Adoptusie. Maki – piękny jesienny chłopak na każdą porę roku
![]() |
imię: Maki wiek: 1 rok płeć: kot |
Czasem mam wrażenie, że jestem dla świata przezroczysty… – Maki
Mieszkam w fundacji od lutego zeszłego roku. Wiecie, ile to jest w kocim życiu? To cała moja młodość, która minęła mi na patrzeniu, jak inne, odważniejsze koty pakują walizki i jadą do domów.
A ja wciąż tu jestem…
To nie tak, że nie lubię ludzi. Kiedy patrzę na Was moimi bursztynowymi oczami, to bardzo chciałbym podejść, przytulić się, poczuć ciepłą dłoń na futrze. Ale tu, w kociarni, jest dla mnie po prostu za głośno. Za dużo się dzieje. Ktoś wchodzi, ktoś wychodzi, inne koty przepychają się do krat, walczą o uwagę… A ja? Ja wtedy robię krok w tył.
Bo ja nie potrafię walczyć łokciami. Potrzebuję spokoju, żeby być sobą.
Jestem zdrowy, mam miękkie rudo-białe futerko i ogromne serce, które tylko czeka, żeby zacząć mruczeć dla tego jednego Człowieka. Ale w tym tłumie nie potrafię tego pokazać. Tutaj jestem „tym nieśmiałym”. W Twoim domu, w ciszy i stabilizacji, mogę stać się Twoim najlepszym przyjacielem.
Szukam kogoś, kto nie oczekuje, że będę duszą towarzystwa w pięć minut. Kogoś, kto da mi czas, bym rozpakował swoje emocje. Może masz już spokojnego kota, który pokaże mi, że w domu jest bezpiecznie? A może masz po prostu cichy kąt i cierpliwość?
Proszę, zauważ mnie. Nie chcę już być tłem dla innych.
Chcę być czyimś kotem…
Twój (czekający na szansę) Maki.
Chcesz mnie poznać?
Napisz do Marty: wlazlymarta@gmail.com
Futerko rude, jak jesienne liście i bieluteńkie, jak zapowiedź pierwszego śniegu. Nostalgiczny, romantyczny, trochę samotny…
Kto przytuli tego pięknego, wrażliwego kota? Kto chce z bliska patrzeć w jego złote oczy z ostatnimi płomykami zachodzącego słońca?
Wyobraźcie sobie ciepły koc, pyszną herbatę i mruczenie Makiego…
Brzmi jak spełnienie marzeń, prawda? Piszcie więc, by marzenie się spełniło.
Maki to młody kocurek o jasnobursztynowych oczach, urodził się około września 2024 r. Na przełomie roku dołączył do stołówki dziko żyjących kotów gdzie ewidentnie sobie nie radził. Został przyjęty pod KOTYlionowe skrzydła. Maki to spokojny i łagodny kot któremu szukamy najlepszego domu na świecie, takiego który da mu czas na aklimatyzację i nie będzie od niego oczekiwał pchania się od razu na kolana. Maki jest młody, więc czasem włączy mu się młodzieńcza głupawka, ale przeważnie leniuchuje wyciągnięty na podłodze. Przed przyjęciem do fundacji przebywał krótko w domu z małym psem i innymi kotami więc rokuje na dokocenie, przy właściwym zapoznaniu z rezydentem. Maki jest wykastrowany, zachipowany i odrobaczony oraz zaszczepiony na podstawowe choroby zakaźne. Szukamy mu domu niewychodzącego, ale z osiatkowanym balkonem i/lub oknem.
Po więcej informacji o Makim i jego adopcji zapraszamy do naszej wolontariuszki Marty wlazlymarta@gmail.com














