Perełka – maleństwo – udało się! Perełka uwierzyła i … znalazła szczęście :)
03.02.2012r.
No i stało się
Duża, co odwiedziaął Perełkę porwała ją już na zawsze
zobaczcie
cuda się zdarzają – o tak :)
A teraz Perełka mieszka wraz z Dużą i Dużym Kotem Franiem
i się kochają – :)

***
Perełka
Kiedy trafiła do schroniska, wszyscy byliśmy przekonani, ze to malutkie kocię, do tego piękne, więc znajdzie dom szybko, na pewno
Garnęła się do ludzi, wtulała, mruczała
Ale nikt nie przychodził kto zabrał by i dał dom już na zawsze
Perełka – już kiedyś skrzywdzona, niedożywione maleństwo, choć półroczna to wielkości małego kociaka
To nic, że kiedyś skrzywdzona, wciąż ufna, wciąż jej kocie serce wyrwało się do ludzi, wciąż wierzyła
Tylko ileż razy można się zawieść?
Kilka dni temu przestała jeść, najpierw jeszcze coś tam skubnęła, potem już wcale.
Koty chorują na depresję… potrafią umrzeć ze smutku, z tęsknoty… Perełka się poddała.
Koty odchodzą w ciszy.
Nie można pozwolić na to, nie wolno, jedna z naszych wolontariuszek zabrała maleństwo do szpitalika, kroplówki, karmienie na siłę, ale przede wszystkim bliskość człowieka, upór, maleńka zaczyna po mału wierzyć i jeść. Na ten moment jednak potrzebne są ciągłe kroplówki, leki, trzeba zapłacić za badania krwi, testy, kupować najlepsze jedzonka, i to różne, bo apetytu brak zupełnie, ale kiedy coś skubnie wielka radość – to wszystko kosztuje niemało, ale jak przeliczyć życie na pieniądze? Po raz kolejny prosimy Państwa o pomoc – dołóżcie złotówkę do nadziei małej Perełki, niech uwierzy, niech ma po co żyć.
Gdzieś tam chyba czai się domek, który maleńką zaadoptuje na zawsze, bo coraz częściej odwiedza ją w szpitaliku, bo czule szepcze by mała jadła, jeszcze nic na pewno nie wiemy, ale walczymy o małą, walczymy i prosimy Państwa o dołączenie do tej walki.
Dla Perełki








