Muchomorek [’] odszedł po 9 miesiącach walki
Po zabiegu oczyszczania zatok choroba wróciła bardzo szybko, wykonany antybiogram wskazał kierunek leczenia, ale podobnie jak już wcześniej – kolejne leki pomagały tylko przez dwa-trzy dni. W końcu wymęczony organizm się poddał. Muchomorek przestał jeść, miał wahania temperatury, kości twarzoczaszki coraz bardziej się odkształcały na skutek działania bakterii, zaczęły się zmiany w brzuszku, mały zaczął tracić świadomość, był półprzytomny.
W jednej z ostatnich chwil pełnej obecności z nami – jego oczy powiedziały, że już dość, że jest zmęczony, że to już koniec.
Zasnął spokojnie, bez bólu, przytulony do swojego tymczasowego opiekuna. Był z nami przez 9 miesięcy, dzielnie znosił codzienne zastrzyki, pobieranie krwi i inne zabiegi.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy nam pomagali i myśleli o nas. Dzięki Państwu mogliśmy utrzymać go tak długo w komforcie, diagnozować i leczyć. Teraz Muchomorek już odpoczywa i czeka na nas za Tęczowym Mostem.

Aktualizacja 09.08.2013
Zabieg udało się wykonać Pani Doktor Ani z zegarmistrzowską precyzją – przez dziurki nosa :) Przepłukany czym się da, wyleciało mnóstwo półtwardych glutów. Pobrano też kolejną próbę na wymaz. Dziś po kilku dniach od zabiegu Muchomorek lepiej, na pewno inaczej mu się oddycha. Czekamy na wyniki wymazu i – co dalej. Może intensywne płukanie i odkażanie będzie wreszcie przełomem w leczeniu małego.
Aktualizacja 06.08.2013
Dziś Muchomorek ma zabieg. Poważny. Bardzo potrzebne kciuki.
Opis badania tomograficznego był nieciekawy…
Tomografia komputerowa jam nosowych i zatok obocznych:
Jamy nosowe w znacznym stopniu niepowietrzne – przestrzeń pomiędzy małżowinami wypełniona treścią o gęstości ca. 45 j.H., co może wskazywać na wysięk ( z dużą zawartością białka). Wysięk widoczny głównie w 2/3 górnych jam nosowych i błędnika sitowego, 1/3 dolna jam nosowych zachowuje powietrzność, wyraźniej po stronie lewej. Przedsionki jam nosowych prawidłowo powietrzne, bez ewidentnych zgrubień błony śluzowej. Rysunek rusztowania kostnego małżowin nosowych i sitowych zachowany. W jamie nosowej prawej, w części grzbietowej, stycznie do ściany bocznej i błędnika sitowego, przyścienny rozrost wysokości ca. 9 mm i szerokości ca. 6 mm, lekko hiperdensyjny względem wysięku – zmiana guzkowata, ulega nieznacznemu wzmocnieniu po podaniu kontrastu. Zatoki klinowe niepowietrzne, niesymetryczne – prawa > lewej. Zatoki czołowe niepowietrzne, wypełnione wysiękiem. Ściana kostna zatok czołowych od strony ich światła nieregularna, z cechami hiperostozy. W nosogardzieli wysięk, znacznie ograniczający ich drożność.
Nozdrza wewnętrzne drożne, z niewielkim, okrężnym zgrubieniem błony śluzowej. Odcinkowe ścieńczenie kości czołowej w zakresie oczodołu prawego, bez przerwania jej ciągłości. Obraz zmian odpowiada przewlekłemu procesowi zapalnemu na tle infekcyjnym. Należy uwzględniać również infekcje grzybicze. Tło nowotworowe zmiany w prawej jamie nosowej nie może zostać wykluczone – rozstrzygające pozostaje badanie histopatologiczne.
Aktualizacja 30.07.2013
Otrzymaliśmy z Wrocławia opis badania tomograficznego. Na chłopski rozum – dobrze to niestety nie wygląda :( popołudniu mamy wizytę u Pani Doktor, zobaczymy, co ona powie i czy jest coś, co możemy dla malucha jeszcze zrobić…
Aktualizacja 25.07.2013
Wczoraj byliśmy na tomografii. Mały zniósł dobrze i narkozę i podanie kontrastu, niestety spadła mu odporność i znów okropnie smarcze. Opis będzie robiony u specjalisty spoza Łodzi, mamy go dostać w piątek bądź w poniedziałek.

