Kotlecik w domu :)

Kotlecik w domu :)

Aktualizacja: 31.03.2024

Spieszymy dziś do Was z cudowną wiadomością❤️
Kotlecik, biało-rudy, duży Miś od kilku już dni grzeje kolana i serca swojej nowej Rodziny, a oprócz ludzkich opiekunów, będzie miał też koleżankę szynszylę.
Bądź zdrowy i szczęśliwy cudny Chłopaku, mimo, że byłeś u nas dość krótko, wszyscy zdążyliśmy się w Tobie zakochać na zabój

20.03.2024

Kotlecik błąkał się po okolicy szukając jedzenia i ciepłego kąta dość długo, sądząc po wyglądzie jego futerka i stanie zdrowia, jego tułaczka trwała przynajmniej kilka dobrych tygodni. Zakatarzony, kaszlący i brudny, powoli tracił nadzieję, postanowił więc przycupnąć przy drodze, licząc, że może tam go ktoś wypatrzy. Nie zawiódł się. Dobra Dusza, która przypadkiem znalazła się w tym samym miejscu i czasie pochyliła się nad losem kocurka, zapakowała go do auta i na sygnale zawiozła do lecznicy, w której odpowiednio się nim zajęto. Dobra Dusza opłaciła też pobyt Kotlecika w lecznicowym szpitalu, jego leczenie i kastrację, po czym, sama wtedy nie mogąc go przygarnąć, zaczęła szukać dla niego pomocy. Tak oto Kotlecik przyjechał do naszej kociarni i zamieszkał w klatce aby odbyć obowiązkową kwarantannę. Mamy wrażenie, że kocurek, po tygodniach poniewierki, traktuje klatkę jak pięciogwiazdkowy hotel. Zupełnie nie przeszkadza mu ograniczenie przestrzeni, najważniejsza jest pełna miseczka, miękki kocyk i to, że w końcu jest mu ciepło. Bardzo docenia również kontakt z człowiekiem, jest go bardzo spragniony, zaczyna mruczeć kiedy tylko ktoś na niego popatrzy, a kiedy jeszcze ten ktoś otworzy klatkę i pomizia, Kotlecikowemu wdzięczeniu się nie ma końca. Swoim cudownym charakterem zdobył już serca nas wszystkich i… nie tylko Nie chcemy zapeszać, ale być może niebawem Kotlecik pojedzie do swojego własnego, nowego domu, gdzie już niczego nigdy mu nie braknie
Trzymajcie kciuki!❤️