Trzy siostrzyczki i ich dzika mama

Trzy siostrzyczki i ich dzika mama

Znów interwencja: „w piwnicy okociła się dzika kotka, którą dokarmiamy, kocięta są chore, zróbcie coś”. Zrobiliśmy, ile się dało: kotka złapana na sterylizację dziś już wróciła do swojej piwnicy. Maluchy są już całkowicie samodzielne, muszą oswajać się z człowiekiem, jeśli mają znaleźć domki. Okazało się, że to trzy siostrzyczki: bure Irina i Masza oraz czarna Olga. Wszystkie są rzeczywiście chore, w najgorszym stanie jest Irinka – całe oczka zaatakował koci katar, spojówki są opuchnięte i bolesne. Panienki – jak zwykle dzięki kochanym naszym wetkom – zostały w lecznicy i dostają leki. Na razie ciężko coś powiedzieć o ich charakterze, wiemy tylko, że Olga chyba już lepiej się czuje, bo zaczyna prychać :) Na szczęście małe nie są strasznie dzikie – ludzie, którzy dokarmiają ich mamę starali się, aby kocięta od początku znały człowieka, choćby kojarząc go z przynoszonym jedzeniem.
Takich historii spodziewamy się teraz coraz więcej. Niestety. Bez Waszej pomocy nie będziemy w stanie pomóc ani tym małym siostrzyczkom, ani innym maluchom, które już wkrótce pewnie się pojawią.