Zuzanna – historia z podwójnym happy endem :)
Zuzanna lat 8, trafiła do Schroniska w listopadzie 2013r po śmierci swojej Opiekunki.
Cały jej szczęśliwy świat runął w gruzach, serce Zuzy pękło, a Ona postanowiła przestać żyć… Z rozpaczy i tęsknoty, przestała jeść, nie myła się, powoli gasła. Wkrótce przy życiu, na siłę, utrzymywały ją już tylko kroplówki.
I wtedy stał się cud, Dobry Ktoś wziął ją i jej dwóch kolegów do Domu Tymczasowego.
Wypatrzyłam ją w grudniu, w ogłoszeniu. Adoptowałam Zuzię dla mojej Mamy. Zuzia wypełniła pustkę po śmierci naszego ukochanego kota Misia, który był z nami aż 20 lat.
I tak od grudnia 2013 r. żyją sobie w miłości i harmonii dwie starsze Panie – Zuzia i jej Opiekunka Zosia. Zuzia z wychudzonego kota w depresji przemieniła się w piękną, szczęśliwą pięciokilową panterę kanapową. Jest bardzo miła, grzeczna i wdzięczna.
Proszę, wśród tylu pięknych maluszków do adopcji, zauważcie też koty starsze. Niech nie umierają w ukryciu, zapomniane, zaszyte w zakamarkach Kociarni. One także potrafią kochać. Chyba nawet bardziej…
P.s. Dzięki Wolontariuszce, u której Zuza tymczasowała, zaczęłam jeździć jako Wolontariusz do Schroniska. Aga, Zuzia, dziękuję!
Kasia





