Basię [*] zabrał FIP…
Aktualizacja: 5.01.2013 r.
Basia odeszła za Tęczowy Most…
Jedynym pocieszeniem dla nas opiekunów jest to, że Basia nie zdążyła cierpieć. FIP to zdradliwy wirus, który wiele dni lub tygodni potrafi dawać objawy innych chorób, które w nastepstwie są leczone. Wirus u Basi rozwinął się bardzo szybko. W sobotę do późnego wieczora bawiła się z drugim kotem, biegała z myszkami i piłeczkami, dużo zjadła. Następnego ranka Basia była osowiała, nieobencna bez apetytu. W lecznicy okazało się, że Basia ma prawie 40 stopni gorączki a płyn pobrany z jamy brzusznej jedynie potwierdził obawy pani doktor. Wszyscy byliśmy zaskoczeni. Do tej pory ciężko mi uwierzyć, że Basi już nie ma, to wszystko tak nagle i szybko się wydarzyło. Mieliśmy być domem tymczasowym i znaleźć Basi najwspanialszy dom stały, tymczasem staliśmy się jedynym domem jaki zdołała Basia poznać. Los chciał, że przez chwilę była naszym członkiem rodziny, przez chwilę była nasza, nie była bezdomna, nie była anonimowa po prostu była nasza i w sercach zawsze będzie nasza. Maleńka usnęła tak jak Fibi, na moich rękach, to takie niesprawiedliwe… i znów nie tak mialo być…

********************
Aktualizacja: 28.01.2013 r.
Basia od kilku dni zamieszkała w zaprzyjaźnionym domu tymczasowym, gdzie od pierwszych chwil polubiła się z psem i dwiema kotkami rezydentkami. Zachowanie Basi niczym negatywnym nie mogło nas zaskoczyć :) Basia jest pogodną, łagodna koteczką, która lubi pieszczoty i jako prawdziwy kot śpi z człowiekiem w łóżku. Basię może adoptować rodzina z dzieckiem, bo Basia jest bardzo cierpliwa w kontaktach z sześcioletnią opiekunką i bardzo lubi z nią spać i pierwsza zaczepia do zabaw i głasków. Wystarczy tylko musnąć kocie futerko a Basia od razu cudnie mruczy.
Jeszcze nie do końca jest to rozbrykany i beztroski kot, choć biega i broi razem ze swoją rówieśniczką, ale często po oczach widać, że o czymś rozmyśla, coś do niej wraca, wówczas ma smutne oczy, mamy nadzieję, że szybko zapomni o tym co było kiedyś i znajdziemy jej wspaniały dom, który do końca kocich dni będzie rozpieszczał ten koci skarb.
chętnych do adopcji prosimy o kontakt do Kasi : [email protected]



Pod opiekę Kotyliona trafiła mała Basia – słodka istota, która aż się rwie do człowieka. Leczymy koci katar i grzybicę skóry, a Basia nam mruczy, nawołuje z klatki i wyciąga łapki przez kraty by zwrócić na siebie uwagę i zachęcić do wspólnej zabawy.
Basieńka to radosny kociak, spragniony kontaktu z człowiekiem i zabaw, po wyleczeniu będzie szukała cudownego domku stałego. Domek ten zyska prawdziwy koci skarb, który rozweseli każdy zły nastrój – bo Basia to radość w czystej postaci ;)
Jeśli chcieliby Państwo wspomóc leczenie Basi i jej pobyt w lecznicy – prosimy o wpłaty. Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę.
Wpłat można dokonywać bezpośrednio na nasze konto w Vivie!
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
Z dopiskiem: dla Basi


![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01573.jpg)
![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01576.jpg)
![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01579.jpg)
![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01582.jpg)
![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01596.jpg)
![Basię [*] zabrał FIP...](https://kotylion.pl/wp-content/uploads/2013/01/DSC01598.jpg)
