Fernanda niestety nikt nie szukał… Więc pojechał do nowego domu :)
Aktualizacja: 15.03.2015
Po Fernanda ustawiały się kolejki ;) Nic dziwnego – duży, piękny, przemiły kot. Długo nie czekał – znalazł się Ten Dom i Fernando pojechał na swoje :)
07.03.2015
Więc niebawem to Fernando będzie szukał swojego człowieka. Ale zanim to nastąpi, czeka nas czipowanie, szczepienie, odrobaczenie. Fernando to wielki łagodny kocurek, trafił do nas już wykastrowany, czyli kiedyś ktoś dbał o niego, kiedyś Fernando miał swojego człowieka, nie wiemy co się stało i pewnie już się tego nie dowiemy, ale najważniejsze że Fernando jest znów bezpieczny. Fernando błąkał się w sokolnickim lesie sam. Dobre ludzkie duszyczki zwróciły na niego uwagę i zabrały z lasu. Wędrówka zapewne była długa, bo Fernando był przemarznięty i głodny. Fernando ma bardzo smutną minkę, mamy nadzieję, że szybko zaaklimatyzuje się w naszej kociarni, choć najlepsze warunki kociarni nie zastąpią prawdziwego domu i kolan człowieka, chyba właśnie za tym Fernando najbardziej tęskni.
Gdyby toś z Państwa zechciał dołożyć grosik do pakietu „na start” dla Fernanda, będziemy wdzięczny za najmniejszą nawet darowiznę. Bez Państwa wsparcia nie zmienialibyśmy kociego świata na lepsze, a samo szczepienie, odrobaczenie i czipowanie to koszt 100zł. Niebawem Fernando będzie szukał swojego nowego domu, w sprawie przyszłej adopcji można kontaktować się z Kasią: [email protected]
Fernanda można wesprzeć przekazując darowizny na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Fernanda
Z całego serca dziękujemy!






