Koniec remontu głównego pomieszczenia – dziękujemy!
14.11.2012
To, że nie pisaliśmy to nie znaczy, że nic się nie działo – po prostu tak się wydarzyło, że ja, czyli ta od całego tego zamieszania i opisów poszła do szpitala. dzielnie na placu boju za to działała Marta z Magdą oraz Wiesiek i wszyscy inni po trosze, a to Maciek z Markiem, a to Ania z Tomkiem i w ogóle wszyscy, wszyscy – Asia, Tatiana, Aneta i wszyscy, których nie chcę pominąć więc nie bede dalej wymieniać. Skutkiem tego jest koniec remontu głównego pomieszczenia.
Dziś za to odbyło się wielkie sprzątanie i niniejszym ogłaszamy otwarcie lokalu – mamy nadzieję, że ze starym rokiem urządzimy parapetówę wigilijną.
Zobaczcie co nam się udało dzisiaj uczynić i jak jest teraz pięknie – porównajcie ze zdjęciami z początku – to na prawdę kawał wielkiej, dobrej roboty! Z gruzu wyłonił się całkiem przytulny kącik – bez Was wszystkich by się to nie udało! Dziękuję wszystkim przeogromnie! I tym co wspierali nas myslami, tym co pracą fizyczną, finansowo i rzeczowo – bez Was nie było by tego miejsca! Jesteście wielcy!!!







26.06.2012


Dłuuuga mieliśmy przerwę w pisaniu – ale w pracy wcale
o prostu nie było czasu pisać ale działo się sporo. Kafelkami została już wyłożona cała podłoga i prawie całe ściany pod klatki – także większość jest już zafugowana. Ekipa płytkujących i fugujących jest na prawdę bardzo dzielna i zapewne niedługo płytki będą już położone do końca.
Przyjechały też podarowane nam przez Magdę i Pana Marcina meble – biurko, 3 witryny i krzesła oraz wieszak.
Powstała zabudowa w kibelku oraz artystyczny tynk strukturalny na jednej ze ścian, której nie dało się zabudować;) artystyczny bo z kleju do glazury;)
I pewnie masa innych rzeczy o których zapomniałam – na prawdę widać już zbliżający się koniec.
12.05.2012
Kolejny dzień płytkowania – dziś ekipa uszczupliła się o Maćka, ale Krzysiek wraz z dzielnym swoim synkiem Kacperkiem oraz ja i Marta od 15 do 20 poszaleliśmy kładąc płytki dalej – za to tempo mieliśmy ekspresowe. Uwijaliśmy się i pod koniec dnia efekt był juz bardzo zaskakujący! Jest pięknie! Sami zobaczcie:)



normalnie jak się patrzy w galerii na zdjęcia lokalu zaraz po jego przejęciu to aż się gęba śmieje :)
11.05.2012 Dzień Wielkiego Początku Kładzenia Płytek!
Dzisiaj nie dosyć, że dostaliśmy w prezencie od Magdy i jej Taty 2 szafki wiszące kuchenne to jeszcze Emila z Romanem podarowali nam szafkę pod zlewozmywak ze zlewozmywakiem! Jakie było moje zdziwienie, kiedy przytaszczyli tą szafkę! Okazało się bowiem, ze jest ona idealnie wzorem dobrana do szafek wiszących! Różni się jedynie kolorem frontów i to nieznacznie :) Przeogromne dzięki dla Magdy, jej Taty oraz Emilii i Romana!

Żeby tego było mało Pani Agnieszka podarowała nam pełno płytek! I to nie byle jakich! Dzięki sile mięśni i desperacji Rafała, jego Brata oraz Marcina klempusiowego wszystkie płytki (prawie 2 tony) zostały przywiezione do lokalu i oficjalnie 11.05 Krzysiek, któremu przeogromnie dziękuję! wraz z Maćkiem – któremu także dziękuję przeogromnie wzięli się za kładzenie podłogi.
I tak zaczęło się kładzenie podłogi:)







podłogi tej przybywało z minuty na minutę i po 22 z minutami musiałam wręcz chłopaków namawiać, żeby już skończyli bo cisza nocna;)
8.05.2012 Ekipa w postaci Macka, Marty i Anetki dokończyła malowanie ścian i rur – kolor przybladł i jest piękny, piaskowy. Rury są w kolorze ścian – jest już super czysto :)


6.05.2012 zaczęliśmy malowanie – i tak ściany w końcu nabrały wyglądu – najpierw, po pierwszym malowaniu nie wyglądało to jeszcze rewelacyjnie, ale dzielna ekipa malowaczy (Asia z koleżanka, Anetka, Ania z kolegą i Maciej) wcale się nie poddała. Na następny i przez kolejne dni pokryliśmy ściany jeszcze dwa razy i zaczęło być pięknie! Wiesiek przyjechał zrobić rury i wszystko właściwie było gotowe do przybycia zlewu i kibelka (którego nadal nie mamy:( )

