· ·

Fibi [’] już masz swoje nóżki…

Fibi ['] już masz swoje nóżki...

Aktualizacja 16.11.2012r.

Nie udało się… Fibiego pokonała choroba, na którą nie ma lekarstwa – FIP. Ciężko i smutno… Nie tak miało być…

Aktualizacja: 15.11.2012 r.

Fibi ['] już masz swoje nóżki...

Fibiemu zaczął mocno przeszkadzać nienaturalnie wygięty kręgosłup, który ma negatywny wpływ na cały organizm. Objawia się to zaburzeniami, które najprawdopodobniej są zaburzeniami neurologicznymi. W ciągu kilku dni z wesołego, rozrabiającego i wiecznie szukającego zabaw kociaki Fibi stał się osowiały, nieobecny, przestał samodzielnie jeść, przestał chodzić. Wdrożone leczenie – serie zastrzyków, specjalistyczna wysokowartościowa karma po woli dają efekty, najważniejsze, to że Fibi zaczął sam jeść, póki co jest to karma weterynaryjna, gerberki z mięsem dla dzieci i kocie mleko. Fibi zaczął interesować się otoczeniem, po woli zaczyna chodzić. Robimy wszystko, by przywrócić mu chęć do życia.
Ktoś mnie zapytał, po co tego kota tak męczyć, nie lepiej uśpić? Odpowiedziałam zaproszeniem i poznaniem Fibi, poznaniem jak ten kociak kocha człowieka, jak bardzo stara się jeść i chodzić, jak można go teraz zawieść? Łatwo podejmować takie decyzje, kiedy jest się z dala zwierzaka, kiedy nie widzi się ile ten kociak się stara. Nie zrobimy przecież nic, jeśli on sam nie będzie chciał żyć, jeśli się podda. Każdy kto poznał Fibi wie, że leczenie i walka o niego, to słuszna decyzja, musimy go ‘postawić na nogi’ przecież wózeczek rehabilitacyjny, który ma odciążyć kręgosłup i jednocześnie go rehabilitować już jest w trakcie konstruowania.

Aktualizacja: 5.11.2012 r.
Wydawałoby się, że największym problemem u Fibi są kikutki, które na skutek rośnięcia kości zaczęły pokrywać się ranami. Na szczęście podawanie antybiotyków, leków przeciwbólowych oraz stosowanie maści pomogło wygoić kikutki, ranki już się nie robią. Co oznacza, że planowana operacja skrócenia kości kikutków póki co nie jest potrzebna i to są wspaniałe wieści. Ale niestety to nie koniec kłopotów dla tego malca. Otóż Fibi urósł i z powodu znacznej różnicy długości kończyn przednich i tylnych kociak mocno obciąża kręgosłup garbiąc się  przy chodzeniu, co może doprowadzić do poważnych zwyrodnień.
Planujemy zakup specjalistycznego wózka rehabilitacyjnego, z którego korzystają koty i psy z paraliżem kończyn lub psy w chorobie dysplazji stawów.
Chcemy walczyć o tego kociaka, walczyć chociażby dlatego, że taki się nie urodził,  ktoś go bestialsko okaleczył, a on mimo to,  kocha człowieka całym sobą. Wystarczy tylko się do niego odezwać, a on zaczyna głośno mruczeć i domaga się pieszczot. Okaleczony przeżył na wolności, bo chciał żyć, dlatego zrobimy wszystko, by pomimo kalectwa był szczęśliwym kotem!

Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...

*********************

Aktualizacja: 2.10.2012 r.

Fibi ['] już masz swoje nóżki...

Fibi dostał od losu drugą szansę.
Ale niestety choć wiele za nim, tak dużo jeszcze przed nim…
Fibi był na konsultacji u lekarzy weterynarii, którzy jednogłośnie stwierdzili, że jego nóżki są po urazie, że na pewno się taki nie urodził. A to jak do tej pory przetrwał na wolności – to cud. Teraz niestety pojawiły się komplikacje – Fibi rośnie i rosną też jego kości, a skóra na nóżkach już nie – kości rozciągają skórę i na kikutach robią się rany…Fibiego czeka więc operacja skrócenia kości i naciągnięcia ich mięśniem. Lekarze stwierdzili, że skoro po tak ciężkim urazie przeżył i jeszcze mimo swojego kalectwa przystosował się do życia na wolności – trzeba dać mu szansę, trzeba spróbować! Mamy nadzieje, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, nóżki się ładnie zagoją i Fibi nie będzie już musiał więcej cierpieć. Tyle już przeszedł, tyle się wycierpiał, a to przecież jeszcze kociak… Ale dał radę, mimo ogromnego bólu i strachu – przetrwał i żył na wolności. Kto tak okrutnie mógł go skrzywdzić? Aż trudno sobie wyobrazić przez co to maleństwo musiało przejść…

