Ważna informacja o Grupie Kotylion

Ważna informacja o Grupie Kotylion

Szanowni Państwo, Przyjaciele, Darczyńcy!
Wobec pojawiających się wątpliwości co do wielkości i sposobu finansowania naszej grupy chcielibyśmy wyjaśnić, że Kotylion jest działającą lokalnie jednostką samodzielną i samofinansującą się.

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! – o której można dowiedzieć się więcej tutaj: http://www.viva.org.pl – przyjęła nas pod swoje skrzydła i umożliwiła nam działanie, przede wszystkim udostępniając subkonta bankowe i zapewniając wsparcie księgowe i prawne. MrnRZ Viva! nie finansuje naszej Grupy – wszelkie środki finansowe zdobywamy samodzielnie i we własnym zakresie. Także wpłaty z 1% podatku wpływają na osobny, założony specjalnie dla Kotyliona rachunek bankowy. Za rok 2012 z 1% podatku otrzymaliśmy od Was około 13 tys. zł. Być może wydaje się to dużo, ale inne fundacje o podobnym zakresie działania zebrały kilku- lub nawet kilkunastokrotnie więcej. Dla nas jest to kwota, która pozwala nam skromnie funkcjonować tylko przez dwa miesiące! Pozostałe fundusze zbieramy poprzez aukcje charytatywne, sprzedaż parasoli, kalendarzy, a często także przedmiotów z naszych własnych domów. Dlatego pogłoski, jakoby Kotylion był bardzo „bogatą” grupą, biorącą udział w zamykaniu ferm przemysłowych oraz ratującą konie i zwierzęta gospodarskie, są absolutnie nieprawdziwe.
Jako jedna z niewielu fundacji prozwierzęcych działających w Polsce przedstawiamy dokładne rozliczenia wpłat i kosztów na naszej stronie internetowej: https://kotylion.pl/rozliczenia/ Możecie Państwo sami przeanalizować nasze konto, zobaczyć jakie mamy wpływy i na co wydajemy otrzymane od Was fundusze.

Także krążące m.in w internecie informacje na temat wielkości i sposobu działania Kotyliona są nieprawdziwe: w chwili obecnej na naszą grupę składa się nie więcej niż 15 czynnych wolontariuszy, z których żaden nie jest pracownikiem fundacji, a wszyscy są osobami czynnymi zawodowo i działają dla Kotyliona wyłącznie we własnym czasie wolnym. Tak jak Państwo, my także musimy mieć za co się utrzymać, mamy rodziny, dzieci – każdy z nas prowadzi normalne życie złożone z tych wszystkich szarych obowiązków, które Państwo bardzo dobrze znacie. Czas wolny poświęcamy Fundacji. Właśnie dlatego nie jesteśmy w stanie fizycznie pomóc większej ilości kotów niż pomagamy i właśnie dlatego – z bólem serca – musimy odmawiać przyjęcia kolejnych zwierząt. Mamy tylko 5 stale działających domów tymczasowych oraz 5 domów „awaryjnych”. Obecnie pod naszą opieką znajduje się kilkadziesiąt kotów – są wśród nich koty w trakcie leczenia, koty wycofane, trudne, wymagające socjalizacji. Utrzymanie takiej ilości zwierząt jest bardzo kosztowne i wymaga ogromnej ilości pracy i zaangażowania. Każdemu z naszych podopiecznych trzeba zrobić zdjęcia, zawieźć go do lecznicy, często poddać intensywnemu leczeniu, znaleźć mu miejsce, w którym spokojnie będzie mógł czekać na adopcję, poświęcić czas na opiekę nad nim, poznać go, napisać mu ogłoszenia, dzięki którym znajdzie dom, itd.
Staramy się pomagać w takim zakresie, w jakim możemy tę pomoc udźwignąć, nie jesteśmy w stanie przyjąć każdego potrzebującego zwierzaka ani interweniować w każdym zgłoszonym przypadku, ponieważ zwyczajnie nie mamy na to ani pieniędzy ani ludzi. Niestety większość osób, które się z nami kontaktują, po prostu zgłasza problem i oczekuje, że go rozwiążemy zabierając koty. Tymczasem w pierwszej kolejności staramy się pomagać osobom, które same angażują się w pomoc, a nie tylko zgłaszają taką potrzebę – bo sami nie jesteśmy już w stanie więcej wziąć na siebie. Zanim więc zgłoszą Państwo prośbę o pomoc, zastanówcie się, jak sami możecie się w tę pomoc włączyć. Może jednak możecie zostać domem tymczasowym dla kota, jeśli my pomożemy finansować jego leczenie? Być może macie znajomych, którzy by się zdecydowali na takie rozwiązanie? wspólnie będziemy mogli pomóc większej ilości zwierząt – bez Waszego zaangażowania niestety po prostu nie damy rady.

Nie wiemy kto i w jakim celu rozpowszechnia o nas nieprawdziwe informacje, których efektem są narastające nieporozumienia, ale chcielibyśmy prosić Was o dalsze zaufanie. To dzięki Wam możemy w ogóle pomagać. Do dziś w 2013 roku mieliśmy pod opieką 220 zwierząt, udało nam się znaleźć domy dla 160 kotów i 10 psów, wysterylizowaliśmy 188 kotów wolno żyjących, pomagamy wykarmić 150 kotów dzikich, około 30 naszych podopiecznych niestety zmarło.
Z pewnością potrzeby są kilkukrotnie większe, jak wynika z wciąż dzwoniącego telefonu służbowego i pełnej skrzynki mailowej, ale zwyczajnie bez pomocy Waszej i innych organizacji prozwierzęcych – więcej zrobić nie jesteśmy w stanie.
Na koniec – chcielibyśmy z całego serca podziękować za wsparcie finansowe, którego nam Państwo udzielacie oraz za dowody sympatii, z którymi często się spotykamy z Państwa strony. To motywuje i daje siłę do pracy, pozwala nam działać na rzecz zwierząt i jest nagrodą za trud, jaki podejmujemy. Dziękujemy bardzo – licząc jednocześnie, że nadal będziecie z nami.