Wanda, Fryderyk i Ludwik – w domach :)
Aktualizacja: 12.09.2026
STOLICA MA NOWEGO WŁADCĘ! FRYDERYK W NOWYM DOMU! ️❤️
Ten mały pieszczoch od dawna mierzył wysoko, więc decyzja mogła być tylko jedna – spakował swoje zabawki i ruszył na podbój Warszawy!
Opiekunowie nie mieli żadnych szans: Fryderyk skradł ich serca i opanował cały dom w rekordowym tempie. Ta mała, niepowstrzymana torpeda przemieszcza się wyłącznie drogą powietrzną, a w krótkich przerwach między demolką mieszkania… tworzy sztukę!
W końcu imię obliguje do muzycznych występów – spójrzcie zresztą sami na ten talent!
Pięknie dziękujemy za wspaniałą adopcję i cudowny dom dla naszego małego artysty. Fryderyku – podbijaj Warszawę i żyj jak król! ✨
Aktualizacja: 30.08.2026
LUDWIK ROZPOCZĄŁ NOWE ŻYCIE!
Brat Wandzi, Ludwik, śmiało wkroczył w swój nowy, wspaniały rozdział!
W nowym domu odnalazł się po prostu fenomenalnie – dokładnie tak, jakby mieszkał tam od zawsze.
Maluch nie tracił czasu i od razu przystąpił do edukacji swoich opiekunów – głośnym i donośnym lamentem domagał się ciągłej uwagi, co bezbłędnie poskutkowało. Żeby tego było mało, w mgnieniu oka złapał genialny kontakt z kocim rezydentem. Dziś chłopcy są nierozłączni i krok po kroku, z wielką radością, wspólnie przeorganizowują (oraz demolują!) całe mieszkanie.
Dziękujemy z całego serca nowej rodzinie za cudowny dom dla Ludwika.
A Ty, maluchu, rośnij zdrowo i rozrabiaj mądrze! ❤️
Wandzia już w nowym domu !
Mała Wandzia jako pierwsza z rodzeństwa znalazła swój wspaniały dom stały! ✨
Koteczka wciąż jest nieco nieśmiała wobec opiekunów i na jej zaufanie trzeba sobie powoli zasłużyć. Na szczęście trafiła na wspaniałych ludzi, którzy niczego nie przyspieszają na siłę. Dają jej tyle czasu, ile tylko potrzebuje, aby poczuła się w pełni bezpieczna i kochana.
Co najpiękniejsze – Wandzia od razu dogadała się ze swoją nową, przybraną siostrą. Kotki od pierwszych wspólnych chwil są po prostu nierozłączne! ❤️
Z całego serca dziękujemy za tak cierpliwy i pełen miłości dom dla Wandzi. A Ty, malutka, rośnij zdrowo i pozwól się rozpieszczać!
Aktualizacja: 14.07.2026
Dzieciaki są już prawie gotowe, by podbijać serca ♥
Wanda, Fryderyk i Ludwik zakończyli kwarantannę i wszystkie maluchy są w pełni zdrowe.
Za kilka dni czeka je ostatni etap profilaktyki — szczepienie, po którym rozpoczniemy najpiękniejszą część ich historii: poszukiwanie wspaniałych domów na zawsze .
Patrząc na te słodziaki, trudno się nie zakochać, prawda?
Jeśli szybciej zabiło Ci serce do któregoś z nich, pisz do Asi: [email protected]
10.07.2026
Wieści z Domu Tymczasowego Wandzi, Fryderyka i Ludwika
Kociaki dzielnie walczą z infekcją i wiele wskazuje na to, że powoli wychodzimy na prostą. Chłopcy nie wykazują już żadnych objawów chorobowych — oczka są zdrowe i błyszczące, a w noskach nie ma już kataru. Zakończyli również kurację antybiotykową .
Niestety u Wandzi proces zdrowienia potrwa odrobinę dłużej. Jej oczka nadal są załzawione, mruży je i widać, że odczuwa dyskomfort, dlatego końcowy etap leczenia będzie wymagał jeszcze kilku dni cierpliwości. Ale i u niej poprawa jest ogromna.
Kociaki coraz lepiej odnajdują się w towarzystwie człowieka ❤️. Pojawiło się pierwsze mruczenie, a brzuszki zaczęły być dumnie wystawiane do miziania . Humor dopisuje, a zabawom nie ma końca .
Przed nami jeszcze pozbycie się niechcianych lokatorów z małych brzuszków, a następnie — po wzmocnieniu odporności — szczepienia i poszukiwanie kochających domów na zawsze .
Choć zajmie to jeszcze chwilę, już teraz można rezerwować maluszki, bo coś nam podpowiada, że po takie słodziaki kolejka będzie długa .
Z całego serca dziękujemy za błyskawiczne zapełnienie ich zbiórki. Dzięki Wam nie musieliśmy martwić się o środki na leczenie kociego rodzeństwa ani na ich dalszą profilaktykę.
Jeśli któreś z rodzeństwa skradło Ci serce, pisz do Asi, ich tymczasowej opiekunki: [email protected]
03.07.2026
https://pomagam.pl/wanda_i_rodzenstwo
Kilka dni temu nasza wolontariuszka otrzymała dramatyczną prośbę o pomoc. Trzy maleńkie kociaki bawiły się w przydrożnym rowie. Wychodziły tam przez dziurę w płocie otaczającym zapuszczoną, pełną złomu posesję. Maluchy co chwilę wbiegały wprost na ruchliwą, przelotową drogę… Tragedia wisiała na włosku. Było jasne, że bez natychmiastowej interwencji te małe stworzenia zginą pod kołami szybko jadących samochodów.
Nasza wolontariuszka bezzwłocznie ruszyła na miejsce. Dzięki ogromnej pomocy najbliższych sąsiadów, którym los maluchów nie był obojętny, i którzy aktywnie włączyli się w akcję, w ciągu trzech nocy udało się odłowić całą trójkę. Zdążyliśmy w ostatniej chwili! Ich dzika mama również została już wysterylizowana.
Niestety, bezdomność zostawiła na nich swoje piętno. Dwójka kociąt zmaga się z zaawansowanym kocim katarem. Ropa dosłownie zalewa im noski i zakleja oczy, a każdy ich oddech jest głośny i świszczący… Trzeci kotek na razie nie zdradza objawów choroby, jednak istnieje duże ryzyko, że infekcja dopiero się rozwija.
Maluszki są już bezpieczne w domu tymczasowym naszej wolontariuszki, gdzie mają zapewnioną troskliwą opiekę. Od razu odwiedziły lecznicę, gdzie podano im antybiotyki, krople do oczu oraz leki na podniesienie odporności. Przed nami długie, kosztowne leczenie i pełna profilaktyka.
Ogromnie prosimy Was o wsparcie dla tych trzech okruszków
One nie prosiły się na ten świat, a już na starcie muszą mierzyć się z chorobą i bólem. Każda złotówka to dla nich szansa na normalne dzieciństwo i zdrowe życie. ♥





























