Kicia Elwirka – kiedy kotu wali się świat
Aktualizacja: 27.12.2014 r.
Przypominamy Elwirkę -tTo jej pierwsze święta bez choinki i bez ukochanej pani…
Pierwsze święta bez prawdziwego domu…
Elwirka – po długiej chorobie – powoli odzyskuje formę. Powoli też odzyskuje równowagę, choć z pewnością nie jest szczęśliwa… Troszkę przytyła, nie wybrzydza już przy jedzeniu choć nie jest też łakomczuchem Już wie, że nie spotka jej z naszej strony krzywda, wie, że chcemy dla niej jak najlepiej… Elwirka jednak nadal jest smutna, nadal troszkę kapryśna, nadal czasem rozdrażniona…
Chyba najbardziej na świecie chciałaby znów być czyjaś…
Czy znajdzie się ktoś, kto ją pokocha? Elwirka czeka już tak długo…
https://kotylion.pl/adoptusie-kicia-elwirka-kiedy-wali-sie-swiat/
Aktualizacja: 10.11.2014
Elwirka jest pod naszą opieką już 3 tygodnie – niestety stres odbił się bardzo negatywnie na jej zdrowiu i samopoczuciu. Elwirka chowa się przed światem za oparciem fotela, bardzo schudła, nadal nie chce jeść. Jest cieniem kota, którego przyjęliśmy pod opiekę :( Początkowa agresja troszkę zmalała, ale zastąpiła ją potworna apatia i napady wściekłości. Elwirka wciąż cierpi. Bardzo się martwimy o koteczkę – stres jaki przeżywa obniżył jej odporność i Elwirka bardzo się pochorowała. We wtorek pojechała na badania krwi – które wykazały duży stan zapalny, lekkie niedożywienie i odwodnienie. Do tego zaatakował koci katar – Elwirka dostała wysokiej temperatury, oczka się zaszkliły i koteczka straciła całkiem chęci do życia. Mamy nadzieję, że nie na długo. Leczymy Elwirkę, podtykamy pod pyszczek różne smakowitości – ale to od niej zależy, czy będzie chciała o siebie zawalczyć. Z całych sił wierzymy, że tak.
Prosimy – pomóżcie nam w leczeniu Elwirki – byśmy mogli zapewnić jej potrzebne badania, leki i najlepsze jedzonko. Elwirka musi uwierzyć, że życie jest przed nią i że warto o to życie walczyć.
Wdzięczni będziemy za każdą darowiznę przekazaną na nasze konto bankowe – z dopiskiem: Darowizna Elwirka
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Elwirka
Elwirka trafiła do nas po rozpaczliwej prośbie samotnej Starszej Pani, która – sama ciężko chora i wymagająca opieki – nie mogła się już dłużej opiekować swoją ukochaną kotką. Rozstanie było bolesne i trudne, popłynęło morze łez… Kicia przyjechała do nas. Elwirka ma 4, może 5 lat i rozdarte na strzępy serce… Nie rozumie. Jej świat się zawalił, bezpieczny azyl zniknął, po ukochanej pani nie został żaden ślad, a po dawnym życiu zostały zgliszcza… Elwirka cierpi. Chowa się, syczy lub zastyga w bezruchu, nie je… Czasem wyjdzie z ukrycia i poprosi o pieszczoty – widać, że tęskni za nimi i bardzo ich potrzebuje – ale nagle dostrzega, że to inna ręka ją głaszcze, zapach też jest inny niż był zawsze i w Elwirce rodzi się agresja. Bo cóż ma Elwirka do obrony przed całym złym światem? 4 kły i kilka pazurków… Biedne, przerażone i potwornie nieszczęśliwe stworzenie… Musimy znaleźć Elwirce nowy dom. Trudne to będzie – ale wierzymy, że nie niemożliwe. Bo choć na zewnątrz widać bunt i wrogość, agresję i brak równowagi – to w oczach tkwi niewyobrażalny smutek – a w sercu ból i tęsknota za dawnym życiem. Za spokojem, troską i kolanami ukochanej opiekunki. Za domem. Elwirka potrzebuje cierpliwego człowieka, który spojrzy na nią sercem, który da jej czas i pozwoli odzyskać równowagę. człowieka, który pomoże jej znów być sobą.
Prosimy Państwa o pomoc dla przerażonej Elwirki. Musimy spróbować złagodzić jej stres, pomóc jej odnaleźć się w nowej sytuacji i zacząć żyć od nowa. Elwirka nie może się poddać – ma przecież przed sobą jeszcze wiele lat życia… Chcielibyśmy kupić jej obróżkę feromonową, krople Bacha, uspokajający Calm Aid, odpowiednią karmę. Prosimy – pomóżcie tej cierpiącej kici – niech jej świat znów zalśni kolorami.
A jeśli ktoś z Państwa zechciałby dać Elwirce nowy dom – prosimy o kontakt z Anetą – [email protected]























