Piratka – nadal problemy z oczkiem
Aktualizacja: 16.11.2016
Piratka cały czas ma problemy z oczkiem. Jej opiekunki – Karolina i Kasia robią wszystko, by było dobrze – niestety – dobrze nie jest :( Tak piszą Dziewczyny o ostatnich przejściach Piratki:
„Rozmawiałyśmy z dr Kasią Szulc i zgodnie stwierdziłyśmy, że utrzymywanie dalej oczka Piratki przyniesie jej więcej bólu niż korzyści. Oczko nie reaguje już, tak jak kiedyś, na światło, a co parę dni jest nabrzmiałe (rośnie ciśnienie w gałce), ropieje, a nawet krwawi (pęka rogówka), pomimo, że stosujemy krople. W niedzielę, krwawienie było tak duże, że kotka płakała z bólu i pojechałyśmy do weterynarza, gdzie dostała leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Wczoraj zapadła decyzja o usunięciu oczka, zabieg ma się odbyć dziś. Od czerwca starałyśmy się leczyć oczko stosując różne krople, kotka miała też wykonany zabieg usunięcia tęczówki i soczewki, ale bez efektu. Piratka, mimo, iż nie widzi, jest bardzo radosnym, żywym kocim dzieckiem, radzi sobie doskonale, ale ciągłe problemy z oczkiem powodują ból i wycofanie. Nie chcemy, by dłużej cierpiała z powodu bólu i ciągłych wizyt w lecznicach, chcemy, by zapomniała o problemach i wiodła szczęśliwe życie razem z nami. Bo Piratka z nami zostaje – nie wyobrażamy sobie już domu bez niej.”
Prosimy najgoręcej o kciuki za dzisiejszy zabieg.
Trzymajcie je za Piratkę, by wszystko poszło dobrze i by ta operacja była dla niej początkiem szczęśliwego, beztroskiego życia bez bólu.
Aktualizacja: 20.09.2016
Piratka czuje się dobrze – niestety z jej jedynym oczkiem wciąż są kłopoty. Okazało się, że wirus spowodował przyrośnięcie trzeciej powieki do rogówki i Piratka w poniedziałek przeszła kolejną operację – tym razem wycięto fragment trzeciej powieki i odpreparowano powiekę od rogówki. W piętek kicia pojechała na kontrolę – oczko jest ładne, mamy nadzieję, że już tak zostanie, choć boimy się powtórki sytuacji z przeszłości, kiedy było już dobrze, a nagle Piratka lądowała na stole zabiegowym. Cały czas kroplimy do oczka, teraz są dwa rodzaje kropli i zaciskamy kciuki, by już wreszcie było dobrze. Oprócz perypetii z oczkiem Piratka ma się doskonale – wciąż się przemieszcza, chce się bawić i podgryzać, jest ciekawa wszystkiego i wszystko by zjadła ;p Uwielbia zabawki, które wydają dźwięki, np pokebola i myszkę z dzwoneczkiem na ogonku ;) Poluje na owady, ma niesamowity słuch. I bardzo lubi byc przy człowieku :)
Ostatnie kłopoty Piratki – operacja i leczenie kosztowały ponad 350,- zł. To sporo – jednak bardzo chcemy uratować to jedyne oczko i wykorzystać każdą szansę, jaką mamy.
Bardzo jesteśmy wdzięczni za dotychczasowe wsparcie dla koteczki. Gdyby ktoś jeszcze zechciał nam pomóc w opłaceniu jej leczenia – prosimy o darowizny dla Piratki na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
[email protected]
z dopiskiem: dla Piratki
Za każdy datek – ogromne podziękowania!
Aktualizacja: 20.07.2016 r.
Piratka czuje się dobrze. Rana po usuniętym oczku pięknie się zagoiła, teraz czekamy aż zacznie na niej rosnąć futerko. O drugie oczko wciąż walczymy. Koteczka regularnie jeździ na kontrole, regularnie też dostaje do oczka kropelki. Jest odrobinę lepiej – oczko się troszkę zmniejszyło, ma też bardziej naturalny kolor. Nie są to spektakularne zmiany – ale każda – nawet najmniejsza poprawa bardzo nas cieszy. W domu Piratka czuje się i zachowuje świetnie. Powoli zmniejsza się też jej dystans z rezydentką – syki i parskania tej ostatniej wciąż jeszcze słychać – ale są coraz mniej stanowcze – najwyraźniej Piratka i dostojne kocie damy potrafi zjednać swoim charakterem :)
W najbliższych dniach Piratkę czeka kolejna wizyta u okulisty – trzymajcie kciuki za postępy w leczeniu i poprawę, o którą tak zabiegamy.
Gdyby ktoś zechciał Piratkę wesprzeć finansowo – z wdzięcznością przyjmiemy dla niej darowizny na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytuł przelewu: darowizna dla Piratki
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: [email protected]
Dziękujemy z całęgo serca za wszystkie dotychczasowe wpłaty dla koteczki – to dzięki nim mogliśmy – i wciąż możemy jej pomagać i walczyć o jej oczko. Wielkie Dziękujemy!
Aktualizacja: 10.07.2016 r.
Piratka miewa się nieźle.
