Czaruś prosi o szansę na życie, walczy z FIP. Wesprzyjcie, błagamy!.. Bo leczenie działa.

Aktualizacja 30.07.2021

Czy naprawdę muszę dostać ten bolący zastrzyk? „.
Czaruś czuje się naprawdę dobrze. Zastrzyki bolą, na skórze pojawiło się trochę zrostów, ale kocurek dzielnie znosi codzienne kłucie futerka i ból z tym związany. Rekompensuje to sobie przy miseczce – apetyt ma wilczy – a my nie szczędzimy mu pyszności. Cieszymy się jak wariaci, że czuje się lepiej.
Prosimy Was najgoręcej o wsparcie dla Czarusia. Przez nami kontrolne badania krwi i USG, przed nami tez kolejny zakup leku na najbliższe dni – a to ogromne finansowe przedsięwzięcie. Błagamy Was o pomoc, bo sami nie udźwigniemy tak wielkich kosztów
Zapraszamy Was tez gorąco na bazarek dla Czarusia. Udostępniajcie go. Kupujcie. Wesprzyjcie zakup kolejnego zastrzyku, który ratuje mu życie
Za każdą pomoc dziękujemy z całego serca!

Aktualizacja: 24.07.2021

Czaruś prosi o pomoc…
Dziś 20-ty zastrzyk… Przed nami jeszcze 64… Ogrom czasu… pieniędzy… cierpienia, bo zastrzyki są bardzo bolesne, a Czaruś coraz gorzej je znosi… Ale wiemy, że warto.  Warto na 1000% Czaruś znów przypomina siebie sprzed choroby – jest cudownie przytulający się, gadający, milusiński… Przytył…
P
rosimy – pomóżcie nam w jego leczeniu i diagnostyce
na pomagam kotylionowym na jego badania i jedzenie:
lub wesprzyjcie zakup leku na prywatnej zrzutce, założonej przez naszą Wolontariuszkę:
Każda złotówka jest na wagę życia i za każdą całym sercem dziękujemy!
Tak Czaruś wygląda obecnie:

Aktualizacja: 07.07.2021

https://zrzutka.pl/y5tujx

„Na imię mam Czaruś. Mam 1,5 roku i umieram na FIP… Nie chcę umierać… Ale czy mogę mieć nadzieję? Piszę, by błagać Was o nią. O 84 dni nadziei na życie…

Ta nadzieja kosztuje 12 tysięcy złotych… A ja nie umiem zarabiać… Jedyne, co umiem to walczyć. I obiecuję walczyć ze wszystkich sił. Obiecuję znosić najbardziej bolesne zastrzyki, wszystkie konieczne badania, każdy wyjazd do lecznicy… Tylko błagam – pozwólcie mi choć spróbować wygrać życie. Choć spróbować…

Chwytam się go każdym pazurkiem, kocham każdą chwilę, w której mogę oddychać, przytulać się do człowieka, być… Kocham ludzi, słońce, każdy powiew wiatru na futerku… Czy kocham za bardzo?

Nadzieja umiera ostatnia… Więc wierzę do końca mych dni… Jak długo to będzie – nie wiem – to zależy od Was. Oddaję Wam moje życie. Z nadzieją. Że pozwolicie mi je wygrać…”

Czaruś jest najcudowniejszym kotem świata…  Do niedawna przytulał się całym sobą… witał w drzwiach, opowiadał głośno o całym swoim dniu i prosił choć o chwilę czułości… Teraz leży bez sił zupełnie ☹ Błagam o pomoc dla niego ☹ Płyn w brzuszku zbiera się szybko, apetytu nie ma, Czaruś wygląda jak szkielecik z wielkim brzuszkiem… Waży 4,5 kg… jest dużym kocurkiem… Kiedyś był piękny… Przy obecnej wadze lek dla niego będzie kosztował 12 tysięcy złotych… To ogrom pieniędzy, nieosiągalny dla mnie przy zobowiązaniach, jakie mam i przy zarobkach, jakie otrzymuję… Ale – to cena, za którą można kupić życie… Więc błagam – pomóżcie mi je kupić. Dla Czarusia – bo to najcudowniejszy kot świata…

Na lek dla Czarusia można wpłacać tutaj: https://zrzutka.pl/y5tujx

Zapraszamy też na bazarek dla Czarusia: https://www.facebook.com/groups/bazarekdlaczarusia

