Czytelnia. Jak pies z kotem

Czasem zdarza się, że łączy się psiarz z kociarą albo odwrotnie. I co dalej? każdy chciałby mieć swojego przyjaciela w nowym domu, ale tyle się przecież mówi, że kot i pies w to nie najlepsze połączenie. Czyżby?…?

546630_374185619304637_1968753635_n

 

Decydujemy się na kota i psa jednocześnie
O ile nasz wybór nie pada na szczeniaczka i małe kocię – a na przykład na dorosłe zwierzęta lub „nastolatki” ze schroniska czy fundacji – dobrze jest najpierw porozmawiać z wolontariuszami czy dotychczasowymi opiekunami z domu tymczasowego o konkretnym zwierzęciu. Istnieją oczywiście indywidualiści, którzy nie będą tolerować żadnych innych zwierząt w swoim najbliższym otoczeniu, ale zdarzają się też i pary mieszane, które los wspólnie dotknął np. śmiercią opiekuna. Wtedy zwierzęta są już ze sobą zżyte i ewentualne problemy w porozumieniu się ograniczają się do minimum. Także w domach tymczasowych czasem psy i koty mieszkają razem i wspólnie oczekują na nowych opiekunów.

Mamy kota, boimy się przygarnąć jeszcze psa
Z taką sytuacją zderzyłam się osobiście, kiedy w domu czekały na mój powrót z pracy trzy koty, a tuż przed moim samochodem ktoś wyrzucił z auta psa. Prawie roczny, przerażony kundelek spędził pierwszą noc na smyczy, uwiązany do ramienia śpiącej, ale równie przerażonej pańci. Już po kilku tygodniach psiak stał się najlepszym kumplem moich kotów, służącym im jako termofor i myjka do uszu jednocześnie. W zamian – koty zrzucają psu z blatu w kuchni małe poczęstunki w postaci swoich własnych chrupków czy kawałka ukradzionego mięsa.
Pamiętajmy tylko, że komunikacja z kotem jest całkowicie odmienna od porozumienia z psem. Z początku każdy kociarz będzie miał z tym trochę problemu, warto wtedy zwrócić się do psiej szkoły, kogoś doświadczonego czy choćby lekarza weterynarii. Po jakimś czasie odmienne traktowanie przedstawicieli obu gatunków wchodzi w krew tak, że robi się to bez zastanowienia ;)

Chcielibyśmy kota, ale nasz pies goni koty na spacerze
Goni, a jakże. Bo uciekają. Jakby nie uciekały, to by nie gonił.
Czym innym jest kot na podwórzu czy ulicy, a czym innym kot w mieszkaniu czyli zwyczajnie członek stada. O ile jesteśmy prawdziwymi przewodnikami dla naszego psa, łatwo wytłumaczymy mu, że kot także należy do sfory. Dla obopólnego bezpieczeństwa naszych zwierząt – pies musi być na najsłabszej pozycji w stadzie. A osiągnąć to stosunkowo łatwo, o ile będziemy przestrzegać reguł stada: pies dostaje jeść na końcu, z psem witamy się na końcu, karcimy psa, jeśli przesadza w zabawie z kotem, pierwszeństwo zawsze i wszędzie ma kot. Tym sposobem kocia megalomania pozostanie nienaruszona, a pies będzie zadowolony i spokojny.

inga



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com