Aktualizacja 19.07.2013
Mamy pieniądze! Dzięki Państwu w ciągu zaledwie tygodnia udało nam się uzbierać tyle, że starczy na tomografię, na badania krwi i jeśli to będzie niezbędne – być może na zabieg operacyjny.
Chcemy wszystkim bardzo podziękować. Anonimowi Darczyńcy! dzięki Wam Muchomorek ma być może szansę na normalne życie.
W przyszłym tygodniu, kiedy już skończymy brać leki na poprawę pracy nerek – pojedziemy na tomografię. Jeśli w wyniku będzie coś jednoznacznego – opis będzie w ciągu 24 godzin, jeśli trzeba będzie się przyjrzeć bardzo dokładnie, aby coś znaleźć – możemy czekać na wynik nawet tydzień. Ale nieważne, najważniejsze, że diagnostyka Muchomorka posunie się znacząco naprzód.
Dzięki Wam!
Oto Muchomorek. Piszemy jeszcze raz o tej kupce nieszczęścia, bo Muchomorek przebywa w domu tymczasowym już od grudnia i wśród wielu aktualizacji – ginie jego historia rozpaczliwej walki o życie, o której pisaliśmy tutaj.
Znaleziony jako kociak na opuszczonych przez ludzi przed zimą działkach pracowniczych. Zasmarkany, charczący, ledwo żywy. Po kilku dniach w zwierzęcym szpitaliku – trafił do domu tymczasowego. I jest. Ciągle nie nadaje się do adopcji, ciągle ma katar, ciągle łzawi oczko, ciągle aż puchnie mu główka od tego kataru, a z noska po trochu wypływa ropna wydzielina.
Wraz z oddanymi lekarzami weterynarii robiliśmy już chyba wszystko, co można, aby pomóc Muchomorkowi, aby go zdiagnozować i wyleczyć. Wszystkie dostępne antybiotyki już dostawał, jest pokłuty jak sitko :( Dwa razy robiliśmy rtg główki, aby sprawdzić zatoki. Zrobiliśmy posiew bakteryjny i na jego podstawie specjalnie dla Muchomorka zrobiono autoszczepionkę w Niemczech. W końcu sięgnęliśmy już po tak dyskusyjną metodę jak autohemoterapia. Bez skutku. Nic nie pomaga. Nawet jeśli jest kilkudniowa poprawa to i tak zaraz choroba wraca. Nie potrafimy mu pomóc. Muchomorek choruje już 7 miesięcy i od tych wszystkich leków powoli nerki zaczynają odmawiać posłuszeństwa :(
Ostatnio po konsultacjach z kilkoma weterynarzami padła propozycja, aby kotu zrobić tomografię główki. Może wtedy, na tym badaniu, wyjdzie skąd się bierze ten ciągły stan zapalny. Ale tomografia to koszt około 500 zł, a Muchomorek bardzo chce żyć. Mimo swojej trwającej już ponad pół roku choroby i kilku zastrzyków dziennie – ciągle bardzo kocha człowieka. Przychodzi na kolana, wspina się delikatnie na ramię i całym swoim drobnym ciałkiem przytula do ludzkiej szyi. Kocha też swoich tymczasowych kocich kolegów, przytula się do psa, kiedy lepiej się czuje – bawi się piłeczką, jak każdy młody kociak. Niestety okresów kiedy jest lepiej jest coraz mniej, boimy się, że nie mamy wiele czasu aby podjąć kolejną próbę diagnozy i leczenia.
Dlatego bardzo, bardzo prosimy Państwa o pomoc. Wiemy, że są wakacje i wydatków jest dużo. Wiemy też, że załączone zdjęcia nie odzwierciedlają stanu zdrowia kota, ani nie pokazują, w jaki sposób on oddycha. A Muchomorek co dzień oddycha z trudem, co dzień wydzielina go dusi, co dzień kilkanaście razy ma wycierany nosek… ile jeszcze wytrzyma?…?
Jeśli Ktoś chciałby wesprzeć Muchomorka, prosimy o zakup Kotylionków na naszej aukcji: http://allegro.pl/show_item.php?item=3394448930
lub bezpośrednie wpłaty na nasze konto w Vivie!
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
z dopiskiem: Muchomorek
Jeśli chcesz adoptować — wypełnij ankietę przedadopcyjną
Przejdź do ankiety (otwiera się w nowej karcie)

![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much1.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much2.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much3.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much4.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much5.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much6.jpg)
![Muchomorek ['] odszedł po 9 miesiącach walki](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/07/much7.jpg)
