Koty z ulicy Bema…
Koty te miały opiekuna, który mieszkał z nimi w rozsypujących się komórkach i dbał o nie jak mógł. Z pomocą dobrej osoby koty zostały wykastrowane. Było ich kilkanaście, obecnie pojawia się około sześciu. Po pierwszej fali mrozów pana zabrała opieka społeczna…koty zostały. Cały ich świat się zawalił, siedzą zdezorientowane tam gdzie zawsze czekał na nie ich opiekun, gdzie mogły zaznać odrobiny ciepła i otrzymać często jedyny posiłek w ciagu dnia. Niestety koty najprawdopodobniej są półdzikie, nieufne prócz jednej czarno-białej kotki, którą spróbujemy złapać. Jedyne co w tej chwili możemy dla nich zrobić to wstawić ciepłe budki i dokarmiać. Nie możemy zostać obojętni, one nie poradzą sobie bez pomocy ze strony człowieka.
Prosimy, pomóżcie nam pomagać.
Darowizny możecie też wpłacać bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla kotów z Bema
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie




