Sterylizacja kotów wolno żyjących
Do końca kalendarzowej zimy jeszcze daleko, ale tak ciepłego lutego dawno nie było. Zwierzaczki poczuły wiosnę i już pojawiają się ciężarne kotki. Na terenie Łodzi jest jedna lecznica, w której można sterylizować i kastrować bezdomne kociaczki i dłłłłługie terminy oczekiwania. Niestety już tuż za granicami miasta, gdzie jest najwięcej terenów na których mieszkają całe stadka kotów wolno żyjących sytuacja jest nieciekawa. Gminy, miasteczka ościenne nie mają akcji sterylizacji, czy bezpłatnych talonów i kotki rodzą, maluch chorują, umierają w męczarniach. Nieliczne przeżyją i rodzą następne i tak w kółko. Często głodne, osłabione, chore koteczki rodzą potomstwo, które w większości nie ma szansy na przeżycie.
Jedynym sposobem na ograniczenie cierpienia i pomoc dzikuskom jest STERYLIZACJA Dlatego staramy się w ramach naszych możliwości reagować na zgłoszenia karmicieli lub ludzi z dobrym sercem, którym los naszych małych braci nie jest obojętny i pomóc w wyłapywaniu, a potem finansowaniu sterylizacji. Oczywiście są to ogromne koszty i bez Państwa pomocy nie damy rady, dlatego znów prosimy o wsparcie. Jeżeli los kociaków nie jest Wam obojętny, aby maluszki już na starcie swojego życia były skazane na głód, choroby, poniewierkę to bardzo prosimy o każdy grosik.
Poniżej zdjęcia z łapanki kotów na podłódzkich działkach, tylko z jednego zgłoszenia Państwa, którzy dokarmiają koty na swojej działce za Konstantynowem udało się wyłapać dziewięć kotów w tym 2 dorosłe koteczki które rodzą 2 do 3 razy w roku ich potomstwo, któremu udało się przeżyć…
Jeśli Ktoś zechciałby pomóc w naszych działaniach, będziemy wdzięczni za każdą darowiznę przekazaną na nasze konto.

















