Rodos – w domu :)

Rodos – w domu :)

Aktualizacja: 12.11.2025

Rodos – nasz rudo-biały przystojniak znalazł dom marzeń!
Rodos nie musiał długo szukać swojego miejsca na ziemi – miłość przyszła od pierwszego wejrzenia!
Wystarczyło jedno spotkanie, jedno spojrzenie w te mądre lecz figlarne oczy i… przepadli.
A on… ? Wszedł, rozejrzał się po wszystkich kątach i z miną króla ogłosił: „To ja tu teraz rządzę”.
Oczywiście, jak na prawdziwego rudego gentlemana przystało, wszystkie zasady domowe są skrupulatnie łamane – z wdziękiem i uśmiechem rudego łobuziaka Laptop jest jego tronem, stół punktem obserwacyjnym, blaty kuchenne-zdobyte za trzecim podejściem a łóżko… cóż, wspólne, bo przecież w nocy trzeba pilnować swoich ludzi.
Rodos błyskawicznie podbił serca domowników, a oni nie zostali mu dłużni – rozpieszczają go, przytulają, spełniają każdą kocią zachciankę.
Dziękujemy tej cudownej rodzinie za otwarcie serca i domu dla naszego Rodoska!
Niech życie w nowym domu będzie pełne ciepła, mruczenia i słońca – takiego jak jego futerko ☀️

Aktualizacja: 09.10.2025

Rodos – zakończył kwarantannę
A to oznacza, że mógł opuścić klatkę Rodos szybko zrozumiał, że ludzie są po to by głaskać, dawać przysmaki i obcowanie z ludźmi jednak fajne jest Rodos za kilka dni będzie zaszczepiony i będzie mógł szukać swojego domu stałego, to bardzo pogodny koci dzieciak
Rodos testy FELV/FIV ma ujemne. Przede wszystkim w imieniu Rodosa dziękujemy za zapełnienie jego zbiórki.
https://pomagam.pl/rodos_kot

23.09.2025

Kocia matka dość długo nie wyprowadzała kocurka z ukrycia i o ile udało nam się w lipcu odłowić jego siostrę Mandarynkę, która od dawna jest już w swoim domu stałym, o tyle on dzieciństwo spędził na działkach z matką. Kocia mama jest już po zabiegu sterylizacji i wróciła w miejsce bytowania. Rodos planowo miał zostać w stadzie kotów wolno żyjących a w późniejszym czasie przejść zabieg kastracji, jednak świat ludzi i kontakt z człowiekiem zaczął go mocno interesować. Nawet pozwalał sobie na wejście do domku i głaskanie przez Panią, u której się stołował. Nie było wyjścia, warto było go odłowić, dać mu szanse na inne życie i sprawdzić, czy będzie z niego kot kanapowy. Rodos nie przejawia żadnej agresji, po pierwszych dniach strachu, spokojnie przyjmuje zmiany, które go spotkały. Póki co ma kwarantannę i przebywa w kenelowej klatce, ale głaskany chętnie odsłania brzuszek. Kocurek dostał szansę, grzeje się w ciepełku w domu tymczasowym.
Przed nim profilaktyka zdrowotna, dlatego jeśli zechcecie dorzucić choćby grosik na start na lepsze życie dla tego kawalera, będziemy wdzięczni za każdą darowiznę.

https://pomagam.pl/rodos_kot

Rodosa można wesprzeć także przekazując darowiznę bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
tytułem: darowizna dla Rodosa