Eustachy – Kochani… dziś prosimy Was o coś naprawdę ważnego. ❤️
Aktualizacja: 15.01.2026
Czy pamiętacie jeszcze Eustachego?
Wolno żyjącego kotka z nowotworem na nosku. Kota, który sam przyszedł do nas po pomoc. Kota, któremu nie dawano większych szans — mówiono o dwóch, może trzech miesiącach życia…
Tak, ten na zdjęciu to Eustachy. Ten sam.
Z ogromną wolą życia i sercem do walki większym niż jego chore ciałko.
Eustachy przeszedł już zabieg elektrochemioterapii.
Jego nosek goi się bardzo ładnie.
Niestety — to nie był koniec jego problemów ze zdrowiem. Został u niego rozpoznany również chłoniak.
I tu, wbrew wszystkiemu, pojawia się światełko.
Eustachy świetnie reaguje na chemioterapię, a wyniki są coraz lepsze. Przy obniżonej odporności pojawiło się też zakażenie pod strupkiem, ale szybka reakcja, antybiotyk i sytuacja jest już opanowana.
Naprawdę nieprawdopodobne, jak bardzo ten kot chce żyć ❤️
Obecnie przebywa tymczasowo u jednej z naszych wolontariuszek.
Bardzo Was prosimy — trzymajcie za niego kciuki. ❤️
I jeśli możecie — wesprzyjcie nas finansowo. ❤️
Leczenie Eustachego jest długie i bardzo kosztowne, ale… uwierzcie nam — dla niego naprawdę warto
Ostatnia faktura za jego leczenie onkologiczne opiewa na 4622 zł, a to nie jest jeszcze koniec.
Każda złotówka to dla Eustachego kolejny dzień. Kolejna szansa. Kolejne zwycięstwo❤️.
Aktualizacja: 11.12.2025
Eustachy — nasz cichy, dzielny bohater — dostał nową szansę. Udało się znaleźć specjalistę, który zgodził się wykonać u niego elektrochemioterapię. To nowoczesna, wciąż rzadko dostępna metoda walki z rakiem… i jak na razie daje pierwsze światełko nadziei. Jego nos wygląda lepiej, a my z ogromną ostrożnością zaczynamy znów wierzyć, że może się uda.
Niestety, życie znowu postawiło przed nami przeszkodę. U Eustachego rozwinął się chłoniak — częsta, bolesna konsekwencja u kotów Felv+.
To był cios prosto w serce.
A jednak… Eustachy nie poddaje się ani na chwilę.⬛
Każdą wizytę, każdy zabieg, każde ukłucie znosi z niezwykłą łagodnością, jakby wiedział, że walczymy o jego jutro. Nasza pani doktor jest pełna nadziei, a jego wyniki wciąż pozwalają kwalifikować go do dalszego leczenia.
Dziś walczymy o czas. O rok. Może dwa. O kolejny poranek, w którym zsunie się z łóżka i przyjdzie cicho się przytulić. O kolejne mruczenie, kolejne spojrzenie pełne zaufania, kolejną chwilę, w której czuje się bezpieczny.
Nie ukrywamy — to walka kosztowna i ponad nasze możliwości.
Dlatego z całego serca prosimy Was o wsparcie. ❤️
Każda złotówka to dla Eustachego kolejna szansa na życie, którego tak bardzo się trzyma.
❤️
On naprawdę chce żyć.
A my zrobimy wszystko, by mu to życie podarować — choćby na chwilę dłużej.
Aktualizacja: 20.11.2025
Eustachy powoli odchodzi od nas …
Niewiele zostało mu już czasu …
Jesteśmy zrozpaczeni…
https://pomagam.pl/eustachy
Błagamy o dom dla niego na ten ostatni czas – niech zazna pełni troski i miłości! ❤️
Błagamy też o środki na jego leczenie, opiekę nad nim, dobre jedzonko ❤️
Eustachy ma zaawansowanego raka płaskonabłonkowego, białaczkę i tylko 10 lat.
