Adoptusie. Julek – teraz może być już tylko lepiej
Las, mróz , biały śnieg, drzewo a przy nim skulony z zimna i przywiązany na smyczy kot… Miał niesamowite szczęście, że został zauważony, on już chyba nawet nie liczył na cud, smutny, zrezygnowany, przygotowany na najgorsze. Ale jak widać cuda się zdarzają… Juluś został zabrany do weterynarza ( był przeziębiony, ale juz został wyleczony) i mieszka na razie w suszarni.
Ma ok. 5 lat, jest bardzo łagodnym, przytulaśnym kotem i po tym wszystkim, co przeszedł nie stracił zaufania do ludzi. Daje się głaskać, brać na ręce, kolana, nadal kocha ludzi , chociaż zrobili mu taką krzywdę… Szukam dla Julcia wspaniałego domu i kochających ludzi, żeby szybko zapomniał o bólu i cierpieniu, a przeżywał same miłe i radosne chwile z nowymi domownikami.
Juluś został wykastrowany, odrobaczony, ma książeczke zdrowia.
Kontakt w sprawie adopcji: Łucja – nr tel.: 696 058 846





