Jacuś [*]
Aktualizacja: 3.11.2025
Brak wcześniejszych aktualizacji o Jacusiu wynikał z obawy, by nie zapeszyć. Działo się bardzo dużo, a on dzielnie walczył o każdy kolejny dzień.
Po operacji usunięcia guza tarczycy pojawiły się jednak problemy z trzustką i jej przewlekłą niewydolnością. Jacuś kilka razy przechodził poważne kryzysy, ale za każdym razem wychodził z nich obronną łapką. Był pod opieką dietetyka, a jego opiekunowie reagowali natychmiast, gdy tylko pojawiało się coś niepokojącego.
Po operacji tarczyca przestała już być problemem i Jacuś nie musiał przyjmować leków. Niestety coraz większym wyzwaniem stawała się trzustka i jelita, które były już bardzo zmienione chorobowo.
Niestety wrześniowego kryzysu Jacuś nie zdołał pokonać. Wyczerpaliśmy wszystkie możliwości leczenia, a jego narządy wewnętrzne po prostu przestały pracować…
Dzięki operacji i intensywnej opiece podarowaliśmy mu jednak jeszcze półtora roku życia – pełnego czułości, bliskości swoich opiekunów i kocich towarzyszy.
Dziękujemy z całego serca za pomoc w opłaceniu leczenia Jacusia oraz za wszelkie wsparcie, jakie od Was otrzymaliśmy.

Aktualizacja: 06.03.2024
Jacek miał już pierwsze badania krwi po usunięciu płata tarczycy wraz z guzem.
Parametry tarczycowe w normie
Pacjent czuje się bardzo dobrze, przytył i utrzymuje wagę
Są też wyniki histopatologii guza – nie jest złośliwy
Za miesiąc kolejne badania. Wierzymy że będzie dobrze, ale i tak prosimy o kciuki.
Cały czas zbieramy też na operację Jacka, która była bardzo kosztowna.
Pomożecie?

Aktualizacja: 06.02.2024
Jacuś (zwany teraz E.T. ) jest już po operacji. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Czekamy jeszcze na wynik histopatologii guza. Trzymajcie kciuki.
Pacjent po ponad dobie spędzonej w lecznicy, wrócił do domu i od razu pobiegł do miski z jedzeniem potem skorzystał z kuwety i poszedł na swoje ulubione miejsce przy kaloryferze. Widać było że jest bardzo zadowolony z powrotu do domu ❤️
Przed nami kontrolne badania krwi, od których zależy dalsze postępowanie. Ale widzimy że Jacuś czuje się bardzo dobrze (odpukać) i nawet przybrał już na wadze, choć minął dopiero tydzień od operacji.
Zbiórka Jacusia jest nadal aktywna.
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie ❤️
Aktualizacja: 25.01.2024
Jacuś to nasz były podopieczny, który został na stałe w domu tymczasowym u mamy naszej wolontariuszki. W tej chwili Jacuś ma już 12 lat i jest kocim seniorem. I jak to w tym wieku bywa zaczynają się problemy ze zdrowiem. Niecały rok temu zdiagnozowano u Jacka nadczynność tarczycy, a USG ujawniło guza umiejscowionego na lewym jej płacie. Początkowo farmakoterapia poprawiła wyniki jednak od pewnego czasu pacjent nie reaguje na leczenie. Dookoła guza pojawiła się torbiel wypełniona płynem. Jacek nie przybiera na wadze mimo że je bardzo dużo. Cały czas jest głodny i kradnie wszystko co nadaje się do jedzenia Konsultacja z chirurgiem nie pozostawia wątpliwości – jedyną opcją dalszego leczenia jest usunięcie płata tarczycy. Inaczej kacheksja, czyli wyniszczenie organizmu, będzie postępować zabierając nam Jacusia…
Jacek czuje się jeszcze na tyle dobrze, że kwalifikuje się do operacji. Badania krwi też na to pozwalają. Niestety koszt operacji jest bardzo duży, a może się zwiększyć, gdy okaże się że trzeba jeszcze wykonać tomograf komputerowy. Tak więc sama operacji i TK to 3,7 tys. zł. Nie licząc wizyt kontrolnych.
Prosimy Was o wsparcie dla Jacusia i jego Opiekunów ❤️
lub na konto: 20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
tytułem: darowizna dla Jacusia
Dziękujemy ❤️
Twoje 1,5% jest dla nas ważne. Podaruj je nam.
KRS – 0000135274
i koniecznie – cel szczegółowy – KOTYLION

23.10.2012


O Jacusiu pisaliśmy tutaj: https://kotylion.pl/zezowaty-jacus-ze-wsi-na-salony/
Jacuś miał już prawie dom. Były wizyty przedadopcyjne, wymiany kocyków z zapachami… Już właściwie wszystko było ustalone… ale domek przestał się odzywać i kontakt się urwał…
W tym czasie rodzina u której był Jacuś, pokochała go tak bardzo, że postanowiła, aby został u nich na stałe. Jacuś to uroczy młody kocurek. Uwielbia zabawy i właściwie cały czas by się bawił i ganiał z rezydentami. Ma niespożyte pokłady energii, mimo, że ma już prawie rok. Wciąż jest szczuplutki, a apetyt ma jak smok.
Jacuś ma tylko jedną małą wadę;) – kradnie jedzenie, zwłaszcza chleb, a właściwie całe bochenki chleba zaciąga sobie do budki… Nie rusza tylko słodyczy i owoców, ale nie pogardzi suchą kaszą czy zupą warzywną. Takie nawyki zostały mu chyba z dzieciństwa, kiedy chodził głodny i zjadał wszystko co się trafiło…
Ale mimo to, Jacuś jest przekochanym i niekonfliktowym kotem, kochającym ludzi i inne zwierzęta. Jest bardzo odważny i niczego się nie boi. Do każdego biegnie z podniesionym ogonkiem, gruchając rozkosznie na przywitanie.


![Jacuś [*]](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2024/01/421930680_799500632217992_7349766382167014013_n-1024x768.jpg)
![Jacuś [*]](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2024/01/422003491_799500628884659_3943138262648674233_n-768x1024.jpg)
![Jacuś [*]](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2024/01/424602496_799500788884643_5934292421125690350_n-768x1024.jpg)
![Jacuś [*]](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2024/01/424624414_799500792217976_4030873160120918395_n-1024x768.jpg)
