardzo dziękujemy za pomoc!

13.08.2015

Wasyl trafił do nas wczoraj, został złapany podczas „łapanki” sterylizacyjnej razem z mamusią.
O ile mamusia wróci na podwórko, Wasyl mamy nadzieję że już nigdy nie będzie musiał być bezdomny.
Kociak po pierwsze jest bardzo chory, ma bardzo zaawansowany koci katar. Jedno oczko prawdopodobnie nigdy nie będzie widziało,
drugie mamy nadzieję uratować.Po drugie – sami nie wiemy jak to możliwe, żeby trzy miesięczny kociak do tej pory wolno żyjący nie był dziki, daje się brać na ręce, tuli się, mruczy, oczywiście że jest wystraszony – ale to nie jest dziki kot.
Wasyl trafił do naszego DT, gdzie za kumpla (jak się podleczy) będzie miał równie chorowitego Klakierka.
W planach mamy przede wszystkim doprowadzić chłopaka do porządku, intensywne leczenie, próba ratowania oka, odkarmienie bo chudzinka z niego straszna. Kąpiel coby naprawdę pokazał, jaki może być śliczny, socjalizacja.
Potem szczepienia i poszukiwania najlepszego domu pod słońcem.

Przed nami i Wasylkiem długa droga do zdrowia. Jeśli tylko ktoś z Państwa zechciałby pomóc kociakowi odzyskać zdrowie, prosimy o darowizny dla kociaka na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Wasyla

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

 

dziękujemy!



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com