Trójłapek Marti – już w swoim domu :)

Trójłapek Marti - już w swoim domu :)

Aktualizacja: 19.01.2013: Marti pojechał już do własnego domu!

Marti do niedawna mieszkał w łódzkim schronisku. Trafił tam z częściowo niewładną przednią łapką, łapka została amputowana, Marti bardzo stresował pobytem na kociarni, nie wychodził z budki a łapka po amputacji nie chciała się goić. W sobotę pojechał do domu tymczasowego do Ani. Oto pierwsza relacja:

Wczoraj przyjechał do nas i na chwilę pobiegł za kanapę, ale po 2 godzinach zachęciłam go do wyjścia i już z nami został :)
Od razu polubił wszystkich gości, szczególnie tych, którzy nie odmawiali głasków.
Marti to super kot. Gdy się boi powarkuje, ale zero w nim agresji. Spragniony jest pieszczot.
Widać, ze nie bardzo rozumie czemu nagle niewygodnie mu się chodzi – w końcu brakuje łapki :( Gdy chodzi powoli to kuśtyka, jeszcze nieporadnie zeskakuje z mebli, ale widać, że zupelnie się tym nie deprymuje. Ja się oczywiście martwię, jak on upada na tyłek, ale nawet przez chwile nie leży tylko od razy wstaje i idzie dalej.
Nie przepada za braniem na ręce, ale na kolanach leży z chęcią :)

A my dodamy, że Marti jedną łapką jest już w domu stałym, ale o tym jeszcze sza…