Oskar i Klara – wróciły do siebie

Oskar i Klara – wróciły do siebie

Aktualizacja: 07.04.2015
Oskar i Klara wczoraj wróciły na swoje podwórko. Oskar ponad dwa tygodnie spędził w szpitalu pod opieką Pań doktor. Zakończył leczenie, został wysterylizowany i zaszczepiony. W tym czasie dał się trochę we znaki i przysporzył zmartwień. Nie za bardzo chciał współpracować , a i depresja kocurka wszystkich bardzo martwiła. Nie mogliśmy dłużej odbierać mu tego, do czego tak bardzo tęsknił – wolności. Sytuacja z Klarą, przybywającą w lokalu, też nie była lepsza. Kicia zupełnie nie mogła odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jej smutek i apatia łamały wszystkim serca, więc razem z Oskarem zostały zwrócone naturze. Klara została wysterylizowana, odrobaczona i w dobrej kondycji wróciła do siebie. Wypuszczona trochę się wahała, co zrobić. Przystanęła, obejrzała się i przez chwilę miauczała. Ale za moment już razem z Oskarem udały się w stronę opuszczonych budynków. Nie są tam bezpieczne, nie mają swojego miejsca, ale na pewno są wolne i na swój sposób szczęśliwe.

26.03.2015

Oskar i Klara swoją tułaczkę po osiedlowych uliczkach rozpoczęły kilka miesięcy temu. Pojawiły się znikąd i chodząc od bloku do bloku liczyły na porcję jedzonka i schronienie przed chłodem. Bardzo do siebie przywiązane, ogrzewały się wzajemnie schowane pod jednym z balkonów. Zawsze wspólnie pokonywały piętrzące się na ich drodze przeciwności. Kocią parę od razu wypatrzyła Dobra Dusza, która kotki nakarmiła i postawiła tekturowe pudełko wyściełane kocykiem. Oskar i Klara z dnia na dzień coraz bardziej przywiązywały się do swojej karmicielki, pozwalały się jej nawet głaskać. Ale sielanka nie trwała długo. Koty zaczęły przeszkadzać mieszkańcom klatki i często były przepędzane, straszone i szczute psami. Zupełnie nie wiedziały, co się dzieje. Z początku dość ufne, zaczęły się obawiać bliskich kontaktów z człowiekiem i na jedzonko do swojej Pani zaczęły przychodzić tylko późnym wieczorem. Dostawały porcje jedzenia i znikały. Ich domem stały się niedokończone budynki pobliskiej fabryki. Tam nikt ich nie wyganiał. Oskar i Klara przetrwały zimę dzięki jednej wrażliwej osobie. Na wiosnę okazało się, że Oskar jest chory i dość mocno poraniony, wymaga więc pomocy lekarza. Klara przyjechała do lecznicy razem z nim. Klara została wysterylizowana, a Oskar leczy się z odniesionych ran i infekcji. Mieliśmy nadzieje, że gdy tylko kotki będą w dobrej formie – oswoją się z nową sytuacją i zaprzyjaźnią z człowiekiem, skoro potrafiły tak bardzo zżyć się z karmicielką – że będziemy mogli szukać im domów. Niestety – koty bardzo źle znoszą zamknięcie – nie możemy więc pozbawiać ich wolności. Na zewnątrz czyha na nie wiele niebezpieczeństw – również ze strony nieprzychylnych im ludzi – jednak one takie życie chyba wybrały – nam pozostaje uszanować ich wybór, ale i pomóc im przetrwać. Klarę już wysterylizowaliśmy, Oskara leczymy – przed nami odrobaczenia i szczepienia. Bardzo prosimy, abyście pomogli nam w realizacji tych zadań. Zapewnijmy Oskarowi i Klarze komfort życia na wolności – z ochroną przed chorobami i bez ponoszenia trudów niechcianego macierzyństwa. Z góry dziękujemy!

Wpłat można dokonywać bezpośrednio na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
dopisek: darowizna Oskar i Klara

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: [email protected]

Dziękujemy!