Adoptusie. Lusia – spokojna seniorka
Szpital. Duży teren i dużo budynków. W szpitalu pacjenci i obsługa medyczna. I tylko jedna osoba, która lituje się nad głodnymi kotami i dokarmia je za własne pieniądze. Szpital nie leży w centrum miasta, więc można przypuszczać, że te biedaki nie urodziły się dzikie, zostały raczej porzucone, w polu, na pobliskich działkach, pod lasem… Dają się dotykać i głaskać, mieszkają najprawdopodobniej gdzieś w piwnicach szpitala.
Ale powstał problem: jedyna karmicielka dostaje wypowiedzenie, a koty muszą zniknąć… dlatego bardzo prosimy o domki… mogą być wychodzące…
Lusia jest 10-letnią koteczką, wysterylizowaną. Ze względu na wiek pewnie znalezienie domu będzie dużym problemem, tym bardziej, że Lusia chociaż lubi głaskanie, jest nieufna. Potrzebuje dużo spokoju i cierpliwego człowieka.
Kontakt w sprawie adopcji: [email protected]
Jeśli chcesz adoptować — wypełnij ankietę przedadopcyjną
Przejdź do ankiety (otwiera się w nowej karcie)

