Rzepka w domu !!!
Aktualizacja: 10.02.2013 r.
Rzepka w sobotę pojechała do swojego nowego domu. Nowych opiekunów urzekł jej spokojny charakter i nieodparty urok.
Powodzenia Rzepko!
Aktualizacja: 8.02.2013 r.
Rzepka czuje się chyba lepiej i lepiej też wygląda. Częściej się bawi i te oczka jakby mniej smutne. Apetyt oczywiście wciąż dopisuje;)
Doszły nas słuchy, że jutro być może nadejdzie Ten dzień:)
Prosimy zatem o trzymanie kciuków:)
Aktualizacja: 5.02.2013 r.
Rzepka nadal mieszka w lecznicy i jest pod stałą obserwacją. Zaczęła się troszkę bawić, co bardzo nas ucieszyło. Jednak wciąż jest bardzo spokojna i wyciszona. Ożywia się, gdy poczuje zapach kurczaka, wtedy już nic ją nie interesuje – tylko miska. Tak więc Rzepka apetyt ma ogromny i musimy ją kontrolować, bo potrafi zjeść bardzo dużo, co skutkuje bolącym brzuszkiem i złym samopoczuciem.
Rzepka przybrała już nawet trochę na wadze, ale wciąż jest bardzo drobniutka jak na swój wiek. I pewnie już zawsze będzie mniejsza od swoich rówieśników. Ale nie odbiera jej to uroku. Rzepka wciąż rozkochuje w sobie wszystkich swoją rozkoszną minką:)

********************
Rzepka ma skończone pół roku, a wygląda jak kociak 3 miesięczny…
Trafiła pod naszą opiekę bardzo zaniedbana i niedożywiona, za to bardzo zarobaczona…
Jej klapnięte uszka od razu rzucają się w oczy – jest to prawdopodobnie skutek braku wapnia w organizmie. Ma też lekki koci katar i niewielkie zmiany grzybiczne na nosku. Ale to co martwi nas najbardziej – to, że Rzepka jest smutna i osowiała, a to niedobry znak… Na szczęście apetyt dopisuje (odpukać), co bardzo nas cieszy. Gotowany kurczak jest jej ulubionym daniem – pochłania go w mgnieniu oka:)
Niestety winki krwi nie są zadowalające, dlatego Mała Rzepka wymaga leczenia, odpowiedniej karmy i opieki weterynaryjnej. Przebywa teraz w lecznicowym szpitaliku, gdzie taką opiekę ma, a Panie Doktor mają na Małą oko.
Rzepka jest niesamowicie rozkosznym stworzeniem i nie sposób się w niej nie zakochać. Jest bardzo przyjaźnie nastawiona do świata – do ludzi, do kotów. Ciągle tylko wypatruje jakiegoś człowieka, bo uwielbia być przytulana i widać, że dobrze się czuje wzięta na ręce czy na kolana. Patrzy tylko na nas swoimi smutnymi oczyskami… Mamy nadzieję, że będziemy potrafili jej pomóc, że wyniki krwi się poprawią, a rzepka przestanie być smutna i osowiała…
Jest taka mała i bezbronna, ma tylko nas i w nas cała jej nadzieja…
Walcz Rzepko!
Jeśli chcieliby Państwo wesprzeć leczenie Małej Rzepki prosimy o bezpośrednie wpłaty na nasze konto w Vivie!
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
Z dopiskiem: dla Rzepki
lub zakup wirtualnych cegiełek za pośrednictwem serwisu Allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=2988248798
Osoby zainteresowane przyszłą adopcją Rzepki prosimy o kontakt z lecznicą: 42 – 650-00-74

















