Stasia – w domu :)

Stasia - w domu :)

Aktualizacja: 27.07.2026

14-letnia Stasia szuka domu
Może właśnie Twojego…
Przez 14 lat jej domem był jeden z łódzkich cmentarzy. Tam żyła, radziła sobie z chłodem, deszczem, upałami i samotnością. Ulica nigdy nie była dla niej wyborem – po prostu nie miała innego miejsca.
Kiedy trafiła pod naszą opiekę, była wyczerpana i obolała. Przeszła leczenie oraz zabieg usunięcia chorych zębów. Ogromny stres sprawił, że na początku bardzo się wycofała. Dopiero w domu tymczasowym zaczęła odzyskiwać spokój i na nowo odkrywać, że człowiek może dawać poczucie bezpieczeństwa.
Niestety, dom tymczasowy był tylko przystankiem. Stasia wróciła do kociarni.
I wiecie co? Bardzo nas zaskoczyła. Nie chowa się już tak jak kiedyś. Swobodnie spaceruje po salonie ogólnym, z ciekawością zwiedza każdy kąt swoim drobnym, żwawym krokiem i udowadnia, że wciąż ma w sobie ogromną wolę życia.
Z innymi kotami jeszcze się nie zaprzyjaźniła, ale powolutku nabiera pewności siebie.
Najbardziej kocha jednak ludzi. To spokojna, delikatna seniorka, która nie marzy o wielkich przygodach. Wystarczy jej miękkie legowisko, pełna miseczka, ciepłe dłonie i człowiek, przy którym będzie mogła spędzić jesień swojego życia.
Czy po 14 latach życia na ulicy naprawdę nie zasłużyła na własny dom? Na parapet, z którego będzie mogła obserwować świat zamiast walczyć o przetrwanie? Na kogoś, kto powie: „Stasiu, już jesteś u siebie.”


Jeśli możesz podarować jej taki dom, odezwij się do nas.
A jeśli nie możesz adoptować – udostępnij ten post. Być może dzięki Tobie Stasia po raz pierwszy w życiu będzie miała prawdziwy dom.

Kontakt: Agnieszka: [email protected]

Aktualizacja: 28.05.2026

Dawno nie było wieści od Stasi, a u niej naprawdę spore zmiany.
Po przeprowadzce do domu tymczasowego potrzebowała przede wszystkim ciszy, spokoju i czasu.
Większość dni spędzała schowana w tunelu, ostrożnie obserwując świat z bezpiecznej kryjówki. Nic dziwnego – po tylu zmianach i leczeniu musiała na nowo uwierzyć, że jednak warto żyć! I chyba właśnie zaczęła.
Stasia coraz częściej wychodzi sama, już nie chowa się tak jak wcześniej i coraz śmielej domaga się czułości. Szuka kontaktu, podchodzi na pieszczoty i pokazuje swoją delikatną, spokojną naturę.
Najpiękniejsze jest to, że po raz pierwszy od dawna może po prostu odpocząć. Bez bólu, bez walki o przetrwanie, bez ciągłego stresu.
Bardzo się cieszymy, że Stasia dostała szansę, żeby powoli odkrywać, że człowiek może oznaczać bezpieczeństwo.
Tak długo czekała…
Niestety, Stasia uzbierała tylko 1/3 kwoty na swojej zbiórce
https://pomagam.pl/stasia_kot
Bardzo prosimy, pomóżcie opłacić jej leczenie.
Bardzo gorąco prosimy! ❤️
Stasia jest gotowa, by resztę życia spędzić w domu stałym, na godnej emeryturze.
Bo każdemu potrzebna miłość, niezależnie od wieku.
W jej sprawie dzwońcie (lub jeśli nie odbiera, piszcie) do Edyty: 790 752 444.

14.04.2026

STASIA
Błagamy o wsparcie ❤️

https://pomagam.pl/stasia_kot

Stasia trafiła do nas pod koniec marca i od samego początku musiała zmierzyć się z ogromnym stresem. Trudna łapanka, pobyt w klinice, a potem kociarnia – nowe miejsce, zapachy, koty i ludzie…
To wszystko okazało się dla niej zbyt dużo.
Choć zabieg usunięcia zębów zniosła dobrze fizycznie, psychicznie bardzo się wycofała i przestała jeść. Bardzo się o nią baliśmy.
Na szczęście Stasia jest już w domu tymczasowym, gdzie ma spokój i opiekę, której tak bardzo potrzebowała. I co najważniejsze — widać już pierwsze pozytywne zmiany ❤️