To za wcześnie, by umierać, a jednak tak się dzieje …. ☹
I nie ma swojego domu, swojego łóżka i swojego człowieka ☹
Mieszka w Kociarni, gdzie tylko raz na dzień ktoś go widzi, głaszcze, jest przy nim …
Robimy co możemy: głaszczemy, tulimy go i przemawiamy czułymi słowami …..
Tylko tyle możemy zrobić dla niego zrobić i zapewnić mu jak największego komfortu, bez bólu, oby jak najdłużej…
Ciepło, opieka, miseczka z najlepszym jedzeniem, najlepsze suplementy, kontrolne wizyty u najlepszego onkologa i tyle miłości, ile jesteśmy w stanie mu podarować…
Ale to nie jest prawdziwy dom ☹
Marzymy o tym, by choć przez krótki czas zobaczył, czym jest prawdziwy dom…
Czy zdążą się spełnić nasze i jego marzenia?
Czy ktoś napisze? waclawa1919@gmail.com
Pomóżcie nam znaleźć dom dla Eustachego!
Bardzo prosimy! ❤️
Eustachy przebywa w Łodzi. Szukamy domu niewychodzącego.
Aktualizacja: 29.10.2025
Niestety – nie mamy dobrych wieści o Eustaszku
Badanie wycinka pobranego z nosa przy okazji sanacji zębów potwierdziło obecność raka płaskonabłonkowego
Nie taką diagnoze chcieliśmy usłyszeć, ale taką usłyszeliśmy
Nowotwór jest już mocno zaawansowany, a do tego bardzo agresywny, Eustachy jest dodatkowo kotem felv+ nie mamy więc niemal żadnych możliwości leczenia
Pozostaje opieka paliatywna i zrobimy wszystko, żeby czas, który został Eustachemu był wolny od bólu, komfortowy i bezpieczny.
Ideałem byłby dom na dożycie, tylko gdzie taki znaleźć ?
Udostępniajcie ❤
Może z Waszą pomocą się uda…
Gdybyście zechcieli wpłacić też grosik wsparcia dla Eustachego – będziemy bardzo wdzięczni ❤
https://pomagam.pl/eustachy
Dziękujemy ❤
Aktualizacja: 11.10.2025
Eustachy przeszedł już zabieg usunięcia zębów. Przy okazji narkozy została pobrana większa niż dotychczas próbka do badania histopatologicznego z rany na nosku. Tak. To wygląda na nowotwór, ale my ciągle wierzymy, że jest inaczej, że rana nie goi się z innych powodów… Bo e dotychczasowych próbkach, dość powierzchownych komórek rakowych nie znaleziono… Może białaczka? A może popsute ząbki siały zakażenie…
I znowu czekamy na wyniki z nadzieją, ze to nie rak… I znów rachunki za leczenie trzeba zapłacić… Eustachy znów prosi o pomoc. Ufa nam, tuli się podczas zabiegów, nie narzeka, nie syczy, wciska się nam w ramiona… A my dajemy mu szansę i tulimy go. Wpadł nam w ramiona i w serca. Błagamy, podtrzymajmy razem tę nadzieję na lepszy czas.
To nie jest tylko hasło. Tu każda złotówka ma ogromną moc. https://pomagam.pl/eustachy
Aktualizacja: 02.10.2025
Kochani Eustachy nie zdołał uzbierać środków na swoją diagnostykę a my robimy co możemy, by mu pomóc. Niestety diagnozy kocurka idą w kiepskim kierunku póki co czekamy na potwierdzenie diagnozy związanej z nowotworem. Eustachy całe życie był kotem wolno żyjącym, dlatego jest mu trudno odnaleźć się w nowej sytuacji. Obserwujemy go i widzimy, że dzielnie znosi nową rzeczywistość. Eustachy ma dodatni wynik FELV, zamieszkał w pokoju ze spokojnym Rufusem, który również jest nosicielem wirusa. Mamy nadzieję, że przyjazne nastawienie Rufusa ośmieli nieco Eustachego i doda mu otuchy jego towarzystwo.
