Oczko – kot z działek – w domu :)

Oczko – kot z działek - w domu :)

Aktualizacja: 26.08.2026

Czy pamiętacie Oczko – srebrnego, puchatego kocura, który przetrwał życie na działkach, potem przeszedł leczenie oka, sanację pyszczka i długie tygodnie dochodzenia do siebie?
Przypomnijmy: znalazł cudowny dom tymczasowy u Pani Iwony i Pana Adama. I chyba od pierwszej chwili wiedział, że trafił wyjątkowo dobrze. Mruczał, ugniatał łapkami, wyciągał brzuszek do głaskania, korzystał z domowego luksusu. I rozkochiwał w sobie opiekunów.
A teraz mamy wiadomość, na którą tak długo czekaliśmy. Oczko już nie szuka domu. On w domu już jest! Zawsze był…
Oczko (w domu Pysiek) zamienił dom tymczasowy na stały! Tak, właśnie tam, gdzie miał tylko bezpiecznie dojść do siebie, znalazł swoje miejsce na zawsze. Swoich ludzi. Swoje kocyki. Swój balkon. Swoje codzienne głaskanie. I dwójkę futrzastych przyjaciół.
Czasem dom tymczasowy okazuje się po prostu… domem.
Pani Iwono, Panie Adamie – dziękujemy, że otworzyliście przed nim drzwi. I że otworzyliście także serca. ❤️
Oczko, srebrny niedźwiadku, po tym wszystkim, co przeszedłeś, wreszcie możesz już naprawdę odpocząć. Masz swoją rodzinę. Na zawsze. Leżakuj, mrucz i ciesz się swoim najlepszym życiem!
Kochani, wszystkiego najpiękniejszego!

Aktualizacja: 23.05.2026

Oczko ma 7, może 8 lat. Gość w średnim wieku, ale swoje w życiu przeszedł. Lata bezdomności na działkach skończyły się, gdy zimą trafił do nas. Wyleczyliśmy Oczkowi oczko, ustabilizowaliśmy brzuszek, wyleczyliśmy zęby, wzmacniamy jego układ kostny. Swoją pomoc zaoferował świetny dom tymczasowy (Pani Iwono, Panie Adamie ❤). Dmuchają i chuchają na niego wszyscy. Komfort i luksus pełną gębą. Jest zdrowym, chyba najlepiej przebadanym kotem w Unii Europejskiej. Ale wiecie, jak to jest. Własny dom, to własny dom…
Oczko uwielbia ludzi, koty mu nie przeszkadzają, jest fanem leżakowania na balkonie. Nie szaleje, nie psoci, wita wracających domowników przy drzwiach. Mimo usuniętej części ząbków chrupie suchą karmę aż miło.
Może komuś z Was brakuje takiego cudnego przyjaciela? Oczko chętnie odwdzięczy się mruczeniem za głaskanie jego srebrzystego, puchatego futerka.
Szukamy domu niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Obowiązuje umowa adopcyjna.
Piszcie do Doroty: [email protected]

Aktualizacja: 25.04.2026

Oczko, nasz srebrny, puchaty niedźwiadek wreszcie będzie jadł bez bólu – pyszczek został przywrócony do stanu używalności.
Niestety, większość zębów musiała zostać usunięta: zepsute i połamane trzonowce i przedtrzonowce oraz zepsute korzenie. Teraz już nic nie spowoduje bólu czy dyskomfortu. Przez kilka dni Oczko będzie dostawać antybiotyk i lek przeciwzapalny/przeciwbólowy, a jedzonko tylko miękkie i delikatne. Dzięki tym wszystkim działaniom czerwone i opuchnięte dziąsła także przestaną mu dokuczać. Potem zostaną tylko wizyty kontrolne.
I tak właśnie, małymi kroczkami, Oczko wychodzi na prostą. Dzięki temu uroczyście i radośnie ogłaszamy: Oczko jest gotów do zamieszkania we własnym domu!
To cudowny kot, uwielbiający ludzi, mruczący, ugniatający łapkami z radością przy każdym dotyku, przyjazny wobec innych kotów, przemiły, przesympatyczny, po prostu NAJ pod każdym względem.
Zdrowy, ogarnięty pod każdym względem, kocurek szuka swojego miejsca na Ziemi! Piszcie, prosimy, niech nie czeka zbyt długo: [email protected]
Jeszcze raz przepięknie dziękujemy wszystkim, którzy pomogli Oczkowi! Z całego serca dziękujemy!
Bo ludzi dobrej woli jest więcej ❤️

