· ·

Adoptusie. Funio gaduła

imię: Funio

Szpital. Duży teren i dużo budynków. W szpitalu pacjenci i obsługa medyczna. I tylko jedna osoba, która lituje się nad głodnymi kotami i dokarmia je za własne pieniądze. Szpital nie leży w centrum miasta, więc można przypuszczać, że te biedaki nie urodziły się dzikie, zostały raczej porzucone, w polu, na pobliskich działkach, pod lasem… Dają się dotykać i głaskać, mieszkają najprawdopodobniej gdzieś w piwnicach szpitala.

Ale powstał problem: jedyna karmicielka dostaje wypowiedzenie, a koty muszą zniknąć… dlatego bardzo prosimy o domki… mogą być wychodzące…

Funio jest kocurkiem trochę nieufnym, ale strasznie dużo gadającym. Kiedy tylko się pojawia to głośno informuje , że on też tu jest i czeka na jedzenie. Przyjaźni się z Luksusem.  Nie wchodzi innym kotom w drogę, jest raczej zdominowany przez resztę towarzystwa. Jeszcze nie wykastrowany.

Kontakt w sprawie adopcji: [email protected]