Adoptusie. Kociaki na 102. W domach :)
Kociaki na 102 zachowują się standardowo jak młode wesołe maluchy. Biegają, bawią się, bałaganią, ganiają za myszkami i siłują ze sobą. Jednak są w tym wyjątkowe.. wyjątkowo rozmruczane, wyjątkowo miziaste.. Jak na takie maluchy wykształciły silne więzi emocjonalne i towarzyskie z człowiekiem, wprost nie można się od nich odgonić. Dlatego szukamy dla nich domów wesołych, gdzie kot uczestniczy intensywnie w codziennym życiu, chętnie wszyscy kocio-zakochani, duże rodziny z dziećmi i innymi zwierzętami :)
Kocięta liczą obecnie ok. 4 miesiące. Są odrobaczone i zaszczepione.
Rudy to istny armagedon – skoczny iskierek, rozbiegany, pewny siebie, zawsze pierwszy, zawsze wskoczy najwyżej. Potrzebuje wyjątkowo dużej dawki ruchu i zabawy, nie może zostać sam na kilkanaście godzin w domu. Rudy nadaje się do towarzystwa innego kota, psa bądź dzieci, które zamęczą go zabawą :)
Pręgowana szara – najspokojniejsza z całego towarzystwa, najdelikatniejsza, z zaciekawieniem odkrywa każdy drobiazg dookoła niej. Jeżeli ktoś woli uniknąć kota nicponia co skacze po firankach i wygrzebuje ziemie z kwiatków, to nasz maluch będzie idealny. Ale bez codziennej zabawy i porcji miziania będzie foch. Najlepiej dogaduje się z czarnuszkiem, gdyby ktoś nie chciał rozdzielać dwupaku.
Czarnuszek – wesoły chochlik, wszystko mu się podoba, każda wędka i myszka musi zostać przetestowana. A gdy już się wybawi, głośnym miauknieciem dopomina się miziania. I nie da spokoju póki nie weźmie się go na ręce i nie pogłaska. Potrzebuje uwagi i zainteresowania człowieka. A jak już się przytuli do szyi to mruczy i purpurzy… cudo. Najwięcej czasu spędza z pręgowaną buraską.
Trikolorka – najdrobniejsza z całego towarzystwa i najbardziej przywiązana do człowieka. Przyjdzie sama, położy się na Tobie i zaśnie z traktorkiem w tle. Niewskazane jest zostawienie jej samej na dłużej bez jakiekolwiek towarzysza. Przyszły opiekun musi liczyć się ze wspólnym spaniem, jedzeniem, oglądaniem seriali, a najlepiej załatwić sobie kieszonkę jak kangury :) czułości będą codziennym obowiązkiem. Malutka najczęściej przytula się do biało-czarnego, gdyby ktoś nie chciał rozdzielać ją z rodzeństwem.
Biało-czarny – mała cholera :P jak chce się bawić to ugryzie Cię w piętę bo tak, bo nie zwracasz na niego uwagi, kapcia zabierze bo ma ochotę go pogryźć, do miski leci pierwszy bo głodny. Ale jak brzuszek będzie już pełny, padnie w najmniej oczekiwanym miejscu, a najczęściej będą to Twoje kolana. Chłopak naprawdę na 102. Dobrze czuje się w towarzystwie siostrzyczki trikolorki.
Jeżeli któryś maluch idealnie pasuje do Was i chcielibyście się z nim zapoznać piszcie do: [email protected] lub dzwońcie: 534796644.










