Adoptusie. Józek z zadatkami na czarną panterę znalazł dom!
To ja, Józek, byłem taka sierota, i nawet niezbyt ładny jak na malutkiego puchatego kotka, taka czarna klucha, największy niezdara wśród braci i jak pięknie wyrosłem?
Teraz mam 3 miesiące i wielką ochotę na własny dom – taki z kanapą, rękoma do głaskania, kolanami do ugniatania, bo nudno już w tej klatce jest strasznie. A ja kocham ludzi, pięknie mruczę jak mnie biorą na ręce, chcę się z nimi bawić i przytulać. Już nie pamiętam, ze byłem bardzo chory jak byłem malutki – dobrzy ludzie mnie i moich braci znaleźli na ulicy, wyleczyli i odkarmili
Teraz jestem całkiem zdrowy – zaszczepiony, odrobaczony, korzystam z kuwety – tylko brać i kochać.
Można mnie zobaczyć i poznać w sklepie zoologicznym w Tesco na Widzewie (ul. Widzewska 22) opiekuje się mną Maciek, można do niego zadzwonić: 792 127 272