Kochani ścigamy się z czasem i olbrzymimi kosztami jakie nas czekają, dlatego każda najmniejsza nawet darowizna jest dla nas na wagę złota i za każdą najdrobniejsza wpłatę z całego serca dziękujemy.
Aktualizacja: 23.09.2025
Eustachy prosi o pomoc ❤
https://pomagam.pl/eustachy
Kocurek niedawno znów odwiedził lecznicę. Niestety rana na nosie nie goi się a wszelkie badania – choć nie są ewidentnym potwierdzeniem diagnozy – sugerują, że zmagamy się z rakiem płaskonabłonkowym By się upewnić, Pan doktor pobrał raz jeszcze odcisk z nosa i czekamy na wyniki. Jeśli diagnoza się potwierdzi – jedynym skutecznym leczeniem będzie amputacja nosa… Brzmi strasznie, ale koty po takich zabiegach funkcjonują całkiem dobrze i jeśli miałoby to uratować życie Eustachemu – na pewno to rozważymy. To przekochany, ufny, uroczy kocurek, który ma ogromną wolę życia ❤️
Prosimy – pomóżcie nam w jego diagnostyce ❤
https://pomagam.pl/eustachy
09.09.2025
Czarno-biały kot żył przez ok. 10 lat w okolicach targowiska na Rynku Bałuckim. Dokarmiany, kolejny „szczęśliwy” wolno żyjący kotek. Przychodził, jadł, odchodził. Pewnego razu wrócił z czerwoną, zaognioną raną na nosku. Ach, nic wielkiego – pomyśleli karmiciele. Pewnie pobił się z innym kotem, co dość często się zdarza. Zaraz się zagoi. Ale niestety nie zagoiło się… Było coraz gorzej… Karmiciele poprosili nas o pomoc i zapadła decyzja – łapiemy. To miała być szybka i krótka akcja przeleczenia kota i wypuszczenia w miejscu bytowania. Życie jednak napisało inny scenariusz. Kot trafił do jednej z lecznic. Test na FeLV wyszedł dodatni. Został też pobrany wycinek z noska w celu wykluczenia nowotworu. Przerażone kocisko przyjechało do nas.
Eustachy, bo takie imię dostał, ma 10 lat, smutek w wielkich oczach i strach przed ludźmi w swoim małym serduszku. Ludzie nie kojarzą mu się dobrze – pobyt w klatce, zabiegi, leki, USG, pobranie krwi, co chwilę nowe twarze… Tylko płakać… Ponownie zawieźliśmy go do lekarza, test potwierdził białaczkę, badanie USG wykazało problemy z nerkami i układem pokarmowym. Jakby było tego mało – w uszach czarne paskudztwo, rana na nosku trudno się goi i jest zaogniona, apetyt nie dopisuje, podejrzenie IBD, zęby w strasznym stanie… Czekamy jeszcze na wyniki badań wycinka i wyniki profilu geriatrycznego oraz trzustki… Czarna rozpacz.
Koszty badań są bardzo duże. Zalecenie – dieta monobiałkowa, unikanie karmy z kurczakiem czy nawet tłuszczem kurczaka, suplementacja witaminą B12 (bolesne zastrzyki), antybiotyk, preparat na odporność…
Chcemy uratować tę biedę. On na ulicę nie wróci. Chcemy zapewnić mu resztę życia bez bólu, strachu, zimna…
Eustachy znosi cierpliwie wszystkie zabiegi, wzięty na ręce drży i tuli się jednocześnie, jakby nie wierząc, że czeka go z naszej strony coś dobrego, a jednocześnie jakby bezgłośnie błagając o pomoc. My też błagamy o pomoc. O pomoc w ratowaniu tej biedy. Chce nam się wyć. Jeśli możecie nam pomóc, wpłacajcie choćby po złotówce.
Eustachego można wesprzeć także przekazując darowiznę bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
tytułem: darowizna dla Eustachego































