Bamboszek (już nie) Maniutki – przesyła pozdrowienia!
Aktualizacja: 13.10.2013 r.
Wszystkich fanów Bamboszka Maniutkiego informujemy, że obchodzi on dziś urodziny. No i nie jest już Maniutki. Ni wiekiem ni ciałem
Bambosz jest tym najmądrzejszym, najbardziej zdystansowanym do szaleństw „rodzeństwa” (i przy okazji najbardziej leniwym) i zwykle najbardziej potulnym z kotów. Jego ulubioną zabawą wydaje się być podgryzanie pomidorów, ogórków, kradzież i zabawa np fasolą lub bobem a także wspólne spanie albo wtulanie i dawanie się przeze mnie wygłaskać
dla porównania wstawiamy zdjęcie Bamboszka sprzed adopcji i obecnie


i kilka innych zdjęć ze swojego domku





uwielbiamy takie wieści :)
Aktualizacja: 06.02.2013 r.
Wieści od Bamboszka – pamiętacie go jeszcze? Rośnie jak na drożdżach! A w jednej dłoni się mieścił ;)
O Bamboszku tym razem będzie zaledwie kilka słów, chociaż długo można by opowiadać. To najwspanialszy kompan codziennych zajęć i największy pieszczoch wśród kotów jakiego znam, choć oczywiście ma też swój koci charakter i potrafi chadzać własnymi drogami. Nie ukrywam, że Bambo est ulubieńcem domu, mimo, że ma sporą konkurencje, co da sie zauważyć na zdjęciach. Rozwija sie prawidłowo, dopisuje mu zdrowie, energia i ciekawość. Dziękujemy za niego. :) Pozdrawiamy
Łukasz, Kasia i reszta familii.








Aktualizacja: 22.11.2012 r. Bamboszek dziś zamieszkał u Pana Łukasza – odzywaj się Maniutki do nas czasami!
Aktualizacja: 9.11.2012 r. Bamboszek ma dopiero 3 tygodnie. Dopiero od kilku dni sam zaczął jeść papki zrobione z mleka dla kociąt i super puszeczki. Codziennie za to uczy się czegoś nowego i z dnia na dzień coraz bardziej jest kotem. Z dnia na dzień zdobywa coraz to wyższe szczyty, coraz szybciej biega, od wczoraj także, kiedy jest głodny wspina się po mojej nodze i krzyczy w niebogłosy. A kiedy jest zmęczony układa się na moich piersiach i mrucząc ugniata łapkami i zasypia.
Jest kotem wychowanym przez człowieka więc ludzi kocha ponad życie i czuje się ludzko-kocim dzieckiem. Jest także małym kocim wojownikiem. Ogon robi w paprotkę i atakuje dłoń robiąc przy tym strasznie-straszne miny i sadząc skoki tak wysokie, że można ze śmiechu pęc.
Jest niezwykły nie tylko ze względu na umaszczenie, ale przede wszystkim ze względu na swoją miłość do ludzi.
Zapewne będzie nakolankowym, wiecznie pragnącym bliskości łobuzem. Ale też małym odkrywcą świata i towarzyszem we wszystkich czynnościach.






















