Cejlon w hoteliku – nachorował się, i wreszcie pojechał do własnego domu :)
Cejlon pojawił się w hoteliku niedawno i „na chwilę” https://kotylion.pl/u-ewy-w-hoteliku/. Ta „chwila” się pewnie przeciągnie…
Przez dwa dni Cejlon odmawiał jedzenia i przestał się załatwiać – pierwszy pomysł – zakłaczenie, dostał parafinę, dostał pastę, ale nie pomogło. Dwa dni niejedzenia kota, który do tej pory rzucał się na miskę i wymiatał ją do czysta, to dla nas poważny sygnał, że dzieje się cos złego. Trafił więc do lecznicy – pierwsza ocena: odwodniony, sierść brzydka, pobrana do badania krew, na miejscu kroplówka, ale praktycznie żadnej diagnozy – czekamy na wyniki. Po kroplówce kocio troszkę się ożywił, cos tam „dzióbnął” z miski, ale rewelacji nie ma.
To młody kot, ma około 2 lat, zahartowany w życiu na działkach. Mamy nadzieje, że to nic poważnego ale strach jest gdzieś w tyle naszych głów – tyle kotów, którym próbujemy pomóc ostatnio.
Nie wiemy jak długie i jak kosztowne będzie leczenie, ale chcemy móc zrobić wszystko by Cejlon wyzdrowiał.






