Taka historyjka z życia czyli co może pięciolatek

Taka historyjka z życia czyli co może pięciolatek

Wczoraj z dumy się rozpłynęłam, i aż się pochwalę a co…co jesteśmy w zoologiku, to moja córka Natalka wyciąga ode mnie piłeczkę (taka z dzwoneczkiem żelową), ma ich już 4 bo kolory zbiera. I pytam po co ci te piłeczki jak nie dajesz Milce i Guciowi (naszym kotom), sama się nie bawisz i je chowasz? Na co słyszę odpowiedź pięciolatka: Mamusiu one mają dużo zabawek a ja jak zbiorę wszystkie kolory to dam kotkom do schroniska by im zrobić radość …i szczęka mi opadła, mojego męża zatkało i odpowiedział, że w takim razie jak już zrobi tą kolekcję to w jakiś wolny dzień pojedziemy i sama osobiście da te piłeczki kotkom.

Ale mam córkę… :)

 dilah

PS. a gdyby ktoś chciał zaadoptować Gucia, przypominamy, że maluch nadal szuka domu, kontakt w sprawie adopcji: [email protected]. Guciowi wydłużyły się łapki, rośnie, ale nadal jest małym, gapciowatym i przesłodkim malcem: