Adoptusie. Melcia – w domu :)
„Uszkodzone oko to nic” mówili.
„Trochę zepsute koty ludzie też adoptują i kochają” mówili.
„Dlaczego więc nikt o mnie nie pyta, nikt nie chce pokochać i adoptować..?”
Co mamy odpowiedzieć przecudnej Meli, dla której obecność człowieka stanowi sens życia..?
Melcia to śliczne kocie dziecko. Jest bezproblemowa, grzeczna, nieśmiała, nie narzuca się, po prostu słodka… taki koci ideał. Z rodzeństwem bryka jak przystało ;), a myszki i piórka to dla niej super zabawa. Wygląda, że będzie miała spokojny charakter :). Zawsze jest z boczku, nie pcha się jak intruz ale o swoje interesy m. in. miseczkowe potrafi zadbać. Umie korzystać z kuwety.
Jest zdrowa, zaczipowana, odrobaczona i zaszczepiona, ma nalot na oczku po kocim katarze. W przyszłości opiekun zobowiązuje się do sterylizacji.
W sprawie adopcji proszę pisać do Oli: [email protected]
Jeśli chcesz adoptować — wypełnij ankietę przedadopcyjną
Przejdź do ankiety (otwiera się w nowej karcie)









