Atos – teraz Antoś – wrócił do Łodzi – czy ktoś go zauważy i pokocha?

Atos – teraz Antoś - wrócił do Łodzi - czy ktoś go zauważy i pokocha?

09.03.2012

Piękny Antoś przebywa w domu tymczasowym u Magdy; gdybyście chcieli dać mu dom, piszcie na mail: [email protected]

05.03.2012

Pamiętacie Atosa? Jego historia zaczęła się w łódzkim schronisku dokad trafił wraz ze swoim bratem Portosem – Portosa już nie ma, Atos – teraz Antoś został na świecie sam.
Wczoraj przywieźliśmy go z Warszawy, musiał wrócić z domu tymczasowego.
Spokojny, piękny, czarny kot z białym krawacikiem. Przerażony sytuacją. Gdyby tak wrócił tu po to by znaleźć szczęście na zawsze…
Niestety na Antosia nie czekał upragniony dom – wraca do lecznicowej rzeczywistości – i choć wiemy jak bardzo dużo serca wkłada nasza kochana Pani Doktor Ania z lecznicy Oaza w to, by koty przebywające w lecznicy miały tam namiastkę domu i ciepła – lecznica nie zastąp;i własnej kanapy, kolan Dużych i ciepła domowego ogniska. Antoś pilnie szuka domu. To młody, piękny kot, który tak dużo przeszedł ciągu ostatnich miesięcy. Czy ma szansę w końcu trafić na swoich Ludzi?
Na razie bardzo się boi jutra i tego, że jego życie to ciągła tułaczka…

Atos – teraz Antoś - wrócił do Łodzi - czy ktoś go zauważy i pokocha?

Być może stanie się cud – jakby się miał stać – to dzwońcie do Magdy 792-944-515

***

Było ich dwoje. Zostali podrzucenie na balkon pewnej pani. Trafili do schroniska. Uciekali przed światem, chowając się w budkach. Nie mieli nadziei i sił na dalsza walę o życie. Jeden się poddał.
Atos bardzo przeżył pobyt w schronisku – nie chciał jeść, strasznie schudł zachorował na koci katar. Poddawał się.
Wypatrzyłam go na forum i postanowiłam dać mu szansę na dalszą walkę o życie. Sporo osób wierzyło, że będzie walczył tak jak prawdziwy muszkieter i do tego potrzeba mu odrobiny ciepła i ogromu miłości.
W chwili obecnej, Atos pięknie je, wręcz ściga się do miski z jedzeniem z moim kotem. Sierść odzyskała dawny blask. Sam domaga się kontaktu z człowiekiem, co oznajmia miauczeniem i chodzeniem za domownikami. Potrafi godzinami wpatrywać się w człowieka. Lubi jak się do niego mówi.
Z racji przebytego stresu będzie potrzebował cierpliwości, aby przyzwyczać się do nowego otoczenia – u mnie trwało to ok. tygodnia, zanim sam zaczął przychodzić i domagać się pieszczot, które uwielbia, albo zabaw z wędką czy myszką.

Atos – ok. 2 lat, kastrowany, kuwetkuje – kuweta kryta i odkryta, żwirek ostatnio drewniany, jedzenie karma dla kastratów – ostatnio firmy RC i surowe mrożone mięso. Akceptuje inne koty oraz psy.

Niby zwykły czarny kot, a potrafi dać tyle szczęścia.