Gaj – chłopak z lasu. W domu :)
Aktualizacja: 26.02.2017
Gaj przetrwał jakoś 2 tygodnie kwarantanny w kociarnianym szpitaliku i wreszcie może pobiegać ;) Na początku pobytu u nas Gaj sporo pił – postanowiliśmy więc zrobić mu kontrolne badania krwi. Wyniki są dobre – parametry nerkowe i wątrobowe są w normie, jedynie leukocyty są lekko podwyższone, co świadczy o stanie zapalnym, który męczy Gaja. Kocurek czuje się dobrze i zachowuje jak zdrowy kot – dostał jednak antybiotyk i przez najbliższe dni będzie musiał go zażywać ;) Nie jest tym zachwycony, ale grzecznie łyka tabletki i nawet się na nas nie gniewa za ich podawanie ;)
Gaj to w ogóle niezwykle miły, przymilny wręcz Pan Kot – nie przepuści żadnej okazji by poocierać się o nogi, wskoczyć na kolana czy przyjąć porcję pieszczot od człowieka ;) Chętnie przemierzy pokój niesiony na rękach, a w kuchni będzie poganiał nas przy napełnianiu jego miski ;) Jedynie za kocią konkurencją nie przepada ;) – zazdrośnik z niego okrutny – ale czyż można go nie kochać ? :)
Gaj wkrótce będzie szukał swojego własnego, najlepszego na świecie domu – na razie walczymy z infekcją. Mamy nadzieję, że uporamy się z nią szybko i skutecznie :)
Dla zakochanych w Gaju :) – kontakt w sprawie adopcji: [email protected]
06.02.2017
Trudno powiedzieć, co Gaj robił jesienią w środku lasu… Miły, oswojony, wychudzony i bardzo, bardzo głodny. Z grzybobrania Pani Elżbieta przywiozła więc nie tylko koszyczek kurek i podgrzybków – w domu pojawiło się też mruczące znalezisko – Gaj… Pani Ela odżywiła Gaja sprawiając, że boczki przestały być zapadnięte, a kości sterczące, wykastrowała i miała nadzieję, że zaprzyjaźni się z jej dwiema kotkami – rezydentkami… Niestety – przyjaźń się nie zrodziła, zamiast niej pojawiła się niechęć, a nawet wzajemna agresja. Gaj musiał więc szukać nowego domu… Przyjechał do nas.
Gaj ma 2,5 roczku i już niedługo będzie szukał nowego domu i troskliwych, ciepłych opiekunów. Na razie oswaja się z nowym otoczeniem i próbuje naszej „kuchni” – to ostatnie chyba nawet mu posmakowało ;)
Gdyby ktoś zechciał pomóc nam w kosztach utrzymania i opieki nad Gajem – gorąco prosimy o darowizny dla niego na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
[email protected]
W tytule prosimy wpisać: darowizna dla Gaja
Za każdy datek dziękujemy!