Fibi na szczęście jest pod bardzo dobrą opieka i zrobimy wszystko, aby poprawić mu komfort życia, aby mógł rosnąć zdrowy i już nigdy nie cierpiał.

*********************

Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...
Fibi ['] już masz swoje nóżki...

Fibi ma około 5 miesięcy – to jeszcze koci dzieciaczek. Do tej pory był kotem wolno żyjącym, mieszkającym  na jednym z łódzkich podwórek. Tam się urodził i tam do tej pory przetrwał. Ale jak mu się to udało, tego nie wie nikt, bo Fibi nie ma tylnych łapek…  Musiał je stracić, gdy był jeszcze kocięciem lub po prostu taki się urodził. I tak malutki Fibi, z kikutkami zamiast nóżek, musiał sobie radzić w tym wielkim, czasem niebezpiecznym, otaczającym go świecie. Aż ciężko sobie wyobrazić, przez co musiał przejść ten mały, kaleki  bezbronny kotek i jak długo musiałby sobie radzić sam , gdyby nie Pan Krzysztof, który go wypatrzył. I choć złapanie malucha nie było takie proste, Pan Krzysztof nie poddawał się i włożył wiele wysiłku i determinacji by złapać kociaka.  Wreszcie się udało i Fibi jest już bezpieczny.
Musimy nadmienić, że to nie pierwszy kot uratowany przez Pan Krzysztofa :). Oby było więcej tak wrażliwych ludzi!

Fibi trafił do domu tymczasowego, w którym odkrywa swoją łagodną i mruczącą kocią naturę. Jest to kociak zupełnie pozbawiony agresji ,pomimo że przez całe swoje życie nie obcował z człowiekiem. A jednak jest ufny i odważny w kontaktach z nim. Jakby zdawał się rozumieć, że to człowiekowi zawdzięcza swoje drugie, zupełnie nowe życie :)

Pomimo kalectwa, Fibi radzi sobie świetnie, również z kuwetą – korzysta z niej bezbłędnie. Jest przy tym kotkiem bardzo czystym, który swoje mięciutkie futerko myje cały czas :) Fibi radzi też sobie z zabawami z psem i drugim kotem, uwielbia się tulić i mruczeć. W końcu  to kotek bardzo towarzyski i ciekawy tego nowego życia. Uwielbia noszenie na rękach – wówczas zaciekawiony spogląda na wszystko z góry i mruczy…
ale to jak mruczy :)

Widać, że Fibi jest teraz szczęśliwy. Ma dobrą opiekę, pełną miskę, jest bezpieczny i kochany… mimo swojego kalectwa.  Nic mu już nie grozi i przed nikim i niczym nie musi uciekać.  Dostał od losu drugą szansę.
Dlatego chcielibyśmy zapewnić małemu Fibiemu start w nowym życiu: opiekę weterynaryjną (odrobaczenie, szczepienia, kastrację).

Jeśli Ktoś chciałby pomóc małemu Fibiemu by mógł rosnąć i być zdrowym, prosimy o wpłaty na konto:

38 1370 1109 0000 1706 4838 7307
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
z dopiskiem: dla Fibiego

lub zakup wirtualnych cegiełek na allegro: http://allegro.pl/charytatywna-fibi-kociak-bez-nozek-i2722057715.html

Będziemy wdzięczny za każdą, nawet najmniejszą wpłatę.

Dziękujemy!

Natomiast, jeśli ktoś z Państwa chce zaopiekować się Fibim i dać prawdziwy dom temu dzielnemu kociakowi prosimy o kontakt [email protected]

Jeśli chcesz adoptować — wypełnij ankietę przedadopcyjną

Przejdź do ankiety (otwiera się w nowej karcie)