Milka już w domu :)
Koteczka Milka ma dopiero półtorej roku. Kilka miesięcy temu, jako koci podlotek pojawiła się nagle na parkingu między blokami osiedla w Łodzi. Była dokarmiana przez niepełnosprawną panią, która porusza się o kulach. Pani zaalarmowała nas, że koteczka krwawi z dróg rodnych. Milka natychmiast trafiła do lecznicy i przeszła sterylizację, bo okazało się, że miała krwotoczne zapalenie macicy. W lecznicy Milka ekspresowo doszła do siebie. To na pewno kotka domowa, wyrzucona przez człowieka. Mimo, że mieszka w klatce jest szczęśliwa, że w końcu ma ciepło, jedzonko, kuwetkę i głaskanie. Milka ma tylko jedna drogę po opuszczeniu lecznicy. Tą drogą jest powrót na parking i spanie na ziemi między samochodami. Milka się do tego nie nadaje. To przemiła kotusia, która ma serce na kociej łapce. Uwielbia się tulić, mruczeć, wystawia brzuszek do głaskania. Umie załatwiać się do kuwetki. Jest zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Posiada swoją książeczkę zdrowia.
Prosimy o dom dla Milki. Serce nam pęknie, jeśli będzie musiała wrócić na parking.
Milusia jest białą trikolorką. Jest w 90% biała. Na główce ma rude i szare plamki a ogonek biały w szare prążki. Całość dopełniają zielone oczy. Milka jest prawdziwym cudem natury i oprócz ozdoby, będzie stanowić w nowym domu wspaniały dowód kociej ufności i wdzięczności.
Kontakt w sprawie Milki:
[email protected]
(42) 650-00-74
692-564-537








