Pamiętajmy, by chipować swoje zwierzęta!

Pamiętajmy, by chipować swoje zwierzęta!

W sobotę do naszej wolontariuszki przybłąkał się kot; niewykastrowany, bez chipa. Zabrałyśmy go do kociarni, został odrobaczony i wykastrowany.
Na szczęście nasze ogłoszenie znalazła w internecie Pani mieszkająca w Anglii, jak się okazało kuzynka właściciela Felusia i kocurek wrócił dzisiaj do swojego domu. Gdyby był zachipowany nie musiałby siedzieć w klatce w kociarni, tylko od razu trafiłby do swojego Pana.