26-28.04.2012
Dni Kładzenia Płyt – przez te wszystkie dni nie było czasu na pisanie, co nie znaczy, że nic się nie działo – wręcz przeciwnie – od rana do późnego wieczora walczyliśmy z płytami k/g i gipsami. Mierzyliśmy, docinaliśmy, przyklejaliśmy – słowem – po wielkiej demolce przyszedł czas na budowanie. Ogrom pracy włożonej w to przedsięwzięcie zaczyna być już widać – paskudne, piwniczne ściany zaczynają nabierać już kształtów, zrobiło się czysto, jasno i po prostu pięknie.
dzisiaj do 15 zakończyliśmy – na poniedziałek zaplanowane jest gipsowanie wykończeń płyt pod sufitem i drugie gipsowanie tego kawałka ściany, która wczoraj była kładziona oraz gipsowanie tego kawałka, który był kładziony dzisiaj
czyli ogólnie gipsowanie
ktoś chętny? Bo mało nas jest
gdzie jesteście ludzie remontowi? bo potem bilety będziemy kasować!
potem już szlifowanie i malowanie
trochę fot z wczoraj i dziś
jest pięknie
Roman, Wiesiek, Marta, Inga, Aneta i ja – kawał dobrej roboty odwalone
aha – kibel już stoi, jak przyjdą drzwi to można tam siedzieć do woli
a przy okazji – szukamy szafki pod zlewozmywak, kibla (nasz uległ wczoraj destrukcji – chyba z powodu wieku;)) i umywalki
baterii umywalkowej i baterii do zlewozmywaka
przejrzyjcie swoje piwnice prosimy bardzo!










14.04.2012
Dzień Wielkiej Demolki
Liczna ekipa gotowych na wszystko demolantów stawiła się po godzinie 10 z młotkami, śrubokrętami, łomami i siekierą a przede wszystkim z mega zapałem. Do 16 cały lokal został pozbawiony wystroju rodem z PRL-u. Zerwaliśmy wszystko ze ścian, wszystko z podłogi, wszystko co było pod podłogą, zniszczyliśmy niepotrzebna ściankę i zrobiliśmy wszystko by posegregować odpady. W tygodniu gruz i płyty zostanę wywiezione.
Wszystkim demolującym ogromne dziękuję – jesteście CUDOWNI!!!
W sobotę zostanie pociągniętą elektryka pod kinkiety a w przyszły czwartek start kładzenia płyt!
Bądźcie z nami!




05.04.2012
W oczekiwaniu na założenie licznika uskuteczniliśmy częściową demolkę – zgodnie z wytycznymi trzeba zerwać resztę płyt ze ścian – potem będzie na nie kładziony karton gips – póki co mamy mały armagedon


ale po uprzątnięciu tej dewastacji zaczyna się już trochę przejaśniać




oczami wyobraźni już widać końcowy efekt – trzeba się jednak bardzo wysilać ;)
na sobotę 14.04 zaplanowaliśmy wspólne niszczenie – bo potrzeba najpierw zadziałać destrukcyjnie by zbudować od nowa COŚ WIELKIEGO
Bądźcie z nami :)
22.03.2012
od dwóch dni walczymy z instalacją elektryczną – trzeba było wymienić ją na zupełnie nową – w związku z tym, trzeba było zerwać ze ścian płyty


Do poniedziałku elektryka będzie już skończona.
Udało nam się także zakupić i zamontować już okna – dzisiaj odbiór już gotowych :)
13.03.2012
W końcu po długich starań udało nam się uzyskać z Urzędu Miasta nasz upragniony lokal – nie jest duży ale chcemy by stał się namiastką przytulnego domu dla tych najbardziej potrzebujących. Póki co – wymaga gruntownego remontu. Przede wszystkim wymiany okien, podłóg i zerwania ze ścian płyt, które do niczego się nie nadają. Chcielibyśmy jak najszybciej uporać się z remontem by móc już to miejsce urządzić i wyposażyć, by zdążyć przed najgorętszym okresem – wiosennym.
Prośbę swoją kierujemy przede wszystkim do łodzian – często zostają Państwu materiały po remoncie – lub wymieniają Państwo stare rzeczy na nowe – my przyjmiemy je z wdzięcznością. Na ten moment najważniejsze są dla nas:
kafelki czyli płytki podłogowe i ścienne
kleje do płytek
wylewki samopoziomujące
fugi
brodzik lub zlew dwukomorowy (jeśli ktoś z Państwa pozbywa isę np. kabiny prysznicowej – z chęcią przyjmiemy)
bateria z wylewką lub słuchawką prysznicową (a najlepiej i z tym i z tym)
farba biała emulsyjna lub /i inne kolory :)
farby olejne
potrzebujemy także 3 okien – niestety będziemy musieli je zakupić, te, które mamy są nieszczelne i wisza dosłownie na włosku – koszt wymiany tych okien to około 1500zł – szukamy możliwości tańszego zakupu z montażem
nasz lokal wygląda obecnie tak – galeria pokazuje przemianę lokalu czyli możecie oglądać postępy w przeprowadzanych przez nas pracach – wszystkie p[race przeprowadzane są w ramach wolontariatu za co serdecznie dziękujemy wszystkim pomocnikom :)
Prosimy także o wsparcie na remont – obiecujemy fotorelację z remontów i przystosowania tego miejsca na prawdziwy koci dom tymczasowy dla tych najbardziej potrzebujących
Za każdy grosz będziemy prze-wdzięczni!
38 1370 1109 0000 1706 4838 7307
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
tytułem: remont kociarni




























