Ma coraz więcej energii i pięknie się bawi. Rana po usuniętym oczku powolutku się goi. Były z nią małe problemy, ale teraz wydaje się, że wszystko idzie ku dobremu. Na zdjęciach ranka nie wygląda najlepiej – ale naprawdę goi się ładnie – nic się z niej nie sączy, nie widać też, by Piratkę ta ranka bolała. Z drugim oczkiem nie jest niestety dobrze. Maleńka poprawa jest – ale rokowania co do niego wciąż nie są dobre. Próbujemy jednak. W piątek Piratka była na kolejnej kontroli – dostała zastrzyk z antybiotykiem, zmienione też zostały kropelki do oczka. Niestety – Piratka musi czasem chodzić w kołnierzu – by nie korciło jej drapanie gojącej się ranki czy chorego oczka. Kicia nie jest tym zachwycona – ale jakoś sobie radzi. Staramy się zdejmować jej tę wątpliwą „ozdobę” kiedy tylko jest to możliwe, ale czasem kołnierz trzeba założyć.
O kciuki za to małe słonko prosimy.
Piratka pozdrawia gorąco i bardzo dziękuje wszystkim za wsparcie :)
Gdyby ktoś jeszcze zechciał przekazać dla niej grosik będziemy bardzo wdzięczni. Wpłacać darowizny można na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule wpisując: darowizna dla Piratki
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: [email protected]
Za każdy datek najserdeczniej dziękujemy!
Aktualizacja: 5.07.2016 r.
Piratka jest już po zabiegu usunięcia oczka. Pora była najwyższa – oczko mogło w każdej chwili pęknąć. Do oczka założone zostały opatrunki, które trzeba wymieniać co dwa dni. Piratka jest więc teraz częstym gościem w lecznicy – na szczęście nie stresuje się tym mocno. Opatrunki mają za zadanie zapobiec „zapadnięciu się ” rany po oczku – mamy nadzieję, że spełnią swoją rolę.
Drugie oczko zostało zaszyte tak, by można było wpuszczać do niego kropelki, a jednocześnie zabezpieczyć je przed wysychaniem i zabrudzeniem. Niestety – oczko, o które chcemy zawalczyć nie wygląda dobrze. Potrzebujemy wielkiego szczęścia przy jego leczeniu. Jeśli nie cudu.
Piratka na szczęście czuje się dobrze. Narkozę zniosła dzielnie – i tylko przez pierwszy wieczór po zabiegu była troszkę „pijana” Teraz wróciła już do siebie – ma humor i apetyt – a to jest bardzo ważne.
Trzymajcie za nią kciuki – bardzo prosimy!

Aktualizacja: 29.06.2016 r.
Piratka była w sobotę u kociego okulisty – w klinice, w której nasz Fiołek miał operację przeszczepienia rogówki. Wieści niestety nie są dobre. Jedno oczko jest nie do uratowania – nie ma żadnych szans by jego stan się poprawił – oko nie reaguje na światło, wdała się już w nie martwica. Żadne leki nie są w stanie tych zmian odwrócić ani im zaradzić. Oczko trzeba usunąć, bo na pewno kicię boli – poza tym istnieje niebezpieczeństwo, że pęknie lub że Piratka je rozdrapie, co z kolei może wywołać zakażenie. Wczoraj z oczka zaczęła się sączyć krew – nie można więc dłużej czekać. Zabieg zaplanowany jest na dziś. Trzymajcie kciuki za malutką. Drugie oczko jest w troszkę lepszym stanie – ale rokowania co do niego też nie są dobre :( Powalczymy o nie jednak – a przynajmniej damy mu szansę. Jeśli będziemy mieli dużo szczęścia możemy doprowadzić do stanu, kiedy oczko będzie reagowało na światło/cień. Niestety – to wszystko, na co możemy liczyć. W najgorszym wypadku – i to oczko trzeba będzie usunąć. Na razie jednak próbujemy z kropelkami.
Dziękujemy za tak wielki odzew i pomoc okazaną Piratce, dziękujemy za rady. I bardzo prosimy o kciuki, bo potrzebne są jak nigdy dotąd.
24.06.2016 r.
Piratka wyszła na spotkanie z człowiekiem – choć go nie widziała. Wyszła instynktownie, jakby przeczuwała, że tylko tak ma szansę się uratować…
Piratka ma niespełna 4 tygodnie i od 2 dni jest pod naszą opieką. Waży 300 g, a jej oczy są całkowicie zniszczone przez koci katar. Nie uda się ich uratować. Piratka już nigdy nie zobaczy świata. Walczymy o to, by z nami została. Na środę zaplanowana jest operacja usunięcia zniszczonych gałek ocznych – nie można z tym czekać zbyt długo. Do tej pory malutka musi troszkę przytyć i się wzmocnić. Na szczęście próbuje jeść – choć najbardziej na świecie chce być głaskana i tulona.
Pomóżcie Piratce – bardzo prosimy.
Będziemy wdzięczni za każdą, najmniejszą nawet darowiznę dla tego maleństwa na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytuł przelewu: darowizna dla Piratki
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT GOPZPLPW
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: [email protected]
I prosimy o kciuki. Potrzebujemy dużo szczęścia…