Aktualizacja: 13.03.2026

Do Oczka uśmiechnął się los! ❤️
Po zabiegu zaszycia trzeciej powieki, w kołnierzu, musiałby ze względów bezpieczeństwa spędzić kolejne trzy tygodnie w szpitaliku samotny i smutny. Zaczęliśmy więc intensywnie szukać dla niego domu tymczasowego. I udało się! Pani Iwona i pan Adam postanowili, że taki dom mu podarują. I to taki dom, na który czekał przez całe życie. W pierwszej minucie pobytu w nowym miejscu Oczko wyszedł z transporterka, rozciągnął się na kocyku, zaczął ugniatać łapkami i mruczeć, mruczeć, mruczeć… A w drugiej minucie wystawił brzuszek do głaskania… Ochom i achom nie było końca.
To dla niego wielka ulga, bo ten niesamowicie przyjazny, niegdyś działkowy kot uwielbia człowieka, jego bliskość, głaskanie i przytulanie. Wiemy, że stres źle działa na wszelkie kuracje. Wiemy, że teraz, w domu, z ludźmi, jego leczenie przebiegnie dużo lepiej. Do towarzystwa Oczko będzie miał dwóch futrzastych, spokojnych kumpli. A że koty Oczko lubi, to także dobrze na niego wpłynie.
Pani Iwono, panie Adamie – dziękujemy z całego serca! Taki dom tymczasowy jak u Was, tacy ludzie jak Wy, to spełnienie marzeń Oczka naszych.
A my wkrótce zabierzemy Oczka znów do okulisty, a później do stomatologa, by dziąsła i zęby przestały mu wreszcie dokuczać. Kochani, los uśmiechnął się do Oczka, niech uśmiecha się nadal – prosimy gorąco. ❤️ https://pomagam.pl/oczko_kot

Aktualizacja: 11.03.2026

Oczko już po konsultacjach okulistycznych.

https://pomagam.pl/oczko_kot
Musieliśmy szybko działać, bo jego lewe oko zaczęło łzawić, miał je cały czas przymknięte i widać było, że sprawia mu ogromny dyskomfort. Pani doktor świeciła, zaglądała i oglądała, a to przy świetle włączonym, a to po ciemku, raz lampka żółta, raz zielona, raz niebieska….
A Oczko? Znosił wszystko cierpliwie i mruczał jak szalony! Takie kochane kocisko! Przekochane! ❤️
A wynik badania: keratopatia pęcherzowa, czyli schorzenie przebiegające z obrzękiem rogówki i powodujące ból, jakby coś dostało się do oka. Spowodowało też zmętnienie rogówki. Prawdopodobną przyczyną był uraz oka podczas kocich walk, gdy żył jeszcze na działkach. Oczko trafił od razu na salę operacyjną. Trzecia powieka została zaszyta w specjalny sposób tworząc swoisty opatrunek. Bez tego zabiegu poszarpana rogówka nie miała szans na zrośnięcie się. Przy okazji zostało wykonane USG oka. Teraz przed Oczkiem trzy tygodnie chodzenia w kołnierzu, żeby nie rozdrapał szwów na powiece. Dostał też baterię kropli, syropów i leków przeciwbólowych do podawania kilka razy dziennie. Trzeba też pomagać mu przy jedzeniu. A pod koniec marca wizyta kontrolna i zdjęcie szwów.
A na razie, przepięknie dziękując za wszystkie wpłaty, prosimy o dorzucanie grosików do skarbonki Oczka. ❤️ Ze względu na konieczne zabiegi musieliśmy podnieść kwotę na jego zbiórce.
Nie prosimy o wpłaty, błagamy! ❤️ https://pomagam.pl/oczko_kot

18.02.2026

https://pomagam.pl/oczko_kot

Nie młodzieniec, nie staruszek, 7/8 lat. Jedyny z całego działkowego stada, któremu udało się przetrwać mrozy. Dzięki pomocy Natalii, która od wielu lat ratuje takie biedy, przeżył. Inne nie dały rady…
Natalia poprosiła nas o pomoc, bo przyjazny kocur musiałby wrócić w miejsce bytowania, gdzie szanse miałby niewielkie… Po pobycie w lecznicy trafił do nas. Teraz musimy podreperować jego zdrowie, a gdy trochę nabierze sił, będziemy ogarniać jego ząbki, które jak to zwykle u bezdomnych kotów są w opłakanym stanie. Bieda z niego straszna, ale współpracuje, tuli się, pragnie człowieka jak powietrza. Oczko, będzie dobrze! ❤️
Jest wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne.
Przed nami dalsze badania, szczepienia, wizyty u weta, zakup leków, żwirku, karmy…
Prosimy, wpłacajcie chłopakowi, ile możecie, bo tylko tak możemy poprawić jego los. ❤️

Darowizny można wpłacać bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Oczko
Dziękujemy z całego serca!