Aktualizacja: 06.07.2021

Czaruś ma podejrzenie FIP…
Podejrzenie niestety graniczące z pewnością. Robimy badania, czekamy na wyniki, ale stan kocurka nie daje nam wielkich nadziei na inną, bardziej optymistyczną diagnozę.
Temperatura skacząca – raz wysoka, raz zbyt niska, by po chwili znów poszybować w górę… chudnięcie… brak apetytu, osowiałość… kompletny brak sił… wreszcie – płyn w brzuszku… lepki.. ciągnący… beżowy…
Wysłaliśmy płyn i krew do badania… zrobimy USG… i będziemy zaklinać rzeczywistość, choć łzy jak groch więzną w gardle bo wszystkie objawy wskazują na najgorszą z możliwych diagnozę.
Czaruś dużo śpi. Dużo leży. Chętnie się przytula. Jedzenie zakopuje…
Prosimy z całego serca o pomoc w opłaceniu diagnostyki Czarusia…
Błagamy o najmniejszą nawet wpłatę na konto – tytułem: darowizna dla Czarusia
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
lub na zbiórce na Pomagam na diagnostykę i wizyty weterynaryjne:
Gdyby zaś ktoś zechciał zasponsorować czarusiowi choć ampułkę leku mogącego go uratować – błagamy o kontakt na pw lub na maila: kotylion@viva.org.pl
Trzymajcie kciuki. Pomóżcie, jeśli możecie…

Aktualizacja: 03.07.2021

Martwimy się o niego bardzo Przestał jeść, stał się osowiały i zupełnie bez kontaktu, męczy go temperatura Błagamy – pomóżcie nam go wyleczyć i trzymajcie kciuki, by choroba szybko dała się opanować i okazała jedynie poważnym, ale przejściowym letnim przeziębieniem…
Na razie codziennością Czarusia są zastrzyki, kroplówki i wizyty w lecznicy Czaruś poddaje się temu wszystkiemu zrezygnowany i smutny – a my tęsknimy za dawnym – gadającym, biegającym i przytulającym się Czarusiem…

Pomóżcie – prosimy całym sercem ❤

Będziemy wdzięczni za każdy grosik przekazany jako:
darowizna dla Czarusia
na konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dziękujemy za każdą pomoc!

Aktualizacja: 15.06.2021

„Daj mi dom… proszę… „
Czaruś jeszcze nikogo nie zaczarował. Nie rozumiemy tego, to przecudny kocurek, kochający dobre jedzenie, zabawę, ale nade wszystko człowieka. Czaruś jest młody, miły, piękny i bezproblemowy.
Dlaczego więc nikt o niego nie pyta?
Może dlatego, że nie przepada za innymi kotami?
To prawda, że najszczęśliwszy byłby mając człowieka na wyłączność… ale z jednym spokojnym kotem pewnie mógłby wypracować poprawne relacje…
Szkoda każdego dnia, w którym ten koci skarb pozostaje bezdomny…
W sprawie jego adopcji piszcie do Anety anetylak@o2.pl
Czaruś prosi, dopóki jest w kociarni, o dobrą puszeczkę. Podarujesz chłopakowi? :)

Aktualizacja 27.04.2021r.
Czaruś poczarował!
Najpierw pochorował się mocno – przestał jeść i zaczął wymiotować. Leżał niemal bez ruchu, zrezygnowany i obolały i nic nie było w stanie zachęcić go ani do jedzenia ani do przytulania. A obie te rzeczy kocha najmocniej na świecie. Pojechał do lecznicy, gdzie zdiagnozowano silne zapalenie gardła. Antybiotyk okazał się konieczny i choć kłucie skóry Czarusiowi nie podoba się wcale, to jego stan poprawiał się z dnia na dzień i dziś możemy napisać, że apetyt i humor prawie całkiem wrócił do normy – znów Czaruś domaga się kilku – a najlepiej kilkunastu miseczek z jedzeniem dziennie – i kilkudziesięciu – a najchętniej – kilkuset przytulanek i „głasków”!
W piątek przyszła też najlepsza wiadomość na świecie – czarusiowe czary zadziałały i wynik badania PCR na kocia białaczkę przyszedł… UJEMNY !!
Cieszymy się jak wariaci i odliczamy dni do chwili, gdy infekcja pójdzie w zapomnienie, będzie można Czarusia zaszczepić i zacząć poszukiwania najlepszego Opiekuna na świecie! To koci diamencik – poszukamy mu odpowiedniej Oprawy w osobie cudownego człowieka i cudownego Domu
Na razie będziemy wdzięczni za wsparcie profilaktyki, diagnostyki i leczenia przystojniaka
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Czarusia
Poczarujcie i Wy – i pomóżcie nam w spłacie czarusiowych rachunków – prosimy z całych sił!

Czaruś… czaruje tak, że serce pęka, gdy trzeba od niego odejść…
Przyjechał do nas z działek… Jest młody, piękny, przekochany i… ma białaczkę.
Pomóżcie nam go zdiagnozować. Przed nami testy PCR, szczepienia, odrobaczenia, badania krwi… Zaciskamy palce z całych sił, by wynik testu paskowego się nie potwierdził…
Kot czarowny. Chcielibyśmy i jego wyniki zaczarować by pokazały białaczkowy minus… Za chwilę umówimy się z Czarusiem na dokładniejszą diagnostykę. Trzymajcie kciuki – i wesprzyjcie finansowo tego cudnego pod każdym względem kocurka.
Prosimy o wpłaty dla Czarusia:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule prosimy wpisać: darowizna dla Czarusia felv+
Dziękujemy za każdą, najmniejszą nawet wpłatę!
Jego los jest w Waszych rękach.



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007