Pola – kolejny domowy kot wśród wolno żyjących…

Pola – kolejny domowy kot wśród wolno żyjących...

Pola pojawiła się pewnego dnia wśród kotów wolno żyjących, bytujących na jednym z łódzkich osiedli. Pani Joanna, która dokarmia tam stado kocie, od razu zwróciła uwagę na nowego przybysza. Po kilku dniach obserwacji okazało się, że nowy przybysz nie odnajduje się wśród dzikich kotów, nie śpi w budce, ale pod schodami, gdzie może jest osłona od wiatru, ale od zimna już nie. Po kilku dniach Pola zaczęła nabierać zaufania do karmicielki, która zaalarmowała nas, że kot wydaje się być domowy, bo nie tylko sobie nie radzi, ale na jej widok nie ucieka, wręcz próbuje nawiązać kontakt, a czasami da się dotknąć. Postanowiliśmy zabrać Polę i poobserwować, jak zacznie zachowywać się ta kocia istotka, czy faktycznie jest to kot domowy? Pani Joanna bez problemu złapała kotkę i już wiemy, że Polcia jest przemiłą i ufną kotką, spragnioną głasków, cichuteńko mruczy i bardzo spokojnie przechodzi okres kwarantanny w klatce. Ciepło, miska pełna i jest człowiek, widać, że Polcia po prostu odpoczywa po trudach ostatnich tygodni.

Pola została wysterylizowana, odrobaczona i zaczipowana, za kilka dni będzie zaszczepiona, pani Joanna ponosi wszelkie koszty za „swoją” znajdkę, za co z całego serca dziękujemy.

Za kilka dni Pola będzie szukała domu, gdyby jednak ktoś z Państwa już zakochał się w tych oczach, w sprawie adopcji można kontaktować się z Kasią: [email protected]