Jasia – w domu :)

Jasia - w domu :)

Aktualizacja: 04.02.2020

Czekając na swój własny dom Jasia robiła wszystko, by zabić nudę i rozruszać kociarniane towarzystwo. Nie wszyscy byli zadowoleni z jej gonitw i wariactw ;), a sama Jasia bardzo tęskniła za swoim człowiekiem i zabawami z nim. Zachęcała do zabawy, pchała się na ręce, a nawet dosłownie – wchodziła nam na głowy ;)
W ubiegłym tygodniu wreszcie znalazła to, za czym tak tęskniła :) Pustą kociarnianą kanapę zamieniła na ciepłe, pełne miłości kolanka :) :)

Powodzenia nasza mała Łobuziaro!

Aktualizacja: 15.01.2020 r.

Temperament Jasi spłatał jej ostatnio sporego figla… Po zabiegu sterylizacji czuła się doskonale, ale… korciło ją strasznie by pooglądać co też się stało na jej brzuszku… Mimo założonego kubraczka, sprytna i  ciekawska panna postanowiła nie czekać aż pojedziemy z nią na zdjęcie szwów – tylko zdjęła je sobie sama ;) Niestety – zrobiła to dużo za wcześnie :( i w ranę wdał się spory stan zapalny.
Na szczęście antybiotyk i smarowanie rany specjalnym preparatem szybko przyniosły poprawę. Po kilku dniach Jasia była już zdrowa jak ryba i mogła oddawać się swojej zabawowej pasji ;)
Gdyby ktoś z Was mógł przekazać dla pomysłowej panny grosz wsparcia – będziemy naprawdę wdzięczni. Można to zrobić choćby za pośrednictwem jej zbiórki na Pomagam:
https://pomagam.pl/jasia

Za każdy datek będziemy bardzo wdzięczni, bo koszty leczenia Jasi przekroczyły 1000 zł, a zebrać udało nam się jedynie niewielką część tej kwoty :( Pomóżcie nam choć troszkę ♥ – bardzo prosimy ♥

przekazbanerek

Aktualizacja: 28.12.2019

Jasia w piątek przed świętami pojechała na zabieg sterylizacji :)
Wielką bolączką był dla niej post przed zabiegiem, a już prawdziwym dramatem – ubranie w kubraczek pozabiegowy ;)
Niestety – Jasia jest tak aktywna i tak ciekawa małej rany, którą ma na brzuchu, że musi kilka dni spędzić w ubranku, by nie zrobiła sobie krzywdy. Twarzowe wdzianko przede wszystkich chroni ranę, ale też trochę wyciszyło jasiowy temperament ;) Jasia od 3-ch dni patrzy więc na nas wzrokiem aniołka w nadziei, że zdejmiemy z niej to prawdziwe jarzmo ;) lub pomstuje nad krzywdą, jaka ją z naszej strony spotkała ;) Pozostajemy niewzruszeni :) choć mamy nadzieję, że wszystko się ładnie wygoi i Nowy Rok Jasia przywita już bez kubraczka i w świetnym humorze ;)
Jasia pozdrawia :)


Gdyby ktoś chciał porwać do domu tę śliczną iskierkę – piszcie na adres: [email protected]

Aktualizacja: 08.12.2019

Jasia już bez kołnierza :)
Przestała „majstrować” przy łapce, pewnie dlatego, że rana jest już ładnie podgojona. 5 grudnia została drugi raz zaszczepiona i chyba nawet nie poczuła ukłucia igły ;) Teraz – strasznie dopomina się opuszczenia klatki ;) ;)Jeśli wyniki badań na pasożyty, które zrobiliśmy ostatnio będą dobre – być może uda się spełnić jej żądania już niedługo. ;). Byłoby dobrze, bo Jasię rozpiera energia – i choć jej łapka nie jest całkiem sprawna, to Jasia zupełnie się tym nie przejmuje. :)Z radością patrzymy, jak doskonale, mimo pozrywanych ścięgien, sobie radzi :) :)
Niestety – nie udało nam się zebrać wystarczających środków na jej diagnostykę i leczenie :( Jeśli ktoś z Was mógłby wesprzeć Jasię grosikiem – będziemy bardzo wdzięczni.

https://pomagam.pl/jasia

lub bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

tytułem: darowizna dla Jasi

Dziękujemy za każdą wpłatę!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie
Za każdy datek gorąco dziękujemy!

Aktualizacja 25.11.2019

Jasia już w naszej kociarni :)

i już wiemy, że jej łapkę da się uratować :)

Potrzebujemy jednak bardzo Waszego wsparcia :(

Jeśli możecie – pomóżcie <3

https://pomagam.pl/jasia

Jasia zmianę adresu przyjęła dobrze :) Ma teraz więcej miejsca, choć noszenie kołnierza bardzo jej się nie podoba i za każdym razem patrzy na nas z wyrzutem, że nie chcemy jej go zdjąć. Powtarzamy jej, że jeszcze chwilka ;) Rana na łapie goi się ładnie, ale Jasia nie może jej lizać, ale mamy nadzieję, że za kilka dni i kołnierz zniknie z szyi, a Jasia poczuje się jeszcze lepiej :) Jeśli chodzi o uraz łapy i plany na jej usprawnienie – przed nami konsultacja u rehabilitanta.

Jasia chodzi całkiem dobrze, choć inaczej niż zdrowe koty. Radzi sobie, ale chcemy się dowiedzieć czy zabiegi rehabilitacyjne nie pomogłyby jej jeszcze lepiej funkcjonować. Przed nami też drugie szczepienie i badanie na pasożyty, które też musimy powtórzyć. Jasia miała mnóstwo niechcianych lokatorów, więc zanim zacznie się zapoznawać z innymi kotami w kociarni musimy mieć pewność, że wyprowadzili się od niej całkowicie ;)

A tak w ogóle – Jasia jest urocza, wesoła i tak pełna energii, że nieco obawiamy się jej wyjścia z klatki ;)

Pozdrawia Wszystkich gorąco i nieśmiało prosi o pomoc w leczeniu ;)

https://pomagam.pl/jasia

Dziękujemy za każdy datek <3

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

Co dokładnie spotkało Jasię – nie wiadomo.

Wiadomo, że musiała mieć jakiś wypadek, bo do kliniki trafiła z poranioną i bezwładną łapą i pokiereszowaną buźką. Szybko okazało się, że miała też biegunkę i była odwodniona. To było bardzo dużo jak na tak małą kruszynkę. Na początku nie było nawet wiadomo, czy przeżyje – ale Jasia ma równie wielką wole życia, co potrzebę przytulania się do człowieka, wiemy więc, że musi być dobrze. Dotychczasowe leczenie przyniosło ogromną poprawę jej stanu, a diagnostyka dała nadzieję na uratowanie łapki. Jasia ma częściowo przerwane ścięgno Achillesa i uszkodzony „przyczep” mięśnia łydki, ale na razie wierzymy, że uda nam się usprawnić ja na tyle, by mogła komfortowo funkcjonować na czterech łapkach. Musimy wyleczyć rany, zaszczepić, wysterylizować…

Dużo wyzwań przed nami, ale Jasia jest tego warta. To cudowna, łagodna, ufna kruszynka, która całkowicie nam ufa wierząc, że robimy dla niej wszystko, by jej pomóc. Was też z całego serca prosimy o pomoc dla niej.

Darowizny dla Jasi można przekazać poprzez jej zbiórkę na portalu pomagam
lub bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

tytułem: darowizna dla Jasi

Dziękujemy za każdą wpłatę!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie