Fanta – jak liść łopianu zaważył o jej przyszłości
Poszłam dzisiaj odebrać klatkę, którą Państwo pożyczyli, żeby złapać ten „syberyjski szkielecik”, który biega od 2 tygodni blisko ruchliwej ulicy. Klatkę odebrałam i już miałam iść do domu, a Państwo jechać do siebie, jak pojawił się bohater opowieści. Niewiele myśląc – rozstawiamy łapkę – w końcu pogoda pod psem, zimno i mokro, a kot biedny na deszczu moknie… Ale nie mamy miseczki by nałożyć karmę, w pobliżu nic, poza zielenią… Zieleń… Łopian… Zrywam liść i nakładam na niego karmę. Czekamy. O dziwo – niedługo… Wchodzi do klatki i juz jest nasz. Sukces – po niemal dwóch tygodniach prób. Czyżby to ten liść go zwabił? Może to miłośnik przyrody? ;) Przenocuje u mnie, rano pojedziemy do lecznicy.
W lecznicy okazało się, że złapane rude cudeńko, to niespełna roczna, długowłosa, urocza kocica.
Wypatrzona przez jedną z naszych wolontariuszek przy ruchliwej ulicy kocica biegała wzdłuż jezdni, a potem siedziała pod śmietnikiem. Wygląd kota odpowiadał zaginionemu w okolicy pół roku wcześniej Rediemu. Właściciele Rediego zostali poinformowani, iż być może jest to ich kocia zguba. Niestety okazało się, że to nie Redi Mimo to postanowiono zająć się kotem, gdyż ostatnie burze, ruchliwa ulica oraz wychudzenie nie zapowiadały dobrze jego przyszłości. Także nikt w okolicy nie szukał oprócz właścicieli Rediego zaginionego kota o podobnym wyglądzie. Kot nie miał żadnej obróżki ani adresownika. Właściciele pobliskich sklepów również nie słyszeli o żadnym zagubionym mruczku.
I tak tuż przed wczorajszą burzą z pomocą wolontariuszki i właścicieli zaginionego Rediego kot trafił pod opiekę KOTYliona. W lecznicy okazało się, iż jest to młodziutka kociczka, wychudzona, z brudnymi uszami. Nie była zaczipowana. Na grzbiecie kocica ma nieudolnie wystrzyżone futerko. Sierść musiała być obcięta nożyczkami, bardzo niestarannie nie wiadomo w jakim celu i przez kogo. Ze względu na wymyślną fryzurę kocica została nazwana Fanta. Jest jeszcze wystraszona, ale bardzo grzeczna. Ciągle mruczy, ugniata i chętnie pozuje do zdjęć. Kocica wyglądem przypomina kota syberyjskiego w kolorze piaskowym-biszkoptowym. Ma urocze pędzelki w uszach i puchaty ogon.
Fanta obecnie przebywa w lecznicy na obserwacji i czeka na sterylizację. Będziemy szukać dla niej odpowiedzialnego i kochającego domku.
kontakt w sprawie adopcji:
Ania
e-mail: [email protected]
tel. lecznica: 42 650 00 74. pn-so 10.00 – 20.00, nd 11-18.










