Sterylizacje w podłódzkim Rosanowie

Aktualizacja: 29.03.2013 r.

Prawie wszystkie koty zwizytowały już lecznicę, do złapania została jedna sztuka.

Niestety wszystkie były chore :(  w większości zaawansowany koci katar, srebrna kotka miała paskudną, ropiejącą narośl w uchu, rudy kocurek  ma uszkodzoną rogówkę jednego oka. Wetki robią co mogą aby mu pomóc, ale to dziki kot, nie pozwoli sobie zakraplać oka, dostaje więc antybiotyki w zastrzykach.

W sumie – 4 koty przebywały w szpitalu tydzień, biały kocurek – dwa tygodnie, rudy – wciąż jest leczony, na pewno nie zostanie wypuszczony jeszcze dobrych kilka dni.

Bez Państwa pomocy nie uda nam się spłacić długu w lecznicy :( Być może porwaliśmy się z motyką na słońce, ale co mogliśmy zrobić? pozwolić aby te najciężej chore odeszły na mrozie? a reszta rozmnożyła się, przekazując chorobę swojemu potomstwu?

Bardzo prosimy o pomoc…

21.03.2013 r.

Podłódzki Rosanów. Na jednej z działek stołówkę znalazło 12 wolno żyjących kotów. Właścicielka działki nie mieszka tam na stałe, nie pozwala jej na to wiek i stan zdrowia. Mimo to regularnie dowozi karmę, którą pod jej nieobecność serwuje kotom sąsiadka, też starsza, schorowana Pani. Żadna z Opiekunek nie dysponuje samochodem, nie jest więc dziwne, że mimo najszczerszych chęci chorujące, półdzikie koty nie były u weterynarza, ani nie zostały wysterylizowane. Ogólnie kocia gromadka i jej zdrowotne problemy przerosły Opiekunki.

Pocztą pantoflową o sprawie dowiedziała się zaprzyjaźniona z Kotylionem Pani Agnieszka, która bez chwili wahania rozpoczęła swą wolontariacką pracę: wyłapuje koty, zawozi do zaprzyjaźnionej lecznicy, tam wspaniali weterynarze leczą kociaki i sterylizują. Niestety nawet preferencyjne ceny przy dwunastu zasmarkanych, chorych kotach – to dość duża kwota, nawet dla naszej Grupy.
Dlatego prosimy Państwa o pomoc, liczy się każda złotówka. Obie Opiekunki także robią zbiórkę finansową wśród rodziny i znajomych, pomagają jak tylko mogą: nie umyły rąk, wiedzą, że jeśli koty nie zostaną wysterylizowane to już za chwilę ich stan powiększy się do 30 lub więcej. Dlatego warto pomóc. I tym starszym kobietom o złotych sercach i kotom.

Oto lista kotów, sporządzona przez Panią Agnieszkę przy pomocy Opiekunek, stan na 18 marca:
1.kotka ciemna z plamką – 9 lat
2.kotka szylkretowa z jasną połówką buzi –  8 lat
3.kocur ciemny – 8 lat
4.kocur biały –  6 lat – już złapany, z kocim katarem, w lecznicy
5.kotka w szare łaty – 7lat – złapana, w lecznicy
6.kocurek rudy – 3 lata
7.trikolorka – 2 lata – złapana, w lecznicy
8.trikolorka biały nosek – 2lata
9.kotka szara – 2lata – złapana, z kocim katarem, w lecznicy
10.kotka bura – 1 roczek, drobniutka – złapana, z kocim katarem, w lecznicy
11.kotka srebrna – 2 lata – złapana, z naroślą w uchu, z kocim katarem, w lecznicy
12. rudo biały – nie wiadomo, czy kot czy kotka, najbardziej dziki

dziś już wiadomo, że kolejne dwa koty dojechały do lecznicy! Takiemu zapałowi, takiej pracy wykonanej przez Panią Agnieszkę musimy pomóc! Mamy też styropian, koty dostaną porządne budki.

Jeśli chcielibyście nam Państwo pomóc, prosimy o wpłaty na nasze konto w Vivie!:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa